Przejdź do treści

Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku. WAŻNE by w porę zareagować!

Elżbieta Rzepczyk

5 min czytania

Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku. WAŻNE by w porę zareagować!
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Dzisiaj przypada Blue Monday, czyli najbardziej depresyjny dzień w roku.

Niekiedy widzimy wzburzenie, dramatyczne zmiany nastroju, lęk i przygnębienie, izolowanie się, picie większej ilości alkoholu, bezsenność i silny niepokój. Są to sygnały tego, że jeżeli nam się nie udaje dotrzeć do takiej osoby i z nią porozmawiać, to powinniśmy podjąć próbę dotarcia z nią do lekarza - mówi specjalista dr Anna Baran (zobacz na dole).

Termin ten wprowadził w 2004 roku brytyjski psycholog Cliff Arnall. Psycholog uznał, że wówczas kumulują się wszystkie niekorzystne zjawiska i wrażenia: - meteorologiczne: niskie nasłonecznienie i krótki dzień, - ekonomiczne: kończą się terminy spłacania kredytów zaciągniętych przed świętami Bożego Narodzenia, - psychologiczne: spada poziom motywacji, pojawia się rozczarowanie porzuceniem postanowień noworocznych.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Teraz dochodzą do tego również problemy związane z pandemią koronawirusa, obostrzenia i przede wszystkim źle wpływająca na naszą psychikę izolacja.

Z kolei niektórzy eksperci twierdzą, że teoria nie ma naukowych podstaw.

Dr Burnett wskazał również, że teza o Blue Monday jest szkodliwa dla osób cierpiących na depresję. Sugeruje ona bowiem, że depresja jest krótkotrwała, zależna od czynników zewnętrznych, w skrócie - Blue Monday bagatelizuje problem, twierdzi doktor neurologii. "Niebieski poniedziałek" był zresztą wielokrotnie krytykowany przez psychologów i naukowców jako szkodliwy dla percepcji depresji w społeczeństwie. Statystyki pokazują, że najwięcej samobójstw popełnianych jest właśnie w poniedziałki.

Samobójstwo to śmierć, której można uniknąć

Rozmowa z dr Anną Baran - psychiatrą, suicydologiem

Samobójstwo to drastyczny krok, dlaczego dochodzi do takiej sytuacji?

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Samobójstwo to śmierć, której można było uniknąć, stąd tak często pytamy dlaczego tak się stało? Dlaczego zamiast jednej tragedii mamy dwie tragedie i dwa razy więcej osób w żałobie? O ile wypadek drogowy możemy sobie wytłumaczyć, to zgon samobójczy, trudniej jest zrozumieć. Profesor Per Beskow ze Szwecji twierdzi, że samobójstwo to też wypadek - psychologiczny, do którego podobnie, jak do wypadku drogowego przyczyniło się wiele czynników. Nie zawsze są one nam znane. Ale podobnie jak wypadkom drogowym, wypadkom psychologicznym można i trzeba zapobiegać. Z kolej polski suicydolog (naukowiec zajmujący się samobójstwami – przyp. red.) prof. Brunon Hołyst zwraca uwagę na suicydogenne sytuacje, które są szczególnie niebezpieczne. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest skłonność do działania impulsywnego. Nie zapomnę historii, którą kiedyś czytałam o młodym impulsywnym człowieku, który próbował odebrać sobie życie, przez co skazał się na resztę życia na wózek inwalidzki. Nierzadko osoba po próbie samobójczej pytana o przyczyny decydującego o jej życiu czynu, nie potrafi udzielić odpowiedzi lub twierdzi, że nie pamięta, albo dziwi się samej sobie, że próbowała to zrobić. Jak to stwierdziła jedna z osób po próbie samobójczej - nie myślała, tylko czuła, jakby się w jej głowie… gotowała kawa… i czuła, że tego nie jest w stanie wytrzymać.

Co w takiej sytuacji możemy zrobić?

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Mózg w pewnych sytuacjach nie jest w stanie funkcjonować i potrzebuje czasu, aby powrócić do stanu równowagi. Jest jak przegrzany motor, który musimy schłodzić i poczekać, zanim będziemy kontynuować dalszą jazdę. Zamiast drastycznych kroków czekajmy, czas jest jednym ze skuteczniejszych lekarstw w tej sytuacji, lekarstwem, które w połączeniu z rozmową z bliską osobą o myślach, uczuciach i bólu, z którymi sobie nie radzimy w otoczeniu, w którym czujemy się bezpiecznie, najczęściej prowadzi do tego, że burza w naszym mózgu ucicha i wracamy stopniowo do równowagi.

Jak można zapobiegać takim sytuacjom? Gdzie szukać pomocy?

Jeżeli nie mamy osoby, z którą możemy porozmawiać, zgłośmy się do szpitala i tam porozmawiajmy z lekarzem dyżurnym o tym, co czujemy. W szpitalach psychiatrycznych dyżury są 24 godziny na dobę. Gdy nie mamy takiej możliwości dzwońmy na linię wsparcia 800 70 2222 lub w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia na numer ratunkowy 112. Pod tymi numerami czuwają całą dobę osoby, które są gotowe nam pomóc. Damy w ten sposób naszemu organizmowi niezbędny czas na reset. Niekiedy wystarczy taka rozmowa, a niekiedy to zamało. Gdy nie wystarczy, to może okazać się, że konieczna jest wizyta u lekarza, czy krótki pobyt w szpitalu, dokładnie tak jak np. w niektórych ostrych stanach zagrożenia życia. Mogą też potrzebne być leki czy psychoterapia.

Przyszły samobójca sygnalizuje w jakiś sposób chęć odebrania sobie życia?

Reklama
ARTICLE_AD_3

Zapobiec nieszczęściu możemy, gdy wiemy, jak sobie radzić z takimi potencjalnie niebezpiecznymi sytuacjami i emocjami, które one w nas wywołują. Pomóc mogą inni, którym uda się do takiej osoby w kryzysie samobójczym dotrzeć. Niekoniecznie profesjonaliści. Ważna jest ich obecność i to, że słuchają nie osądzając uczuć. Nie zawsze się jednak udaje dotrzeć do takiej osoby, gdyż niekiedy jest ona nieświadoma tego, że pomoc jest możliwa. Odcina się i ukrywa skrzętnie swoje myśli, emocje. Stąd do tego, aby życie uratować potrzebne jest to, aby świadomość osoby w kryzysie samobójczym, była chociaż na tyle zachowana, aby podzieliła się swoimi myślami z innymi i/lub aby dała sobie pomóc.

Jak to zauważyć?

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Niekiedy widzimy wzburzenie, dramatyczne zmiany nastroju, lęk i przygnębienie, izolowanie się, picie większej ilości alkoholu, bezsenność i silny niepokój. Są to sygnały tego, że jeżeli nam się nie udaje dotrzeć do takiej osoby i z nią porozmawiać, to powinniśmy podjąć próbę dotarcia z nią do lekarza. Możemy też postawić bezpośrednio pytanie o myśli samobójcze, gdy się o taką osobę niepokoimy. Nie musimy być lekarzami czy psychologami, aby zadać takie pytanie. Z każdą śmiercią, a szczególnie śmiercią samobójczą jest nam sobie bardzo trudno poradzić. Śmierć pozostawia nas z wieloma pytaniami, na które nie otrzymamy nigdy odpowiedzi. Ze smutkiem, bezradnością, niepokojem o przyszłość, nieraz ze złością na tą osobę, że nie poprosiła nas o pomoc, a niekiedy ze złością na inne osoby, że nie pomogły. To naturalne myśli i uczucia, ale warto o nich rozmawiać, gdyż pozwoli nam to sobie z nimi lepiej poradzić.

Rozmawiał

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

Udostępnij artykuł

Więcej z regionu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze2

  • Kasia_z_Cielczy · 12 min temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

  • Stały czytelnik · 2 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.