Przejdź do treści

Karp mrożony czy żywy? Jak przewozić żywą rybę

Jarocin. Święta Bożego Narodzenia. Karp. Wigilia Bożego Narodzenia. Żywy karp.

Jakub Niewiada

2 min czytania

Karp mrożony czy żywy? Jak przewozić żywą rybę
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Święta już za moment, więc to ostatni dzwonek na zrobienie jeszcze małych zakupów i zaopatrzenie się w brakujące produkty. Prawdziwe oblężenie przed świętami zawsze przeżywają sprzedawcy karpi.

Karpie już niedługo wylądują na naszych wigilijnych talerzach. Jednak, gdy znowu będziemy stali przy ladzie i prosili o żywego karpia, warto się zastanowić, w jaki sposób przetransportujemy go do domu. Czy spakowanie ryby do małej foliowej reklamówki jest dobrym pomysłem?

- Apeluje do was bo wczoraj miałem taką sytuację: byłem w sklepie z 9-letnim bratem, gdzie pewien Pan wiózł w wózku kilka karpi i wszystkie w reklamówkach. Były oczywiście żywe bo się trzepotały, a brat mi się zapytał czy te ryby mogą oddychać - pisze do nas jeden z czytelników.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Żywe zwierzęta rzucają się z braku tlenu i wody w ciasnej jednorazówce i powoli umierają w męczarniach. Oczywiście wiadomym jest, że kupujemy tę rybę żeby ją zabić i zjeść, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka, ale czy męczenie ryby w ostatnich chwilach jej życia jest potrzebne?

- Karpie można transportować bez wody, ale w reklamówce musi znajdować się specjalna siatka. Zabezpiecza ona, by skóra ryby nie przylegała do plastikowej torby. Dzięki specjalnemu ożebrowaniu ryba może swobodnie oddychać - mówi dla gazetawroclawska.pl Krzysztof Niementowski, Powiatowy Lekarz Weterynarii.

Innym sposobem na humanitarne przetransportowanie karpia do domu jest tradycyjne wiaderko z wodą. Trzeba pamiętać, aby rozmiar był odpowiedni, żeby ryba mogła swobodnie zmieniać pozycje i nie była wygięta.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Obrońcy zwierząt przypominają, że karp także ma uczucia i odczuwa ból. Zamiast zaopatrywać się w żywą rybę, można udać się do supermarketu i zakupić mrożonego karpia, którego bez problemu możemy owinąć w torbę foliową i bez żadnych wyrzutów sumienia kontynuować świąteczne zakupy.

Kupujecie żywego karpia na święta czy mrożonego? A może nie przygotowujecie w ogóle karpia na wigilijną kolację? Dajcie znać w komentarzu.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Udostępnij artykuł

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Więcej z regionu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze1

  • Ania · 12 min temu

    Zgadzam się z przedmówcą. Takich inicjatyw powinno być więcej.