Przejdź do treści

OdeszliJarocin

Jarocińska Lista Nieobecnych 2024. Galeria wspomnień [ZDJĘCIA]

Po raz kolejny publikujemy “Jarocińską Listę Nieobecnych”. Dla wszystkich największymi Nieobecnymi są ich najbliżsi, trudno pogodzić się z ich odejściem, z pustką, którą dla każdego z nas po sobie pozostawiają.

Redakcja

1 min czytania24 zdjęciaAktualizacja:

Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

W minionych dwunastu miesiącach zmarło bardzo wielu znanych Jarociniaków. Tradycją stało się, że “Gazeta Jarocińska” i portal jarocinska.pl publikują wspomnienia o tych osobach, przypominają ich osiągnięcia, drogę życiową. Znajdźmy w tym listopadowym czasie zadumy nad przemijaniem chociaż chwilę na wspomnienie tych osób.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Udostępnij artykuł

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

24 zdjęcia
Pomiń galerię ↓
  1. Regina Błaszak (1935 - 2024)Przez siedem lat pracowała w wydawnictwie “Gazety Jarocińskiej”. Od listopada 1990 roku do 1997 roku prowadziła biuro ogłoszeń w jarocińskim ratuszu. Regina Błaszak urodziła się 14 stycznia 1935 roku w Bruczkowie (gmina Borek Wielkopolski). Była z zawodu księgową, absolwentką średniej szkoły dla księgowych w Poznaniu. Wyszła za mąż za znanego jarocińskiego weterynarza, z którym miała dwójkę dzieci. Pracowała najpierw w Poznaniu, w Wielkopolskich Zakładach Gastronomicznych, później w jarocińskiej Wielobranżowej Spółdzielni Pracy. Potem, aż do przejścia na emeryturę, w "Gazecie Jarocińskiej". Była pierwszym etatowym pracownikiem w powstającym wydawnictwie gazety lokalnej. Współtworzyła jego historię. Jej nazwisko po raz ostatni pojawiło się w tzw. "stopce redakcyjnej" w końcu marca 1998 roku. W książce Papierowa szlachta" napisałem o Reginie Błaszak: Pani Regina, bo tak do niej mówiliśmy, na początku była wpisana w stopce redakcyjnej jako sekretarz redakcji. Pewnie dlatego, że nam się to nie kojarzyło z funkcją osoby odpowiedzialnej w gazecie za wszystko, co jest związane z tekstami, terminowością ich oddawania i objętością, porządkiem w numerze, ale raczej z taką typową robotą sekretarki. Ot, przyjęcie pism, ogłoszeń, odebranie rozwiązań krzyżówek, listów do redakcji. (...) Pani Regina była niezastąpiona w rozmowach z osobami, które przychodziły do naszego biura ogłoszeń w ratuszu. Zawsze tryskała humorem, uśmiechnięta, a przy tym miała anielską cierpliwość do wysłuchiwania różnych, czasem najbardziej fantastycznych opowieści. Poza tym, znała mnóstwo ludzi, co w branży medialnej jest nieocenionym przymiotem. Regina Błaszak zmarła 29 stycznia 2024 roku, w wieku 89 lat. Pogrzeb odbył się 1 lutego na cmentarzu komunalnym w Jarocinie.
  2. Barbara Bogatko (1961-2024)Artystka, nauczycielka, osoba o wielkiej wrażliwości i wielkiego serca. Wszyscy, którzy ją znali, podkreślają, że była naprawdę dobrym człowiekiem, gotowym nieść bezinteresowną pomoc każdemu. Barbara Bogatko (z domu Bartyńska) przyszła na świat w 1961 roku. Była absolwentką Liceum Ogólnokształcącego w Jarocinie z 1980 roku. W 1988 roku ukończyła Edukację Artystyczną w Zakresie Sztuk Plastycznych w Wyższej Szkole Pedagogicznej (dzisiejszej Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie). W wieku piętnastu lat zagrała główną rolę w filmie “Inna”, Anny Sokołowskiej. W życiu zawodowym Barbara Bogatko poświęciła się malarstwu oraz pracy z dziećmi i młodzieżą. Pracowała jako nauczycielka, m.in. w niepublicznym gimnazjum oraz niepublicznej szkole podstawowej w Jarocinie, Szkole Podstawowej w Wojciechowie i w gimnazjum w Jaraczewie. Reżyserowała przedstawienia młodzieżowe, prowadziła różnego rodzaju przedsięwzięcia i akcje artystyczne. Prowadziła kilka grup teatralnych - m.in. ,,Gang Baśki” w Jarocińskim Ośrodku Kultury oraz „Drabinę" w niepublicznym gimnazjum. Współtworzyła wiele wydarzeń artystycznych - m.in. przedstawienie przygotowane na 100-lecie ogólniaka. Jej uczniowie odnosili wiele sukcesów w różnego rodzaju konkursach plastycznych. Ostatnim miejscem pracy Barbary Bogatko była Niepubliczna Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Kościuszki w Jarocinie. Dyrekcja, grono pedagogiczne i uczniowie pożegnali Barbarę Bogatko wzruszającym wpisem w mediach społecznościowych: „Żegnamy Cudownego Człowieka, który bezinteresownie niósł pomoc każdemu, kogo spotkał. Kochającą dzieci Nauczycielkę, która dzięki swojej życzliwości i otwartości zyskiwała sympatię całej szkolnej społeczności. Zawsze uśmiechniętą Koleżankę, która zarażała wszystkich wokół swoim optymizmem". Wpisy zamieściły również Niepubliczne Przedszkole ,,Geometryczny Świat" oraz Akademia Dobrej Edukacji z Jarocina. Przez wiele lat Barbara Bogatko współpracowała też z „Gazetą Jarocińską". Współtworzyła m.in. Galerię Wspomnień ,,Jarociniacy", którą zorganizowano w Domu Katolickim w grudniu 2007 roku. Prowadziła zajęcia plastyczne w ramach projektów realizowanych przez redakcję. Barbara Bogatko od dłuższego czasu walczyła z chorobą nowotworową. Odeszła w wieku 63 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 26 stycznia w sanktuarium Maryjnym w Borku Wlkp.
  3. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  4. Mirosława Celka-Sójka (1974-2023)Przez ponad 20 lat prowadziła w Jarocinie znaną i lubianą pizzerię,,Stodoła" na Osiedlu Konstytucji 3 Maja. Była absolwentką Liceum Ogólnokształcącego w Jarocinie z roku 1993. Potem skończyła Wyższą Szkołę Zarządzania w Poznaniu. Pod informacją o śmierci Mirosławy Celki - Sójki zamieszczoną w mediach społecznościowych zapisano kilkaset komentarzy. Zespół Szkół Społecznych w Jarocinie opublikował do niej krótki, ale wymowny wpis: ,,Mirka żegnaj, nigdy Cię nie zapomnimy. Byłaś wspaniałą mamą i rodzicem, który oddał serce dla szkoły. Dziękujemy za wszystko co dla nas zrobiłaś. Spoczywaj w spokoju. Szkoła już nigdy nie będzie taka sama". Należy przypomnieć, że Mirosława Celka-Sójka działa w Jarocińskim Stowarzyszeniu Edukacyjnym, które prowadzi ZSS w Jarocinie. Od czerwca 2020 roku była członkiem komisji rewizyjnej. "(...) Zawsze uśmiechnięta, pełna energii, chętna do pomocy, wychodząca z inicjatywą wielu spraw... Pragniemy wspólnie towarzyszyć Jej najbliższym w tej ostatniej drodze i godnie ją pożegnać. Zachęcamy wszystkich do przyłączenia się do nas. Pani Mirka Sójka na zawsze pozostanie w naszych sercach i naszej pamięci" - napisał Marcin Zwierzyński, ówczesny dyrektor szkoły, w komunikacie skierowanym 31 października do rodziców uczniów Zespołu Szkół Społecznych w Jarocinie. Od kilku miesięcy Mirosława Celka - Sójka zmagała się z ciężką chorobą. Zmarła 30 października 2023 roku. Miała 49 lat.
  5. Helena Ciapała (1965-2024)Pracowała jako pielęgniarka w szpitalu w Jarocinie - ówczesnym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej. Zatrudniona tam była od 11 kwietnia 1994 roku do 31 marca 2003 roku - najpierw jako pielęgniarka Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, potem była zastępcą pielęgniarki oddziałowej, a od 1 kwietnia 1998 r. pielęgniarką oddziałową. Pielęgniarki i położne z jarocińskiego szpitala bardzo ciepło wspominają Helenę Ciapałę. Cieszyła się dużym uznaniem i popularnością - w roku 1999 została przewodniczącą Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Po zakończeniu współpracy z jarocińskim szpitalem, pracowała w specjalistycznej poradni laryngologicznej przy ulicy Hallera w Jarocinie, a potem w Oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia w Poznaniu. Od grudnia 2018 roku do lutego 2021 roku była Koordynatorem Medycznym w Domu Seniora Fundacji Zakłady Kórnickie w Jarosławcu k. Środy Wielkopolskiej. Helena Ciapała urodziła się 31 maja 1965 roku w Koszalinie. W latach 80-tych pracowała w Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Białogardzie, a następnie w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. W 1992 roku ukończyła studia na Akademii Medycznej w Poznaniu, uzyskując tytuł magistra pielęgniarstwa. Ceremonia żałobna po śmierci Heleny Ciapały odbyła się 24 lutego w kaplicy przy Cmentarzu Komunalnym w Jarocinie, a pogrzeb trzy dni później na Cmentarzu Komunalnym w Białogardzie.
  6. Marian Gulcz (1935-2023)Znany jarociński adwokat. Nestor jarocińskiej palestry, który niedługo przed śmiercią obchodził 50-lecie pracy w zawodzie adwokata. Marian Gulcz urodził się 27 listopada 1935 w Kwileniu (obecnie gmina Chocz). W latach 1945-1954 uczęszczał do Szkoły Podstawowej w Dobrzycy. Potem naukę kontynuował w Liceum Ogólnokształcącym w Koźminie Wielkopolskim. W latach 1954-1958 studiował prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Po ukończeniu studiów, młody prawnik otrzymał nakaz pracy w prokuraturze. Obowiązki pełnił w kilku prokuraturach na Dolnym Śląsku. Po 10 latach od ukończenia studiów prawniczych, Marian Gulcz został radcą prawnym. W prasie znalazł ogłoszenie, że Jarocińska Fabryka Mebli poszukuje radcy prawnego i oferuje mieszkanie. W ten sposób Marian Gulcz powrócił do Wielkopolski. Od 1969 roku zamieszkał w Jarocinie. Pracował jako radca prawny w JFM, ale także w wielu innych jarocińskich zakładach pracy. W październiku 1973 roku złożył ślubowanie w Radzie Adwokackiej w Poznaniu. Pozostawał czynnym adwokatem przez pięćdziesiąt lat, aż do chwili śmierci. Był najstarszym czynnym przedstawicielem wielkopolskiej palestry. Mecenas Gulcz zmarł 28 października w Szelejewie Drugim, gdzie odbywał turnus rehabilitacyjny po chorobie. Najbliżsi prawnika podkreślają, że miał trzy równoważne miłości. - Kochał życie, kochał swoją żonę Halinkę i kochał adwokaturę, której poświęcił życie. Odszedł, bo wiedział, że zdrowie nie pozwoli mu już założyć togi z zielonym żabotem i wrócić na salę sądową - mówi Przemysław Gulcz, syn nieżyjącego mecenasa, również adwokat. Bardzo ciepło o nieżyjącym mecenasie wypowiadają się ci, którzy pracowali z nim na co dzień. - Był pracowity, dokładny, taktowny, zdyscyplinowany, miał nienaganny stosunek do ludzi. Ciepły, serdeczny, otwarty na innych, kochający życie i swój zawód. Pracował konsekwentnie, cierpliwie, budując kulturę prawną. Pokazał, że przyzwoitość może być cechą ponadczasową. Był nadzieją dla oskarżonych, jego przygotowanie do sprawy i sposób, w jaki ją prowadził, to był wzór pracy adwokata. Uważał, że prawo do obrony było święte, ponadczasowe i przynależne każdemu. Odszedł arystokrata wśród adwokatów - mówi sędzia Edyta Janiszewska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kaliszu. Jak podkreśla środowisko, zmarły był postacią nietuzinkową. Zawód wykonywał z pasją. Wiadomość o śmierci mecenasa z bólem i niedowierzaniem przyjął sędzia Tomasz Janiec, a prywatnie przyjaciel Mariana Gulcza. W pamięci sędziego zmarły pozostanie jako dobry człowiek. Jednocześnie podkreśla, że nieżyjący adwokat pracował prawie do śmierci. Przypomina sobie, że jeszcze w sierpniu mecenas Gulcz był obrońcą w czasie rozprawy. We wrześniu spotkali się na sądowym korytarzu. - Odszedł jeden z ostatnich adwokatów z takiej „starej szkoły", bardzo szarmancki wobec kobiet, zawsze elegancki. Niezależnie od sytuacji, do sądu odnosił się z należytą estymą - wspomina Tomasz Janiec. Marian Gulcz był ojcem i dziadkiem czworga adwokatów i jednego studenta prawa. Ostatnie pożegnanie mecenasa Gulcza odbyło się 31 października 2023 roku. Został pochowany na jarocińskim cmentarzu komunalnym.

Więcej z Jarocina

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze9

  • Mieszkanka Jarocina · 12 min temu

    Dobrze, że w końcu coś się w tej sprawie ruszyło. Czekaliśmy na to dość długo.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Kasia_z_Cielczy · 2 godz. temu

    Szkoda tylko, że informacja pojawiła się tak późno. Mogliście dać znać wcześniej.

  • Marek z Żerkowa · 3 godz. temu

    Dobrze, że w końcu coś się w tej sprawie ruszyło. Czekaliśmy na to dość długo.