Przejdź do treści
jarocinska.pl

Ludzie, których znałam… Czesław Nowak

Moim sąsiadem był Czesław Nowak, ale to nie o nim chcę dzisiaj napisać. Czesława Nowaka zza płota znałam ponad 50 lat, natomiast Czesława Nowaka z dzisiejszych wspomnień poznałam rok temu. To, że go poznałam zawdzięczam jubileuszowi jarocińskiej Izolacji. A było tak…

Anna Malinowski

3 min czytania14 zdjęć

Fot. Anna Malinowski | Opis: Ludzie, których znałam… Czesław Nowak

Rok 2025 stał pod znakiem 100-lecia najstarszej firmy w naszym mieście. Takiej okazji nie można było nie świętować. Ówczesny prezes Piotr Widawski spytał mnie o pomysły na uświetnienie i uwiecznienie jubileuszu. Gdy spotkaliśmy się na pierwszą rozmowę w jego gabinecie przy ul. Poznańskiej, zauważyłam wiszące na ścianie pierwsze wydanie "Gazety Jarocińskiej" z 5 października 1990 roku. Spojrzeliśmy na siebie i od razu wiedzieliśmy, że „Gazeta na Jubileusz” będzie godną wydarzenia formą.

Aby stworzyć jubileuszową gazetę, potrzebni byli ludzie, a zwłaszcza świadkowie czasu, którzy budowali tzw. fabrykę papy. Pomysł okazał się wyśmienity, a zwłaszcza, że Piotr Widawski postanowił ten dzień świętować przede wszystkim z aktualną i byłą załogą:

- To ma być święto tych ludzi! - powiedział z serdecznym przekonaniem.

Otrzymałam telefoniczne namiary na emerytowanych pracowników Izolacji i nie trwało długo, a po drugiej stronie słuchawki usłyszałam między innymi głos Czesława Nowaka. Tak zaczęła się nasza może krótka, ale intensywna znajomość.

Gdy spotkaliśmy się z dziesięcioosobową grupką byłych pracowników na zapoznawczej kawie w Izolacji, nie mogło zabraknąć pana Czesława. Wspominkom i salwom śmiechu nie było końca: - Pamiętacie koncert Urszuli Sipińskiej w naszej Izolacji? - spytał ktoś, a inni dodali - A te wyjazdy autobusem do Raszew na Dzień Kobiet?… A na grzybobranie?… A pochód pierwszomajowy, gdy ktoś z nas zgubił flagę?… A prace społeczne na Poznańskiej?...

Nie miałam wątpliwości, że wszyscy ci ludzie byli nie tylko świadkami, ale i uczestnikami wyjątkowego czasu. Czasu płynącego w kwiecie ustroju socjalistycznego, w którym ludziom wiele brakowało, ale też wiele ich łączyło.

Czesław Nowak był lubianą osobą, a zarazem kimś, przed kim miało się respekt. No i trudno się dziwić, bo jego obecność w Izolacji trwała ponad połowę lat jubileuszowych, które wypełnione były nie tylko pracą na etacie, ale również zaangażowaniem społecznym na rzecz innych. Świadczą o tym wypowiedzi pana Czesława, które znaleźć można na łamach „Gazety na Jubileusz”.

Sprawowałem wtedy funkcję przewodniczącego związków zawodowych i pamiętam, że był to czas, gdy niczego nie było. Nic nie było, a do nas przywożono jesienią ziemniaki i jabłka. Pomagaliśmy wykańczać mieszkania w bloku. Można było dostać te mieszkania na szczególnych warunkach, bo 2/3 było finansowane przez zakład pracy, a 1/3 przez pracownika. Pożyczki bezzwrotne, zapomogi, kredyty na meble, pożyczki dla młodych małżeństw – to wszystko pomagało wtedy ludziom przeżyć te ciężkie czasy. Ludzie byli wtedy bardzo zżyci z zakładem. Nie chce się wierzyć, ale jeszcze dzisiaj pracują tutaj ludzie, którzy znają tamte czasy. Czesława Andrzejczaka przyjmowałem do pracy w latach siedemdziesiątych na stanowisko elektryka. Był zawsze aktywny i przywiązany do zakładu, a dzisiaj po pięćdziesięciu latach nadal jeszcze pracuje na pół etatu, chociaż jest już na emeryturze. Dzięki takim ludziom jak on i jemu podobni, Izolacja dotrwała do tych 100 lat. W Jarocinie oprócz Izolacji, to chyba jeszcze mleczarnia utrzymała się. Życzę Izolacji, aby przetrwała kolejne 100 lat. Aby można było powrócić do tych czasów, gdy pracownik był związany ze swoim miejscem pracy - powiedział.

Czy życzenia Czesława Nowaka dla Izolacji spełnią się? Tego nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć. Pewnym jest natomiast, że zaangażowanie społeczne i identyfikacja z miejscem pracy były dla Czesława Nowaka tymi wartościami, których moglibyśmy życzyć tak sobie, jak i kolejnym pokoleniom, na co najmniej kolejne 100 lat.

Moja śp. babcia Katarzyna często mawiała „Jakie życie, taka śmierć”.

Powiedzenie to dobrze oddaje nagłą śmierć pana Czesława, który do samego końca był bardzo aktywnym i zaangażowanym w sprawy naszego społeczeństwa człowiekiem. Zmarł nagle w wieku 82 lat. Panie Czesławie, miło było Pana poznać!

Poniżej całe wydanie „Gazety na Jubileusz” - zobacz Galeria.

Newsletter jarocinska.pl

Najważniejsze wiadomości z Jarocina prosto na Twoją skrzynkę

  • Raz dziennie, rano — 5 najważniejszych informacji z powiatu
  • Utrudnienia, komunikaty i wydarzenia, zanim wyjdziesz z domu
  • Bez spamu. Wypiszesz się jednym kliknięciem

Tak wygląda dzisiejsze wydanie

  1. 1.Jest decyzja biskupa. Nasz proboszcz został kapelanem samorządowców
  2. 2.Najlepsi absolwenci szkół średnich nagrodzeni. Kto znalazł się w tym gronie i jaką nagrodę dostał? [ZDJĘCIA]
  3. 3.Jest ostrzeżenie dla mieszkańców powiatu jarocińskiego. Zacznie się już po południu

Czytasz nas regularnie?

Dodaj jarocinska.pl jako preferowane źródło w Google

Dzięki temu nasze lokalne wiadomości będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania i w Google News.

Photostory

14 zdjęć
1 / 14

Czesław Nowak - wspomnienie - Ludzie, których znałam

Moim sąsiadem był Czesław Nowak, ale to nie o nim chcę dzisiaj napisać. Czesława Nowaka zza płota znałam ponad 50 lat, natomiast Czesława Nowaka z dzisiejszych wspomnień poznałam rok temu. To że go poznałam zawdzięczam jubileuszowi jarocińskiej Izolacji. A było tak…

Fot. Anna Malinowski

Więcej z Jarocina

Więcej →

Polecane dla Ciebie

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze1

  • jarocinianin · 12 min temu

    Dziękuję redakcji za rzetelne informacje z naszego terenu.