Przejdź do treści

WiadomościJarocin

JarocinWiadomości

Florian i Miłosz z Jarocina coraz bliżej mety. Jak przebiega ich wyprawa do Paryża?

To już ostatnie proste niesamowitej, ponad 1200-kilometrowej wyprawy dwóch 19-latków z Jarocina. Florian Pelec i Miłosz Kaliński, którzy w miniony poniedziałek ruszyli rowerami ze Starego Rynku w Poznaniu, walczą dziś z górzystym terenem Belgii i silnym wiatrem. Cel jest jednak na wyciągnięcie ręki - już jutro zatrzymają się pod samą wieżą Eiffla.

Bartosz Grześkowiak

3 min czytania19 zdjęćAktualizacja:

Fot. Hubert Mika | Opis: Jarocinianie jadą rowerem do Paryża. Co spotkało ich w trasie?
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Przypomnijmy, że ta ekstremalna podróż rozpoczęła się w poniedziałek, 8 czerwca o godzinie 6:00 rano. Plan był niezwykle ambitny: pokonać potężny dystans w zaledwie sześć dni, jadąc przez Niemcy, Holandię, Belgię aż do Francji. Od samego początku droga stawiała przed młodymi cyklistami ogromne wyzwania logistyczne i kondycyjne, ale serce do walki i cel, jaki im przyświeca, nie pozwalają im się poddać.

Walka z pogodą i zmęczeniem

Pierwsze dni wyprawy upłynęły pod znakiem morderczego tempa. Choć początkowo humory dopisywały, a chłopacy sprawnie poradzili sobie z pierwszą awarią (polową wymianą dętki już na starcie), logistyka okazała się bezwzględna. Pierwszego dnia do Berlina zabrakło im zaledwie 44 kilometrów. Zespół podjął wówczas trudną, ale bardzo odpowiedzialną decyzję o zakończeniu etapu przed miastem, stawiając regenerację na kolejny dzień ponad ślepe podążanie za pierwotnym harmonogramem.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Kolejne etapy (dzień 2 i 3) również nie rozpieszczały młodych Jarocinian pod względem aury. Warunki pogodowe mocno ich spowolniły, a narastające zmęczenie zmusiło całą ekipę do zaplanowania dnia wypoczynkowego. Chłopacy wykorzystali ten czas na regenerację w łóżkach oraz krótkie zwiedzanie urokliwego miasteczka Wernigerode, podczas gdy reszta załogi technicznej uzupełniała zapasy w busie serwisowym.

Najtrudniejszy sprawdzian przyszedł jednak czwartego dnia. Po optymistycznym poranku nad trasą zebrały się czarne, burzowe chmury. Ulewny deszcz i niebezpieczne warunki zmusiły załogę do podjęcia trudnej decyzji o przerwaniu jazdy na tym odcinku. Choć Miłosz i Florian to twarde chłopaki i chcieli jechać sami, bezpieczeństwo i zdrowie postawiono na pierwszym miejscu. Rowerzyści musieli schować się w busie technicznym i ostatni fragment tamtego odcinka pokonać na „czterech kołach”.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Nie możemy pomagać, jeśli sami będziemy tej pomocy wymagać - podsumowali przytomnie, zapowiadając, że brakujące kilometry postarają się nadrobić na kolejnych etapach.

Belgia wita górkami i wiatrem

Dziś jest sobota, 13 czerwca - szósty dzień tej odważnej próby. Florian i Miłosz wyruszyli rano z okolic Liège w Belgii i zmierzają w stronę swojego ostatniego noclegu, zlokalizowanego już na terytorium Francji. Dzisiejszy etap to kolejna szkoła kolarskiego charakteru.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Biorąc pod uwagę, jaki mamy wiatr i jak górzysta jest Belgia, idzie nam zadowalająco - przekazał w krótkiej relacji Miłosz Kaliński.

Chłopacy jadą dziś pod silny, utrudniający jazdę wiatr, a ukształtowanie terenu mocno daje się we znaki ich zmęczonym mięśniom. Nic jednak nie jest w stanie złamać ich ducha - motywacja jest potężna, bo Paryż jest już niemal na horyzoncie, a przed nimi ostatnia noc przed wielkim finałem.

Wesprzyjmy młodych bohaterów - liczy się każda złotówka!

Ta wyprawa to nie tylko sportowy rekord i realizacja młodzieńczych marzeń uczniów poznańskiego Zespołu Szkół Komunikacji. Florian i Miłosz jadą przede wszystkim dla dzieci chorych na raka, podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Każdy przejechany przez nich kilometr w deszczu, wietrze czy pod górę to potężny głos wsparcia dla małych pacjentów oddziałów onkologicznych.

Początkowy cel zbiórki, wynoszący 5 000 zł, został już osiągnięty. Jarocinianie po raz kolejny udowadniają, że mają ogromne serca. Przypomnijmy, że w zeszłym roku podczas wyprawy do Dortmundu chłopakom udało się zebrać ponad 4 000 zł dla podopiecznych fundacji Ogród Marzeń.

Zachęcamy do śledzenia bieżących relacji z wielkiego finału w mediach społecznościowych na profilu twin_wheels na Instagramie. Tam na bieżąco ekipa techniczna publikuje relacje z trasy.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

19 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. Florian i Miłosz wyruszyli rowerami do ParyżaJarocinianie wyjechali rowerem ze Starego Rynku w Poznaniu w trasę licząca ponad 1200 kilometrów. Metę zaplanowali pod wieżą Eiffla w Paryżu. Zbierają pieniądze dla dzieci chorujących na raka.Fot. Hubert Mika
  2. Jarocinianie przejadą z Poznania do Paryża roweramiMieszkający w Jarocinie Florian Pelec i Miłosz Kaliński mają po 19 lat. Są uczniami poznańskiego Zespołu Szkół Komunikacji im. Hipolita Cegielskiego, gdzie kształcą się na techników elektroenergetyków transportu szynowego.Fot. Hubert Mika
  3. W poniedziałek, 8 czerwca, o godzinie 6.00 dziewiętnastolatkowie wyruszyli na rowerach szosowych ze Starego Rynku w Poznaniu w ponad 1200-kilometrową trasę, której metę zaplanowano pod wieżą Eiffla we Francji.Fot. Hubert Mika
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Fot. Hubert Mika
  6. Fot. Hubert Mika
  7. Fot. Hubert Mika

Więcej z Jarocina

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze9

  • Stały czytelnik · 12 min temu

    Brawo dla wszystkich, którzy się zaangażowali!

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Ania · 2 godz. temu

    Dobrze, że w końcu coś się w tej sprawie ruszyło. Czekaliśmy na to dość długo.

  • Stały czytelnik · 3 godz. temu

    Zgadzam się z przedmówcą. Takich inicjatyw powinno być więcej.