Przejdź do treści

Natalia odwiedza opuszczone i niedostępne miejsca.

Natalia Urbańczak kocha urbex. Odwiedza opuszczone i niedostępne miejsce. Czasem w nich straszy. Nie boi się, a niezwykłe emocje i adrenalina sprawiają, że ciągle jej mało.

Beata Frąckowiak- Piotrowicz

4 min czytaniaAktualizacja:

Natalia odwiedza opuszczone i niedostępne miejsca.
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Urbex (z ang. urban exploration) to eksploracja miejska. Według definicji, którą czytamy w Wikipedii to forma aktywności polegająca na eksploracji zazwyczaj niewidocznych lub niedostępnych budowli i elementów infrastruktury miejskiej.

Gdy eksploruje opuszczone miejsca ma ciary na plecach

Natalia przypadkiem w necie natrafiła na grupę, która publikuje zdjęcia właśnie z takich miejsc: starych, opuszczonych, straszących. Jeden z obiektów bardzo wpadł jej w oko i postanowiła go osobiście zobaczyć. Był to pałac w Krzydłowicach, bo Natalia nie odwiedza tylko opuszczonych budynków w mieście. Ona szuka ich też na wsi lub w środku lasu. Do pałacu w Krzydłowicach do dziś ma sentyment. Co czuła gdy weszła do ruin?

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

-Mam ciary na ciele do tej pory jak patrzę na to zdjęcie. W głowie pokazują się obrazy co tam działo się wieki temu, jak toczyło się tam życie, jaka historia wiąże się z tym miejscem i kto przyczynił się do jego upadku i doprowadzeniu do takiego stanu. Niby teraz opuszczone ale będąc w środku, w tych pozostałościach można odczuć życie tego pałacu - opowiada

Nie wierzyła w duchy, aż do momentu gdy…

Wydaje się, że to wręcz mistyczne przeżycie. Trudno nie zadac więc pytania, czy wierzy w duchy?

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

-Nie wierzyłam do czasu pobytu w pałacu w Świninie gdzie podczas zwiedzania nagle przed nami zatrzasnęły się drzwi… Nikogo poza nami nie było w tym momencie w budynku, a okna były zamknięte więc nie był to też przeciąg … Myślę że coś jednak jest i są miejsca których to coś strzeże.

Co sprawia, że kocha Urbex?

Natalia nie boi się. - Są emocje, jest adrenalina co sprawia że wciąż mi mało - mówi. Choć nie jest tak ekstremalna, jak inni, którzy w takich obiektach śpią. Ona jeszcze tego nie robiła. Raz tylko zwiedzała takie miejsce nocą

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

-Emocje są o wiele większe lecz mimo wszystko wolę dzienne zwiedzanie - twierdzi.

Jak rozpoczęła przygodę z Urbexem?

Swoją przygodę z Urbexem rozpoczęła w 2019 roku. Początkowo kilka razy była sama, później poznałam na grupie kolegę i zaczęliśmy jeździć razem. Teraz jeździ zwykle w kilka osób.

-Obiektów szukamy w necie, wymieniamy się też lokalizacjami na grupie ale też posiadam kilka książek -przewodników o tej tematyce .

Jak wygląda Urbex

Jesteście ciekawe, jak wygląda taka wyprawa? Oto opowieść o tym:

- Wchodzimy do każdego pomieszczenia od piwnicy aż po strych ( jeśli oczywiście dany obiekt jeszcze jest w takim stanie, że pozwala na to). W niektórych pałacach zachowały się różne zdobienia, malowidła, freski, ale można też znaleźć pozostałości mebli czy pamiątki takie jak fotografie,babcine bibeloty, dokumenty,wyposażenie kuchni to po osobach, które prawdopodobnie zamieszkiwały pałac po wojnie . Nie zabieramy nigdy nic ze sobą, oglądamy, robimy zdjęcia i zostawiamy na swoim miejscu.

Urbex - miejsca, które przyprawiają o dreszcz

Natalia zwiedziła bardzo wiele obiektów, ale kilka szczególnie zostało w jej pamięci.Tak opowiada o nich:

  • Pałac, w którym znajduje się wiele pozostałości po mieszkańcach. Nawet wydaje się że uciekali w pośpiechu z tego miejsca. Szafy pełne ubrań, gospodarstwo domowe i masę zabawek...Wszystko to przykryte kurzem zbieranym zapewne od wielu lat
  • Poradziecki szpital w Legnicy - bardzo tajemniczy ,ogromny obiekt w którym mieścił się też basen, kaplica, kino, krematorium. Każde pomieszczenie przyprawiało o dreszcze. Leżały stare strzykawki, bandaże i inne szpitalne gadżety. Niestety, co cenniejsze wynieśli stamtąd lokalni złomiarze, widać ślady po powykręcanych grzejnikach itp.
  • Intrygujące było też zwiedzanie byłej siedziby gestapo, o której dużo można się dowiedzieć czytając artykuły w necie. Ludzie przechodzili tam męczarnie,było rozstrzeliwani na oczach innych, straszne uczucie być w tym miejscu…
  • Ukryta w środku lasu była fabryka amunicji. Około 80 budynków funkcjonowało w środku lasu celowo,po to żeby nie przyjaciele nie mogli zlokalizować fabryki
  • "Pałac wisielców" legenda głosi że każdy kto nabył ten palac ,wieszał się po jakimś czasie w przypałacowym ogrodzie…
  • Dawny szpital w Mokrzeszowie. Bardzo piękn, zachowały się w nim piękne zdobienia z czasów panujących w nim właścicieli.

Niektóre pałace dostały drugą szansę, znalazł się ktoś kto kupił i zadbał o to żeby całkowicie nie popadły w ruinę. Nabywcy remontują je i doprowadzają do ładu.Takim pałacem jest np. pałac w Nowiźnie.

Reklama
ARTICLE_AD_3

Chce odwiedzić opuszczone miasto na Ukrainie

Jakie Natalia ma plany i marzenia związane z Urbexem?

- Odwiedzić Prypeć znane opuszczone miasto na Ukrainie. Jest to plan na przyszłość, trudny do zrealizowania teraz w pandemii, ale myślę że kiedyś się uda. Póki co zwiedzam nasze Polskie piękne zabytki, a jeszcze wiele ich pozostało więc każdą wolną chwilę poświęcam zdobywaniu nowej wiedzy na temat historii tych miejsc i odwiedzam dopóki jeszcze jest co…

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna ma niezwykłe hobby. Trenuje powożenie zaprzęgami konnymi

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Więcej z regionu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze8

  • Ania · 12 min temu

    Zgadzam się z przedmówcą. Takich inicjatyw powinno być więcej.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Mieszkanka Jarocina · 2 godz. temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

  • Stały czytelnik · 3 godz. temu

    Zgadzam się z przedmówcą. Takich inicjatyw powinno być więcej.