Przejdź do treści
jarocinska.pl

WiadomościJarocin

Jarocińscy radni podnieśli wynagrodzenie burmistrza. Ile będzie teraz zarabiała Urszula Wyremblewska-Korzyniewska? [ZDJĘCIA SONDA]

Nie bez wątpliwości i głosów krytycznych radni zatwierdzili zmianę wynagrodzenia burmistrza Jarocina. Jak wysoką podwyżkę dostała Urszula Wyremblewska-Korzyniewska i czy tylko jej pensja się zmieni?

Anna Konieczna

7 min czytania26 zdjęćAktualizacja:

Fot. UM Jarocin

Po raz pierwszy wynagrodzenie Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej radni ustalili krótko po wyborze na stanowisko burmistrza Jarocina - w maju 2024 r. Po niemal dwóch latach temat wrócił na posiedzenie rady.

O ile wzrosła pensja burmistrza Jarocina?

Inicjatorem podniesienia wynagrodzenia dla burmistrza Jarocina był jej zastępca Łukasz Witczak. Projekt uchwały w tej sprawie został dołożony do programu wczorajszej sesji nadzwyczajnej rady miejskiej. Międzyczasie na profilu burmistrz w mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie, w którym Urszula Wyrembewska-Korzyniewska napisała - "Ponieważ temat ten z dużym prawdopodobieństwem stanie się publicznie komentowany, chcę uprzedzić ewentualne spekulacje i przekazać Państwu fakty - spokojnie, wprost i transparentnie." Całość na dole.

I to właśnie wiceburmistrz Witczak referował i uzasadniał konieczność zmiany wynagrodzenia włodarza Jarocina. Trzeba pamiętać, że prawna możliwość podwyższenia pensji burmistrza, oznacza też taką samą możliwość dla wiceburmistrzów.

- W związku ze zmianą widełek wynagrodzeń wójtów i burmistrzów pojawiła się możliwość podniesienia wynagrodzenia burmistrzowi Jarocina. Z podobnej możliwości skorzystało wiele rad gmin i miast - referował zastępca Łukasz Witczak.

I dodał:

- Ja powiem może, jak to wygląda na moim przykładzie. Policzyłem sobie za poprzedni rok stawkę godzinową i wyniosła ona trzydzieści parę złotych netto (minimalna stawka godzinowa w 2026 r. wynosi 24,66 zł netto). Biorąc pod uwagę skalę odpowiedzialności nie są to duże pieniądze. Dlatego, jeśli jest taka możliwość, to warto z niej skorzystać i podnieść to wynagrodzenie.

Ze słowami wiceburmistrza zgodził się radny Jerzy Walczak.

- Moje zdanie na ten temat jest niezmienne, zawsze uważałem, że wynagrodzenie burmistrza - niezależnie kto nim był - jest nieproporcjonalnie niskie do odpowiedzialności - stwierdził radny.

Po krótkiej dyskusji [szczegóły PONIŻEJ] radni jednogłośnie zmienili wynagrodzenie Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej, które przedstawia się następująco (kwoty brutto):

przez podwyżką po podwyżce
10.430 zł 10.950 zł wynagrodzenie zasadnicze,
3.450 zł 3.650 zł dodatek funkcyjny,
4.164 zł 4.380 zł dodatek specjalny (30% łącznej kwoty dodatku funkcyjnego i wynagrodzenia zasadniczego),
2.086 zł 2.190 zł dodatek stażowy (za wysługę lat, 20% wynagrodzenia zasadniczego).

20.130 zł 21.170 zł łączne wynagrodzenie

Burmistrz otrzyma także spłatę różnicy w wynagrodzeniu za 7 miesięcy, ponieważ uchwała o podwyżce obowiązuje od 1 lipca 2025 r.

Jarocińscy radni o "chowaniu głowy w piasek" i odwracaniu „kota ogonem”

Zmiana wynagrodzenia najważniejszej osoby w jarocińskim samorządzie nastąpiła nie bez wątpliwości i głosów krytycznych ze strony radnych.

Radny i były wiceburmistrz Jarocina Bartosz Walczak odniósł się do tego, co w mediach społecznościowych napisała Urszula Wyremblewska-Korzyniewska na temat zaproponowanej zmiany jej wynagrodzenia.

- Bardzo nie podoba mi się to, jak pani burmistrz odwróciła „kota ogonem” w swoim oświadczeniu. Stwierdziła, że nie szła do samorządu po pieniądze i stołki, że żadnej podwyżki nie chce, to radni decydują i przepisy. Ale ta uchwała w sprawie zmiany wynagrodzenie nie spadła z nieba, są dokumenty, są podpisy, projekt uchwały został przygotowany w urzędzie, podpisany przez zastępcę pani burmistrz i włączony do porządku sesji, o zwołanie której zawnioskowała pani burmistrz - stwierdził radny, były wiceburmistrz Jarocina Bartosz Walczak, który nie oddał głosu nad zmianą wynagrodzenia burmistrza.

I dodał:

- Dlatego irytuje mnie to, że ktoś nie potrafi przyjść i powiedzieć „są takie możliwości, dlatego zwracam się do państwa radnych o podwyżkę”. Tym bardziej, że nie oszukujmy się, to nie jest jakaś znacząca podwyżka. Zamiast tego mamy chowanie głowy w piasek. Jeśli pani burmistrz naprawdę nie chciałaby tej podwyżki, to powinna tu przyjść i to powiedzieć, a tymczasem nie ma jej w ogóle na sali.

[cała treść oświadczenia burmistrza Jarocina opublikowanego w mediach społecznościowych PONIŻEJ]

Burmistrz Urszula Wyremblewska-Korzyniewska, nie skorzystała z możliwości formalnej rezygnacji z podwyżki, co zrobił na przykład burmistrz Rawicza.

- Zwróciłem się do przewodniczącego rady z wnioskiem o wykreślenie tej uchwały z porządku obrad. Uważam, że w obecnej sytuacji w gminie mamy ważniejsze potrzeby i zobowiązania budżetowe. Naszym priorytetem są inwestycje, wysokiej jakości usługi dla mieszkańców oraz realizacja planów rozwojowych, a nie wzrost wynagrodzenia burmistrza - stwierdził Grzegorz Kubik.

Do wspomnianej przez radnego Bartosza Walczaka, nieobecność Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej na posiedzeniu rady, nawiązała przewodnicząca rady miejskiej.

Czytasz nas regularnie?

Dodaj jarocinska.pl jako preferowane źródło w Google

Dzięki temu nasze lokalne wiadomości będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania i w Google News.

- Wiem, że pani burmistrz jest na zebraniu osiedlowym, ale uważam, że, jeśli złożyła wniosek o zwołanie sesji, to powinna tu być i z nami porozmawiać, bo to nie jest ani żaden wstyd, ani żenada, ani żadna obraza. To są normalne rzeczy, o których powinniśmy wspólnie decydować. Jeżeli ja chciałabym podwyżkę, to po prostu bym na tej sali była - zaznaczyła Anna Iwicka.

Radni Bartosz Walczak zwrócił uwagę na ułomność przepisów w sprawie wynagrodzeń samorządowców i barku proporcji w stosunku do odpowiedzialności, jaką ponoszą.

- Uważam, że te wynagrodzenia są bardzo niesprawiedliwe, bo przykładowo wójt Pcimia może mieć taką samą pensję, jak prezydent Poznania czy Warszawy. Może to się kiedyś zmieni - stwierdził.

Jak oceniacie pracę burmistrza Jarocina i co sądziecie o podniesieniu wynagrodzenia dla Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej - piszcie w komentarzach, czekamy na Wasze merytoryczne opinie.

Oświadczenie burmistrza Jarocina opublikowane w mediach społecznościowych

Newsletter jarocinska.pl

Nie przegap ważnych wiadomości z powiatu

Codziennie rano 5 najważniejszych informacji z Jarocina i okolic. Bez spamu.

„Szanowni Państwo, dziś podczas sesji Rady Miejskiej może zostać podjęta uchwała dotycząca mojego wynagrodzenia. Ponieważ temat ten z dużym prawdopodobieństwem stanie się publicznie komentowany, chcę uprzedzić ewentualne spekulacje i przekazać Państwu fakty - spokojnie, wprost i transparentnie.
Po pierwsze: nie występowałam i nie zamierzam występować o żadną podwyżkę. Wynagrodzenie burmistrza jest określane uchwałą Rady Miejskiej i wynika z przepisów oraz rozporządzeń, które narzucają samorządom określone stawki. Chcę też jasno powiedzieć: nie przyszłam do samorządu po pieniądze. Nie kandydowałam po to, żeby mieć „stołek” czy przywileje. Kandydowałam z poczucia odpowiedzialności i potrzeby zmian - z przekonania, że Jarocin zasługuje na rozwój, uczciwe decyzje i pracę opartą na dialogu z mieszkańcami.Dla pełnej jawności podaję, jak wygląda moje obecne wynagrodzenie:
od stycznia do czerwca: około 13.800 zł netto (z wysługą lat i dodatkami wynikającymi z przepisów),
od lipca do grudnia: około 10.800 zł netto, ze względu na przekroczenie progu podatkowego.

Nie ukrywam tego, bo wynagrodzenie burmistrza jest jawne i każdy ma prawo je znać. Wiem, że w Polsce temat wynagrodzeń wójtów, burmistrzów i prezydentów miast często wywołuje ogromne emocje. Problem polega na tym, że przepisy nakładają na samorządy obowiązek publicznego uchwalania tych kwot, co stawia osoby pełniące funkcje publiczne oraz radnych w niezręcznej sytuacji i często prowadzi do niesprawiedliwych ocen czy nawet publicznego linczu. Przyznam szczerze - ja także czuję się z tym źle i jest mi niezręcznie o tym mówić. Jednocześnie chcę, żeby mieszkańcy mieli pełen obraz tego, czym jest ta praca. Nie ma tygodnia, w którym pracuję 40 godzin. Pracuję codziennie do późnego popołudnia lub wieczora, bardzo często również w soboty i niedziele. Telefon służbowy z numerami alarmowymi mam cały czas - 24 godziny na dobę - i w sytuacjach kryzysowych muszę być dostępna natychmiast.

Jako burmistrz odpowiadam nie tylko za urząd i jego pracowników, ale również za:
• budżet gminy Jarocin i każdą decyzję finansową,
• nadzór nad sześcioma spółkami gminnymi,
• szkoły i przedszkola publiczne,
• instytucje kultury: bibliotekę, muzeum,
• Centrum Usług Społecznych,
Centrum Usług Wspólnych.


To odpowiedzialność za każdą złotówkę publicznych pieniędzy. Naruszenie dyscypliny finansów publicznych może oznaczać konsekwencje prawne, zakaz pełnienia funkcji, a nawet wyrok. Ta praca wymaga zaufania do wielu ludzi i decyzji podejmowanych każdego dnia - często pod presją czasu. Chcę też jasno powiedzieć: nie korzystam z żadnych przywilejów, które często są ludziom przypisywane „z automatu”. Na spotkania i delegacje jeżdżę własnym samochodem (delegacje są rozliczane zgodnie z przepisami, ale koszty utrzymania auta - naprawy, części - ponoszę jak każdy). Nie mam żadnych „ukrytych korzyści”, nie kupuję nieruchomości w gminie, nie wykorzystuję funkcji do prywatnych interesów. Moja rodzina nie została zatrudniona w jednostkach ani instytucjach gminnych.


Podczas omawiania i głosowania w sprawach mojego wynagrodzenia - tak jak wcześniej - wychodzę z sali sesyjnej, bo nie zamierzam w tej sprawie dyskutować ani przekonywać kogokolwiek do podjęcia decyzji. Chcę jednak podkreślić jeszcze jedną rzecz: dzisiejsza sesja Rady Miejskiej to nie tylko temat wynagrodzeń burmistrzów. Dziś będziemy podejmować uchwały zdecydowanie ważniejsze - takie, które realnie mogą dotykać bardzo wielu mieszkańców i mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie naszej gminy. I to na tych sprawach powinniśmy się przede wszystkim skupić - bo to jest prawdziwa praca samorządu i realne działania dla Jarocina. Na koniec powiem najważniejsze: czy podwyżka zostanie uchwalona, czy nie - nie zmienia to mojej pracy ani motywacji. Przyszłam tu z misją społeczną. Z potrzeby zmian. Z myślą o przyszłości Jarocina i o tym, w jakiej gminie będą żyły nasze dzieci. Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy patrzą na samorząd nie przez pryzmat sensacji, ale przez pryzmat odpowiedzialności, pracy i realnych działań.”

Photostory

26 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. Radni zmienili wynagrodzenie burmistrza JarocinaFot. UM Jarocin
  2. Radni zmienili wynagrodzenie burmistrza JarocinaFot. M. Biegański
  3. Radni zmienili wynagrodzenie burmistrza JarocinaFot. M. Biegański
  4. Radni zmienili wynagrodzenie burmistrza JarocinaFot. M. Biegański
  5. Radni zmienili wynagrodzenie burmistrza JarocinaFot. M. Biegański
  6. Fot. M. Biegański
  7. Fot. M. Biegański
  8. Fot. M. Biegański
  9. Fot. M. Biegański
  10. Fot. M. Biegański
  11. Fot. M. Biegański
  12. Fot. M. Biegański
  13. Fot. M. Biegański
  14. Fot. M. Biegański
  15. Fot. M. Biegański
  16. Fot. M. Biegański
  17. Fot. M. Biegański
  18. Fot. M. Biegański
  19. Fot. M. Biegański
  20. Fot. M. Biegański
  21. Fot. M. Biegański
  22. Fot. M. Biegański
  23. Fot. M. Biegański
  24. Fot. M. Biegański
  25. Fot. M. Biegański
  26. Fot. M. Biegański

Więcej z Jarocina

Więcej →

Polecane dla Ciebie

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze0

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Twój komentarz może być pierwszy.