Nowomiejski Guć zniknął z powierzchni ziemi. Zobacz smutne zdjęcia i wideo
Guć nad Wartą zniszczony. Wichury, które przeszły przez całą Polskę nad ranem 17 lutego wyrządziły ogromne szkody. Strażacy interweniowali ponad sto razy, pomagając przy powalonych drzewach, uszkodzonych czy zerwanych dachach. Silne wiatry nie oszczędziły też nowomiejskiego lasku Guć, który chyba każdy znał.
Kultowe miejsce nie tylko dla mieszkańców
Lasek Guć, bo właśnie o niego chodzi, był wszystkim mieszkańcom Nowego Miasta, ale również ludziom z innych, okolicznych miejscowości, bardzo dobrze znany. To właśnie tutaj co roku miały miejsce się słynne Wianki - impreza z okazji Nocy Świętojańskiej, podczas której odbywały liczne koncerty i inne zabawy, i która zawsze cieszyła się dużym zainteresowaniem. Tutaj też grały kolejne edycje Gardłoryków. Co prawda w ostatnim czasie zarówno Wianki, jak i Gardłoryki nie odbyły się ze względu na obostrzenia związane z koronawirusem, jednak chyba każdy kojarzy te wydarzenia.
Guć był popularnym miejscem wśród wędkarzy. Okolica była wyjątkowo piękna i tam też organizowano się liczne zawody wędkarskie. Wybierając się na spacer w okolice Warty, niemal zawsze można było spotkać kilku wędkarzy.
"Jest to kultowe miejsce, zwłaszcza dla osób tej starszej generacji. W latach 50. i 60. zawsze było tam dużo ludzi. Leżaki i kocyki nad brzegiem Warty ciągnęły się na kilometrowym odcinku. Latem i wiosną często odbywały się tam zabawy, przy okazji różnych świąt. Na taką imprezę kiedyś potrafiło przyjść 10 i więcej tysięcy ludzi" - mówi Wojciech Świerkowski z Nowego Miasta.
Miejsce schadzek, rodzinnych spacerów i zawodów sportowych
Ten lasek widział wiele pierwszych i zapewne ostatnich randek. Był popularnym miejscem spacerów. Ludzie poznawali się podczas odbywających się tam licznych wydarzeń i imprez. Przyjeżdżali z całej okolicy. Zapewne wiele jest par, które pierwszy raz spotkały się właśnie w Guciu.
Czytasz nas często?
Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.
"Pierwsze, kolejne i ostatnie randki - gdzie? No oczywiście, że w Guciu. Też by pewnie korony wyszumiały te wspomnienia, gdyby mogły. Ale teraz? Teraz już nic nie powiedzą! Nie ma już tych ławeczek, tych drzew, tych miejsc" - wspomina Agnieszka Król.
Również dzieci i młodzież szkolna doskonale znają to miejsce. To właśnie tam, gdy tylko zrobiło się ciepło, odbywały się zajęcia z WF-u czy międzyszkolne zawody w piłkę nożną na przyległym boisku.
W weekendy i nawet częściej, gdy zaczynało się robić coraz cieplej, przyjemniej i piękniej, Guć był celem niemal wszystkich rodzinnych spacerów.
"Gdy zimą pojechałem w to miejsce, od razu w uszach zabrzmiała mi muzyka z dni mojego dzieciństwa. Choć jesteśmy wychowani na rock and rollu to pamiętam, jak kiedyś grała tam taka kapela, gdzie była trąbka, saksofon i tego typu instrumenty. Ich brzmienie w lesie było niezapomniane. Zawsze gdy spacerowałem po Guciu, w głowie słyszałem właśnie tę melodię" - opowiada Wojciech Świerkowski.
Więcej niż zwykły las
Gdy internet obiegła informacja, że Guć został doszczętnie zniszczony przez szalejącą wichurę, wielu ludziom pękło serce. Z tym miejscem wiąże się wiele wspomnień i trudno pogodzić się z tym, że tak nagle po prostu zniknęło z powierzchni ziemi.
"Dla nas Guć, to nie jest tylko lasek, bo trudno mi nawet powiedzieć w czasie przeszłym, że „był”. Ta okropna wichura połamała nasze wspomnienia. Tego jej nie zapomnimy" - Agnieszka Król.
Bądź na bieżąco
Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.
Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.
