Przejdź do treści

Gabrysia od urodzenia musi walczyć, bo jej serduszko stwarza problemy. Można jej pomóc

Gabrysia Tomczyk z Jarocina przyszła na świat 16 października przez cesarskie cięcie. Jej mama Paulina widziała ją tylko przez 5 minut. W ósmym dniu życia przeszła operację serca. Lekarze dawali jej tylko 50% szans na przeżycie. Walczyła też przez miesiąc na oddziale intensywnej terapii. A to była dopiero pierwsza runda, bo dziewczynkę czekają jeszcze dwa bardzo poważne zabiegi.

Lidia Sokowicz

3 min czytania6 zdjęćAktualizacja:

Fot. Archiwum prywatne
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Gabrysia urodziła się HLHS, czyli z zespołem hipoplazji lewego serca (ang. Hypoplastic Left Heart Syndrome, HLHS). Ta wrodzona wada serca polega na niewykształceniu prawidłowej lewej komory serca i aorty wstępującej oraz niedorozwoju zastawki aortalnej i mitralnej. Na szczęście rozpoznano ją już w 21 tygodniu ciąży podczas drugich badaniach prenatalnych w Częstochowie.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Lekarze sugerowali, że poród i operacja powinny się odbyć w Warszawie, ale mama dziewczynki od swojej ginekolog - dr Katarzyny Fischbach dostała kontakt do dr Bartłomieja Mrozińskiego z Poznania, który wyjaśnił wszystkie wątpliwości i odpowiedział na pytania oraz wskazał dr Marcina Gładkiego jako specjalistę, który z powodzeniem operuje tak poważne wady serca u małych pacjentów.

Natychmiast po przyjściu na świat Gabrysia została przewieziona na oddział kardichirurgii Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera, którym kieruje dr Gładki. Przeszła szereg badań. Została też wyznaczona data operacji. Jedyne pytanie, jakie mama zadała lekarzowi brzmiało: „Czy córeczka przeżyje operację?". Kardiochirurg odpowiedział rodzicom, że muszą przygotować się na najgorsze, ale on się na pewno nie podda i będzie walczyć.

Osiem godzin operacji dla rodziców Gabrysi było niczym wieczność

Operacja odbyła się 24 października. Trwała 8 godzin, ale dla bliskich dziewczynki trwało to wieczność. Dr Gładki powiedział, że wszystko się udało, ale decydujące będą kolejne godziny, a przed maluszkiem jeszcze wiele walki. Dziewczynka toczyła ją na oiomie. Miała otwartą klatkę piersiową i serduszko na wierzchu, bo po długiej i ciężkiej operacji była bardzo spuchnięta. Dopiero 30 października można było zamknąć mostek.

Walka o zdrowie i życie trwała nieustannie przez ponad miesiąc. Nie brakowało w tym czasie momentów krytycznych. Rodzice zawsze byli ze swoją kruszynką, mimo że była pod respiratorem. Trzymali ją za rączkę i modlili się. Szczęśliwy dla wszystkich dzień nastąpił 19 listopada. Gabrysia mogła wreszcie pojechać z mamą i tatą do domu. Niestety radość trwała krótko. Cztery tygodnie później musiała znów wrócić do szpitala, bo serduszko zaczęło szwankować. Niemowlak musiał przejść kolejny poważny zabieg. Tym razem konieczne było włożenie stentów, aby poprawić przepływy krwi w żyłach i tętnicach. Czekają ją jeszcze dwie operacje i cewnikowanie serduszka. Poznański szpital jest dla tej malutkiej wojowniczki drugim domem, ale ciepłym i z wielkim sercem.

"Bardzo dziękuję dr Marcinowi Gładkiemu i jego Aniołom… Jesteśmy wdzięczni, że teraz możemy tulić naszą córeczkę... Wiem, że to dzięki Wam nasza córka żyje" - podkreślają Paulina i Patryk Tomczykowie.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Rodzice Gabrysi liczą na wsparcie ludzi o wrażliwych sercach

Na zrzutka.pl w grudniu została uruchomiona zbiórka na pulsoksymetr, który pomoże rodzicom czuwać nad oddechem swojej córki. Udało się zebrać całą kwotę na to urządzenie, ale potrzeby są znacznie większe. Tym bardziej, że czekają ją jeszcze dwie kolejne operacje i cewnikowanie serduszka.

Koszty związane z leczeniem Gabrysi są ogromnym obciążeniem dla rodziny. Pani Paulina jest byłą wychowanką Domu Dziecka w Górze i również ta placówka stara się pomóc na miarę swoich możliwości. Bardzo zaangażowana jest również rodzina ojca, ale jest to ciągle kropla w morzu potrzeb. Dlatego tym bardziej ważna jest dla nich każda forma pomocy ze strony ludzi o dobrych sercach. Takich jak ci, dzięki którym udało się już nabyć pulsoksymetr.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.


Chcesz wpłacić pieniądze? Kliknij na zrzutka.pl.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Czytasz nas regularnie?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Photostory

6 zdjęć
  1. Fot. Archiwum prywatne
  2. Fot. Archiwum prywatne
  3. Fot. Archiwum prywatne
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Fot. Archiwum prywatne
  6. Fot. Archiwum prywatne
  7. Fot. Archiwum prywatne

Powiązane artykuły

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze7

  • Kasia_z_Cielczy · 12 min temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Kasia_z_Cielczy · 2 godz. temu

    Szkoda tylko, że informacja pojawiła się tak późno. Mogliście dać znać wcześniej.

  • Tomek · 3 godz. temu

    Czy wiadomo już, kiedy dokładnie ruszą prace? Mieszkam niedaleko i to dla nas ważne.