Przejdź do treści

KulturaJarocin

Muniek Staszczyk, legenda polskiego rocka, na wieczorze autorskim w Spichlerzu Polskiego Rocka w Jarocinie. Było szczerze do bólu

„Chłopaki (nie płaczą)” – to tytuł najnowszej książki autorstwa dziennikarza Piotra Żyłki i legendy polskiego rocka, Muńka Staszczyka. W środę 21 stycznia w Spichlerzu Polskiego Rocka (oddział Muzeum Regionalnego w Jarocinie) odbyło się spotkanie poświęcone tej publikacji odnoszącej się do życia muzyka. Muniek szczerze opowiadał o swoim życiu, przemyśleniach po przeżytym udarze, śmierci ojca i narodzinach wnuczki. Wieczór dopełnił akustyczny mini recital artysty. Wstęp na spotkanie był wolny.

Anna Gogołkiewicz

3 min czytania20 zdjęćAktualizacja:

Fot. Redakcja | Opis: Spotkanie autorskie w Spichlerzu Polskiego Rocka
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Było to pierwsze spotkanie w Spichlerzu Polskiego Rocka z zapowiedzianego cyklu POGOduchy. Dzisiejsze było promocją książki (która nota bene – sprzedała się w Jarocinie co do egzemplarza), a prowadził je współautor publikacji, Piotr Żyłka. Jak wyjaśnił na wstępie, w rozmowie z Muńkiem interesowało go to, co dzieje się poza sceną, jakim jest człowiekiem, jakie wartości są dla niego ważne, jakie rzeczy w jego życiu w szczególności miały znaczenie w ostatnich latach, a było tego sporo - od udaru przez śmierć ojca po pojawienie się na świecie wnuczki.

Rozmowę zaczęto jednak od pierwszego wspomnienia związanego z Jarocinem. Muniek opowiadał, jak pierwszy raz przyjechał tutaj w 1981 roku z zespołem Opozycja.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

- Miałem potem kłopoty w szkole, bo to było w czerwcu. Walnąłem tam jakąś ściemę, rodzice też mnie puścili przy po pewnych negocjacjach, bo po prostu zespół dostał się do Jarocina, a dostanie się wtedy do Jarocina to było jak koncert na stadionie Wembley. Jarocin kształtował wiele pokoleń – wspominał muzyk. - Potem powstał T.Love i pierwszy koncert w 1983 roku. Wtedy do Jarocina przyjechała rekordowa ilość ludzi. To był jedyny raz w mojej 43-letniej historii rock'n'rolla, kiedy nie mogłem zapanować nad swoimi nogami, bo miałem „trzęsawkę” z wrażenia. Potem byliśmy tutaj wielokrotnie, w pewnym sensie czuję się dzieckiem Jarocina. Tu się zaczęła nasza droga, choć nigdy nie zdobyliśmy żadnej nagrody, ale dzięki temu, że graliśmy tutaj, to wydaliśmy własnym sumptem kasety, oddolnie zaczęła się nasza nie tyle popularność, ile rozpoznawalność.

Padło też pytanie o słynne okulary słoneczne. Artysta tłumaczył, że ich noszenie najpierw wynikało z braku pewności siebie i kompleksów, w pewnym sensie chował się za nimi przed ludźmi. Potem stały się jego nieodłącznym znakiem rozpoznawczym, choć teraz coraz częściej nosi je podniesione, na czole i tak też został uwieczniony na okładce książki.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

– W normalnych oksach nikt mnie już nie rozpoznaje – żartował artysta.

Muniek dzielił się z liczną publicznością także ciekawostkami dotyczącymi historii powstania niektórych przebojów. Przykładowo większość wersów słynnej „Warszawy” powstała w chwili ogromnej nostalgii na papierze toaletowym w londyńskiej knajpie, w której wtedy pracował. Jak tłumaczył, wena akurat przyszła znienacka i musiał udawać, że ma... biegunkę.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Mówił też o trudnych chwilach, związanych z chorobą. Ze szczegółami podzielił się swoimi przeżyciami doznanymi w chwili ciężkiego udaru (i po nim), do którego doszło kilka lat temu, gdy wybrał się na koncert Boba Dylana do Londynu. Przyznał, że nie dbał wcześniej o swoje zdrowie, za to obecnie bierze udział w kampaniach zdrowotnych dotyczących leczenia nadciśnienia.

– Po coś mnie ten „Szeryf z góry” pozostawił na tym świecie – że mam jeszcze coś do zrobienia. Teraz mam więcej kumpli wśród lekarzy niż wśród muzyków i dobrze mi z tym – opowiadał z humorem.

Prowadzący Piotr Żyłka poruszył również temat fragmentu książki, w którym wypowiada się żona artysty, Marta. Muniek przyznał, że nie miała z nim łatwego życia.

– Jesteśmy oboje poharatani – stwierdził. – Opowieść Marty to jest najlepszy rozdział tej książki, bez niego byłaby to tylko nudna spowiedź rockandrollowca.

Dziennikarz nie omieszkał zapytać muzyka o bycie dziadkiem.

– Mówili, że „jak ci się urodzi wnuk, zwariujesz”. I zwariowałem, w pozytywnym sensie - stwierdził Muniek. Obecnie ma półtoraroczną wnuczkę. – Z kumplem, z którym kiedyś wysyłaliśmy sobie zdjęcia atrakcyjnych kobiet, wymieniamy się teraz fotkami wnuków, bo on też został dziadkiem.

Reklama
ARTICLE_AD_3

Na zakończenie wieczoru artysta wykonał przy akompaniamencie gitarzysty kilka swoich największych przebojów. Potem ustawiła się do niego kolejka chętnych po autograf. Był też czas na wspólne zdjęcia.

Muniek Staszczyk – wokalista, autor tekstów i lider zespołu T.Love.

Piotr Żyłka - dziennikarz, publicysta i autor książek.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

20 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. Wieczór autorski Muńka Staszczyka w JarocinieFot. M. Biegański, Redakcja
  2. Wieczór autorski Muńka Staszczyka w JarocinieFot. M. Biegański, Redakcja
  3. Wieczór autorski Muńka Staszczyka w JarocinieFot. M. Biegański, Redakcja
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Wieczór autorski Muńka Staszczyka w JarocinieFot. M. Biegański, Redakcja
  6. Wieczór autorski Muńka Staszczyka w JarocinieFot. M. Biegański, Redakcja
  7. Wieczór autorski Muńka Staszczyka w JarocinieFot. M. Biegański, Redakcja

Więcej z Jarocina

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze7

  • Kasia_z_Cielczy · 12 min temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Stały czytelnik · 2 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.

  • Ewa · 3 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.