Przejdź do treści

Happy wsiadł do pociągu w Chociczy, a wysiadł w Środzie Wlkp. Nietypowa historia psiego podróżnika [ZDJĘCIA]

Znacie opowiadanie "O psie, który jeździł koleją"? Okazuje się, że na naszym terenie też jest czworonożny miłośnik pociągów. Historią Happy'ego, która pojawiła się na facebooku, żyło we wtorek (16 kwietnia) wiele osób.

Lidia Sokowicz

4 min czytania16 zdjęćAktualizacja:

Fot. Media społecznościowe
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Akcja opowiadania autorstwa Romana Pisarskiego rozgrywa się we Włoszech. Wszystko rozpoczyna się od momentu, gdy zawiadowca znajduje na stacji kolejowej kundelka, którego przygarnia i nazywa Lampo (wł. Błyskawica). Pies kilkakrotnie ucieka od swojego właściciela. Pewnego dnia na stację kolejową przybywa dziennikarz, a kilka dni później w gazecie ukazuje się zdjęcie kundelka wraz z opowiadaniami o jego przygodach i "podróżach" pociągiem.

Pierwowzór bohatera książki "O psie, który jeździł koleją" żył naprawdę w latach 50. XX wieku. Samodzielnie podróżował pociągami, przez co stał się najczęściej opisywanym i fotografowanym psem tamtych czasów. W 1961 roku Lampo zginął potrącony przez pociąg i został pochowany pod akacją rosnącą przy stacji, a rok później w Campiglia Marittima postawiono mu pomnik. Niedawno, bo w połowie zeszłego roku, ta wydana w 1967 roku historia, na której wychowywało się wiele pokoleń czytelników, doczekała się adaptacji filmowej.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Nie Lampo, ale Happy. Zamiast stacji we Włoszech - Chocicza i Środa Wielkopolska

Samotnie podróżującego psa zauważyli również pasażerowie pociągu, który jechał we wtorkowy ranek do Poznania. Biały, puchaty czworonóg wsiadł na stacji w Chociczy, a wysiadł w Środzie Wlkp. Nie było przy nim żadnego człowieka, dlatego pasażerowie zaczęli zamieszczać zdjęcia psa na facebooku mając nadzieję na to, że ktoś go szuka. Już na pierwszy rzut oka było widać, że jest on zadbany. Nie wyglądał na bezpańskiego czy porzuconego, ale raczej na zagubionego. Ktoś z podróżnych skontaktował się ze średzkim schroniskiem.

Dość szybko okazało się, że czworonożny podróżnik ma na imię Happy i uciekł swoim właścicielom. Już wcześniej zdarzało mu się uciekać poza ogrodzenie, ale zwykle kręcił się w okolicy domu. Tym razem jednak postanowił wybrać się w dalszą podróż i to koleją. Dla jego opiekunów historia jest tym dziwniejsza, że piesek nigdy wcześniej nie miał okazji jechać pociągiem. Mogą jedynie przypuszczać, dlaczego ich pupil skierował swoje kroki na stację.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

- Happy na noc jest wypuszczany z kojca na podwórko. Z poniedziałku na wtorek była burza, silny wiatr. Furtka musiała sama się otworzyć, więc skorzystał z okazji i poszedł sobie na spacer. To bardzo przyjazny piesek. Podejrzewam więc, że gdy ludzie szli na pociąg, to poszedł razem z nimi. No i pewnie większość wysiadała w Środzie, więc on też wysiadł - mówi Luiza Bąk z Chociczy, właścicielka psa podróżnika. - Samoyedy podobno lubią uciekać. Nic więc dziwnego, że jak tylko nadarzyła się okazja, to z niej skorzystał. Sama byłam w szoku. Teraz już wiem, że furtkę trzeba będzie zamykać na klucz.

Przedszkolaki narysowały historię podróży Happy'ego z Chociczy do Środy Wielkopolskiej

Happy ma dopiero 1,5 roku, więc w głowie jeszcze psoty, a do tego niespożytą energię. W odnalezieniu psa pomogły właśnie wpisy w mediach społecznościowych. To dzięki wrażliwości wielu osób ta historia ma szczęśliwe zakończenie.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

- Sąsiad zawiadomił nas, że pies biega po ulicy. Mąż od razu rozpoczął poszukiwania, ale bezkutecznie szukał go przez godzinę po Chociczy. Było już za późno, bo - jak się później okazało - był już w Środzie o 7 rano. Na szczęście na stacji pasażerowie powiadomili schronisko i go zabezpieczyli. Podobno dużo pomogła pani, która dba o porządek na dworcu. Udało jej się zwabić go bułką. Historia podróży naszego psa poruszyła nawet przedszkole, do którego chodzą moje dzieci. Zaczęli robić rysunki i komiksy "O psie, który jeździł koleją" - dodaje pani Luiza, która jest wdzięczna za to, że tak wiele osób starało się pomóc ich ulubieńcowi.

Ze Środy Wlkp. pies wrócił do domu już samochodem. Mimo stresu, jaki wywołała ta sytuacja, będzie ona wspominana zapewne jeszcze długo. Jak podkreśla właścicielka Happy'ego wiele osób pyta ją o kolejową przygodę jej pupila. Kilka z dzieł, które zainspirowała historia pieska, możecie zobaczyć w naszej GALERII.

Samoyedy to jedna z najstarszych ras hodowlanych. Zwierzęta te zyskały sympatię ludzi za sprawą nietuzinkowego wyglądu, a także bardzo przyjaznego charakteru.

Reklama
ARTICLE_AD_3

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

16 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. Happy wsiadł do pociągu w Chociczy, a wysiadł w Środzie Wlkp. Nietypowa historia psiego podróżnikaFot. Media społecznościowe
  2. Happy wsiadł do pociągu w Chociczy, a wysiadł w Środzie Wlkp. Nietypowa historia psiego podróżnikaFot. archiwum prywatne Luizy Bąk
  3. Happy wsiadł do pociągu w Chociczy, a wysiadł w Środzie Wlkp. Nietypowa historia psiego podróżnikaFot. archiwum prywatne Luizy Bąk
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Happy wsiadł do pociągu w Chociczy, a wysiadł w Środzie Wlkp. Nietypowa historia psiego podróżnikaFot. archiwum prywatne Luizy Bąk
  6. Happy wsiadł do pociągu w Chociczy, a wysiadł w Środzie Wlkp. Nietypowa historia psiego podróżnikaFot. archiwum prywatne Luizy Bąk
  7. Happy wsiadł do pociągu w Chociczy, a wysiadł w Środzie Wlkp. Nietypowa historia psiego podróżnikaFot. archiwum prywatne Luizy Bąk

Więcej z regionu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze8

  • Ania · 12 min temu

    Zgadzam się z przedmówcą. Takich inicjatyw powinno być więcej.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Mieszkanka Jarocina · 2 godz. temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

  • Kasia_z_Cielczy · 3 godz. temu

    Dziękuję redakcji za rzetelne informacje z naszego terenu.