Przejdź do treści
jarocinska.pl

WiadomościJarocin

Billboardy z dzieckiem w łonie matki również w Jarocinie. Co to za kampania?

Redakcja

3 min czytania

Billboardy z dzieckiem w łonie matki również w Jarocinie. Co to za kampania?

Billboardy z dzieckiem w łonie matki również w Jarocinie. Co to za kampania?

Łono matki w kształcie serca, a w środku w pozycji embrionalnej położony jest zdrowy, pulchny, różowy płód, właściwie dziecko z pępowiną - takie plakaty i billboardy od kilku tygodni pojawiają się w polskich miastach - na przystankach autobusowych, ścianach budynków. Ostatnio znalazły się też w Jarocinie. Można je zobaczyć między innymi na dużych billboardach przy ul. Powstańców Wlkp. w Jarocinie (skrzyżowanie z ul. Wojska Polskiego), a także na ulicy Wojska Polskiego (dawna DK nr 11).

Co ciekawe i znamienne jednocześnie - przykuwającej uwagę ilustracji nie towarzyszy żaden napis, co powoduje, że nawet w upstrzonej reklamami jarocińskiej przestrzeni - plakaty rzucają się w oczy kierowców i pieszych.


Akcja ma promować tzw. ideę pro-life, czyli sprzeciw wobec aborcji. Dziennikarze ogólnopolskiego portalu informacyjnego ustalili, że autorka rysunku nie zgadza się z kampanią.

- Zdecydowanie nie zgadzam się i jestem przeciwna tej idei - oznajmia autorka na www.wyborcza.pl.

Billboardy z dzieckiem w łonie matki również w Jarocinie. Co to za kampania?

Antyaborcyjną kampanię, w której wykorzystano jej pracę, organizuje fundacja potentata branży okiennej.

W dużych miastach w Polsce plakaty przestawiające nienarodzone dziecko pojawiały się jeszcze w listopadzie. Miała to być odpowiedź środowisk antyaborcyjnych na trwające od 22 października tzw. strajki kobiet. Jednak nie przedstawiają obrazów, do którego przyzwyczaiły wszystkich furgonetki organizacji pro-life. Płód na grafice jest ładny, pulchny i wygląda jak kilkumiesięczne dziecko, a łono ma kształt serca. Okazuje się jednak, że autorka grafiki nie wiedziała o użyciu jej pracy w kontekście antyaborcyjnym.

Jak wyglądał Strajk Kobiet w Jarocinie? Przeczytasz i zobaczysz tutaj

Tematem tajemniczych plakatów zainteresowali się autorzy strony "Beka z młodej sztuki". Chcieli ustalić, kto stoi za antyaborcyjną kampanią. Jak piszą - nośniki w całej Polsce (ściany budynków, autokary, stelaże) zasypane plakatami stały się orężem w dłoniach konserwatywnej kontrrewolucji przemycającej tezę, że osoby uczestniczące w strajkach to potwory, które chcą zabijać różowe, krągłe bobasy.

Billboardy z dzieckiem w łonie matki również w Jarocinie. Co to za kampania?

Ustalili, że autorką plakatu jest rosyjska ilustratorka Ekaterina Glazkova. Kobieta napisała na swoim instagramowym koncie, że nie wiedziała o wykorzystaniu jej pracy do akcji propagandowej przeciwko aborcji. Dodała, że ta grafika miała wyrażać radość macierzyństwa, ale nie macierzyństwa wymuszonego, w którym nie można mówić o żadnej miłości i radości.

- Niezłą ironią losu jest, że największa polska kampania graficzna od wielu lat, która pochłonęła setki tysięcy złotych (będąc przy okazji nośnikiem propagandy prorządowej - a można było przeznaczyć to na realną pomoc dla narodzonych już dzieciaków z konkretnymi potrzebami) jest de facto ilustracją autorstwa kobiety, która publicznie opowiada się przeciw ekstremistycznej ideologii, w którą została nieświadomie włączona. Jak widać, nie pierwszy raz liczą się cele, nie środki – pisze autor postu na fanpage'u "Beka z młodej sztuki".

Poza tym na fanpage'u czytamy wyjaśnienie:

(...) autorka przerobiła swoją akwarelę i wstawiła na stocka. Licencję kupiła antichoice'owa fundacja, zapewne bez zasięgnięcia informacji o intencjach autorki (są cytowane w poście). Istnieje podejrzenie, że nie została w żaden sposób powiadomiona, że jest to ogromna outdoorowa kampania wykorzystywana właśnie w tym momencie politycznym w Polsce.

Newsletter jarocinska.pl

Nie przegap ważnych wiadomości z powiatu

Codziennie rano 5 najważniejszych informacji z Jarocina i okolic. Bez spamu.

Na żadnym nośniku nie jest podana autorka, jedyne Fundacja, która sfinansowała kampanię. Być może sprytny prawnik dałby radę coś wywalczyć, gdyby autorka zdecydowała się na pozew o naruszenie integralności utworu (tj. wykorzystanie grafiki zupełnie na przekór intencjom autorki) + ciekawe jaką licencje wykupiono w przypadku tej historii. Jednak sendo postu nie jest o tym - ale o obskuranctwie Fundacji, która nie umie ogarnąć, że kampanię opiera na grafice autorki, która opowiada się za wyborem.

źródło: Beka z Młodej Sztuki

Udostępnij artykuł

Czytasz nas regularnie?

Dodaj jarocinska.pl jako preferowane źródło w Google

Dzięki temu nasze lokalne wiadomości będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania i w Google News.

Więcej z Jarocina

Więcej →

Polecane dla Ciebie

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze8

  • Ewa · 12 min temu

    Czy wiadomo już, kiedy dokładnie ruszą prace? Mieszkam niedaleko i to dla nas ważne.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • jarocinianin · 2 godz. temu

    Czy wiadomo już, kiedy dokładnie ruszą prace? Mieszkam niedaleko i to dla nas ważne.

  • Ania · 3 godz. temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.