Przejdź do treści

WiadomościJarocin

80 lat temu zginęli z rąk Niemców. Przypominamy historię z okolic Osieka [ZDJĘCIA]

80 lat temu w obławie na Niemców zginęło trzech ochotników. Szer. Feliks Maciejewski, st. szer. Teodor Pietrowiak i szer. Józef Roguszczak zostali pochowani na cmentarzu w Mieszkowie. Miejsce ich śmierci upamiętnia obelisk w lesie. Ta część naszej lokalnej historii należy do mniej znanych, dlatego warto ją przypomnieć w rocznicę tych wydarzeń.

Lidia Sokowicz

4 min czytania14 zdjęćAktualizacja:

Fot. gmina Jaraczewo
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Ostatniego dnia stycznia 1945 roku o godz. 4.00, przy temperaturze -20 ˚C i w głębokim śniegu, grupa 40 ochotników Oddziału Samoobrony Terytorialnej z Cząszczewa, Osieka, Szypłowa i Stramnic wzięła udział w obławie na niemiecką grupę dywersyjną na terenie leśnictwa Osiek. Po przeczesaniu lasu większa część oddziału skierowana została do penetracji domów we wsi Zalesie, natomiast 6-osobowy patrol ochotników w składzie: dowódca patrolu Tadeusz Ciesielski ze Szypłowa, Feliks Maciejewski z Osieka, Józef Roguszczak ze Szypłowa, Antoni Pietrowiak i Teodor Pietrowiak oraz Franciszek Woś ze Stramnic, udał się w celu obszukania stojącego opodal lasu zadaszonego stogu siana (bróg).

Poniżej publikujemy relację dowódcy patrolu Tadeusza Ciesielskiego złożoną w 5 sierpnia 1977 r. u przewodniczącego Komisji Historycznej ZBoWiD-u w Jarocinie Franciszka Lubiatowskiego, której oryginał znajduje się w Muzeum Regionalnym w Jarocinie:

„Po dotarciu na miejsce około godz. 8.00, Józef Roguszczak zgłosił się na ochotnika aby przeszukać bróg. Wszedł po drągu, na brogu napotkał nogami na tornistry i zaplątał się w jakieś przewody. Bez sygnału zeskoczył na dół, stwierdzając, że u góry są Niemcy. Chcieliśmy bróg podpalić, ale siano się nie zapalało. Wydałem rozkaz oddalenia się od brogu, by zająć dogodne pozycje w lesie (ok. 50 m), każdy w pewnej odległości od sąsiada. Stamtąd wezwałem Niemców do poddania się „Austreten! Hande Hoch!”. Niemcy odpowiedzieli silnym ogniem z ręcznej broni maszynowej. Była godzina 8.15. Odpowiedzieliśmy schowani z naszych karabinów ręcznych. Po kilku salwach widziałem jak Roguszczak składający się do strzału w pozycji leżącej, został trafiony w głowę i na miejscu zabity. W walce polegli także Teodor Pietrowiak i Feliks Maciejewski a Antoni Pietrowiak ciężko ranny wycofał się w kierunku gajówki. Przy jednej ze zmian magazynku, stojąc za drzewem dostałem 3 przestrzały przez prawe ramię. Ręka opadła. Byłem bezbronny. Nastąpił silny krwotok, upadłem za drzewo, byłem świadomy, że został tylko Woś. Pomoc nie nadchodziła. Około 10.30 zaczął schodzić z brogu pierwszy Niemiec. Szedł z automatem w moim kierunku. Sądziłem, że mnie dobije. Byłem jeszcze przytomny, udałem zabitego, wiele krwi na śniegu i moja nieruchomość widocznie przekonały Niemca, że zostałem zabity. Niemiec oddalił się w kierunku lasu chwalęcińskiego. Po około 2 minutach schodził następny Niemiec z brogu. Padł jeden strzał oddany przez Wosia. Niemiec został zabity. Za chwilę zsunął się kolejny Niemiec i też padł od strzału Wosia. Potem nastąpił spokój. Woś lekko ranny wycofał się około godziny 11.00. Zawiadomił oddział. Niestety na miejsce walki nikt nie przybył. Ja straciłem przytomność. Odzyskałem ją dopiero w gajówce ok. 15.00. Z pola walki zostałem zabrany po przybyciu milicji i przewieziony do szpitala w Jarocinie. W szpitalu dowiedziałem się od Wosia, że po umilknięciu strzałów pozostały mu tylko 3 naboje. Nie wiedząc, ilu Niemców jest na brogu, przepuścił pierwszego, zostawiając naboje dla następnych i jeden dla samoobrony. W szpitalu znajdował się także ciężko ranny Antoni Pietrowiak, który niestety po kilku miesiącach (13.06.1945 r.) zmarł. Osobiste ocalenie zawdzięczam temu, że wskutek silnego mrozu krwotok ustał przez zamarznięcie krwi. Po spaleniu brogu nie znaleziono w popiele szczątków kości ludzkich, co świadczyłoby o tym, że znajdowało się tam tylko 3 Niemców. Osobiście w czasie walki miałem wrażenie, że jest tam przynajmniej 9 strzelców sądząc po ilości stanowisk ogniowych. A może następni zeszli z brogu dopiero po opuszczeniu pola walki przez Franciszka Wosia?” .

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

3 lutego 1945 r. pochowano we wspólnej mogile na cmentarzu w Mieszkowie 3 bohaterskich ochotników: szer. Feliksa Maciejewskiego (lat 22), st. szer. Teodora Pietrowiaka (lat 31) i szer. Józefa Roguszczaka (lat 21). Szer. Antoni Pietrowiak (lat 25) zmarł w wyniku odniesionych ran w szpitalu po kilku miesiącach i 19 czerwca 1945 r. dołączył do swoich kolegów. W miejscu walki w Bielejewie, na terenie leśnictwa Osiek (gmina Jaraczewo) w 28. rocznicę wyzwolenia Ziemi Jarocińskiej został odsłonięty obelisk upamiętniający tamto wydarzenie.

W lutym 2014 roku na łamach "Gazety Jarocińskiej" ukazały się wspomnienia Zofii Urbanowicz, siostry Antoniego Pietrowiaka, które spisała Ewa Hejduk.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

[AKTUALIZACJA]

W 80. rocznicę tych tragicznych wydarzeń delegacja władze gminy Jaraczewo złożyły kwiaty pod obeliskiem. Hołd poległym w tym miejscu Polakom złożyli m.in. burmistrz Bartosz Banaszak i wiceprzewodniczący rady Julian Dropik.

Z kolei starosta jarociński, Mariusz Stolecki wraz z członkiem zarządu Janem Szczerbaniem złożyli biało-czerwoną wiązankę na wspólnym grobie poległych w lesie pomiędzy Osiekiem a Bielejewem, który znajduje się na cmentarzu parafialnym w Mieszkowie.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Sonda

Czy Twoim zdaniem ceny za usługi na cmentarzu komunalnymw Jarocinie są za wysokie?

Wyniki — głosowanie zakończone

  • Tak, 91 procent
  • NIe, 3 procent
  • Nie mam zdania, 6 procent

Łącznie: 334 głosy

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

14 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. W rocznicę tragicznych wydarzeń ze stycznia 1945 roku władze gminy Jaraczewo złożyły kwiaty pod obeliskiem w Bielejewie, a władze powiatu na wspólnym grobie ochotników, który znajduje się na cmentarzu parafialnym w MieszkowieFot. gmina Jaraczewo
  2. Fot. Zbiory rodziny Pietrowiaków
  3. Fot. Zbiory rodziny Pietrowiaków
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Fot. Zbiory rodziny Pietrowiaków
  6. Fot. Zbiory rodziny Pietrowiaków
  7. Fot. Zbiory rodziny Pietrowiaków

Więcej z Jarocina

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze9

  • Ewa · 12 min temu

    Czy wiadomo już, kiedy dokładnie ruszą prace? Mieszkam niedaleko i to dla nas ważne.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Ania · 2 godz. temu

    Dobrze, że w końcu coś się w tej sprawie ruszyło. Czekaliśmy na to dość długo.

  • Kasia_z_Cielczy · 3 godz. temu

    Dziękuję redakcji za rzetelne informacje z naszego terenu.