Przejdź do treści

Pies pozostawiony w nagrzanym samochodzie nie przeżył. "Ugotował się"

Nie udało się uratować życia psa, którego właściciel zostawił w upalny dzień w samochodzie na jednym z osiedli w Kaliszu. Policja wszczęła postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzętami. 26-latkowi grozi do 3 lat więzienia.

Karolina Barełkowska

2 min czytania

Pies pozostawiony w nagrzanym samochodzie nie przeżył. "Ugotował się"
Fot. arch. jarocinska.pl | Opis: Policja zatrzymała właściciela psa, którego nie udało się uratować
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Zdarzenie miało miejsce w sobotę, 6 lipca. Policja w Kaliszu dostała powiadomienie, że w zamkniętym aucie marki renault, na osiedlu mieszkaniowym przy ul. Podmiejskiej, na parkingu znajduje się pies, który potrzebuje pomocy. Dodajmy, że tego dnia na dworze termometry wskazywały 30 stopni w cieniu.

Zostawił psa w nagrzanym aucie. Policja zatrzymała właściciela. Był nietrzeźwy

Pod wskazany adres udał się nie tylko patrol policji, ale również strażacy, lekarz weterynarii i pracownicy schroniska dla bezdomnych zwierząt. Służby informują, że strażacy wybili w samochodzie szybę i natychmiast wyciągnęli zwierzę z nagrzanego auta.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Właścicielem psa okazał się 26-letni mężczyzna. Podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa kaliskiej policji poinformowała, że mężczyzna był nietrzeźwy, miał przeszło promil alkoholu w organizmie. Nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego zamknął psa w pojeździe.

Mimo że zwierzę natychmiast trafiło pod opiekę lekarza weterynarii, nie udało się go uratować. Czworonóg odszedł w sobotę wieczorem.

– Zostało wszczęte śledztwo ws. znęcania się nad zwierzętami. Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt, właścicielowi grozi do 3 lat więzienia – informuje policja.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Wstrząsająca relacja: "Podczas ratowania pracownicy schroniska parzyli się o jego ciało"

PAP po zdarzeniu rozmawiał z kierownikiem kaliskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Jego relacja jest wstrząsająca. Jak poinformował Jacek Kołata, podczas ratowania psa pracownicy schroniska parzyli się o jego ciało.

– Zdaniem lekarza weterynarii, pies się ugotował, jego truchło miało 60 st. C – przyznał w rozmowie z PAP kierownik Kołata.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Problem z pozostawianiem zwierząt w samochodzie powraca co roku w okresie letnim. Mimo że służby, a także organizacje, które zajmują się ratowaniem czworonogów, apelują, że nagrzane auto to śmiertelna pułapka. Dlatego tak ważne jest, aby nie być obojętnym na takie sytuacje. Co możemy zrobić? Na pewno poinformować służby, dzwoniąc pod 112. Jeżeli sytuacja jest naprawdę poważna i zagraża życiu zwierzęcia, możemy działać, nie czekając na przyjazd policji.

Wiele osób nie reaguje, bo boi się, że zostanie pociągnięta do odpowiedzialności, kiedy np. wybije w samochodzie szybkę. Co na to prawo?

To jest konflikt wartości, bo z jednej strony niszczone jest mienie – jeśli wybijamy szybę, z drugiej strony – takie działanie podejmowane jest, by ratować życie zwierzęcia. Prawo w tym konflikcie wyraźnie chroni wartość wyższą, czyli zdrowie i życie zwierzęcia – tłumaczy adwokat Karolina Kuszlewicz na portalu Prawo.pl.

Przypomnijmy, że w ciągu trzydziestu minut słońce może nagrzać wnętrze samochodu do temperatury zagrażającej życiu zarówno człowieka, jak i zwierzęcia. Gdy na zewnątrz panuje temperatura powyżej 30 st. C, w zaparkowanym aucie po około 20 minutach jest już 50 st. C, a po upływie 40 minut – prawie 60 st. C.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Powiązane artykuły

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze2

  • Kasia_z_Cielczy · 12 min temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

  • Stały czytelnik · 2 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.