Opinie i felietony
Z życia wzięte: Prezent pod znakiem drogowym, czyli o progu zaufania
Wystawa zdjęć Szymona Gruchalskiego była (nie tylko dla mnie) wyjątkowa. Najpierw spotkanie „Mój pierwszy Tour de France”, po nim wernisaż, wiele sprzedanych prac na charytatywny cel, oprowadzenie po wystawie z autorem zdjęć, a potem wspomniany już finisaż z mistrzem i jego uczniem, czyli Szymonem Gruchalskim i Maciejem Paterskim. Były wspomnienia…
