Przejdź do treści

WiadomościMieszków

Dwóch zamaskowanych mężczyzn ujęto w Mieszkowie. Co się działo w dawnej gorzelni?

W niedzielne popołudnie (22 grudnia 2024 roku) na teren byłej gorzelni w Mieszkowie weszło dwóch zamaskowanych mężczyzn. O tym zdarzeniu jedna z mieszkanek powiadomiła właściciela obiektu, a ten z kolei wezwał policję. Doszło do zatrzymania nieproszonych gości. Czym się tłumaczyli?

Lidia Sokowicz

4 min czytaniaAktualizacja:

Dwóch zamaskowanych mężczyzn ujęto w Mieszkowie. Co się działo w dawnej gorzelni?
Fot. media społecznościowe sołectwa Mieszków | Opis: Budynek byłej gorzelni w Mieszkowie już nie pierwszy raz stał się obiektem zainteresowania osób zajmujących się tzw. urbexem. Po raz pierwszy jednak udało się złapać ekspoloratorów na gorącym uczynku
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

W niedzielne popołudnie w Mieszkowie pojawiły się aż dwie grupy interwencyjne policji, więc wywołało to spore poruszenie wśród mieszkańców. Niektórzy pomagali również w przeszukaniu obiektu znajdującego się przy ulicy Dworcowej. Ponieważ w związku z tym zdarzeniem pojawiło się wiele sensacyjnych teorii, dlatego informacja o tym, co się naprawdę wydarzyło, pojawiła się w mediach społecznościowych na fanpage'u sołectwa Mieszków. Z naszą redakcją skontaktował się z kolei właściciel obiektu.

- W Mieszkowie miało miejsce wtargnięcie dwóch zamaskowanych osób do byłej gorzelni. Po ok. 10 minutach otrzymałem informację o tym zdarzeniu. Natychmiast zgłosiłem to na nr 112. Ruszyłem szybko do Mieszkowa. Potrzebowałem 15 minut. Na miejscu były już dwie grupy policji. Weszliśmy do środka gorzelni. Po przeszukaniu całego budynku funkcjonariusze natrafili na dwóch mężczyzn. Dzięki czujności sąsiadów i miejscowej społeczności doszło do szybkiego zatrzymania - relacjonuje sytuację z niedzieli Robert Zawodny, który od ośmiu lat jest właścicielem byłej gorzelni.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Na terenie obiektu zostało ujętych dwóch mężczyzn spoza powiatu jarocińskiego, którzy hobbystycznie zajmują się eksploracją opuszczonych obiektów tzw. urbexem. Wyjaśnili, że ich celem nie było dokonanie kradzieży czy dewastacja, lecz wykonanie zdjęć wnętrza obiektu, na co przedstawili wystarczające, według funkcjonariuszy policji, dowody. Nie oznacza to jednak dla nich końca problemów z prawem. Każde takie wejście na cudzy teren, traktowane jest jako przestępstwo.

Gorzelnia w Mieszkowie nie pierwszy raz zainteresowała miłośników urbexu

Jak przypuszcza właściciel starej gorzelni, osoby mogły być w obiekcie nie po raz pierwszy albo też otrzymały szczegółowe wskazówki od kogoś, kto był już w tym miejscu. Na przestrzeni ostatnich lat zdarzało się bowiem zauważyć ślady świadczące o tym, że ktoś wchodził do budynku, ale nie udało się nikogo złapać na gorącym uczynku. W internecie działają nawet strony, na których można znaleźć informacje o miejscach interesujących miłośników urbexu. Nadzór nad obiektem w Mieszkowie cały czas ma konserwator zabytków, który kontroluje m.in. to, czy gorzelnia jest właściwie zabezpieczona.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Robert Zawodny podkreśla, że rozumie zainteresowanie tym miejscem, ale nie popiera samowolki i łamania prawa. Jest otwarty na to, żeby umożliwić osobom zainteresowanym możliwość zobaczenia byłej gorzelni od środka wraz z zachowanymi elementami oryginalnej infrastruktury. Kiedy wcześniej z taką prośbą zwracały się do niego różne grupy, stowarzyszenia czy organizacje, nie odmówił nikomu. Kontakt do niego posiada m.in. sołtys.

Mieszkowską gorzelnię - według skąpych informacji znalezionych w internecie - uruchomiono w 1900 roku, ale w okresie międzywojennym była nieczynna. Przyczyną tego stanu rzeczy były prawdopodobnie kłopoty finansowe dziedzica z Szypłowa. Początkowo gorzelni towarzyszył młyn, który cały czas pracował. Gdy wybuchła wojna przejęli ją Niemcy i uruchomili w 1941 roku. W czasie okupacji w gorzelni mieszkali państwo Wysoccy.

Obiekt jest ogrodzony, a w nocy dodatkowo oświetlony. Jak podkreśla właściciel, pojawiają się tam też od czasu do czasu pracownicy. Nie można więc mieć wrażenia, że jest on zapomniany.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Czym jest urbex?

Urban exploration, znane również jako urbex, to hobby polegające na odkrywaniu trudno dostępnych, opuszczonych i często ukrytych obiektów w miejskiej przestrzeni. Z uwagi na stan wielu budynków wiąże się to również z niebezpieczeństwem. Dreszczyk emocji z tym związany jest dla niektórych eksploratorów dodatkową motywacją.

Ale nawet wyglądający na opuszczony i zniszczony budynek może stanowić własność prywatną. Wtargnięcie na taki teren może być zakwalifikowane jako naruszenie miru domowego, które stanowi już poważne przestępstwo.

Niepisane zasady uczestników urbexu mówią, że to hobby a nie wandalizm, dlatego należy unikać niszczenia mienia czy kradzieży. Celrm jest odkrywanie i dokumentowanie zapomnianych miejsc, a nie ich dewastacja.

Co może grozić za wtargnięcie na teren, który stanowi własność prywatną?

Zgodnie z art. 193 Kodeksu Karnego osoba, która dopuszcza się naruszenia miru domowego, podlega:

  • grzywnie,
  • karze ograniczenia wolności,
  • pozbawienia wolności do roku.

Niekiedy naruszenie miru domowego zostaje uznane za czyn o niskiej szkodliwości społecznej. W związku z tym, sprawca czynu może liczyć na:

  • warunkowe umorzenie postępowania,
  • zawieszenie kary,
  • odstąpienie od jej wymierzenia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Więcej z Mieszkowa

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze5

  • Mieszkanka Jarocina · 12 min temu

    Dobrze, że w końcu coś się w tej sprawie ruszyło. Czekaliśmy na to dość długo.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Stały czytelnik · 2 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.

  • Ewa · 3 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.