Przejdź do treści

WiadomościJarocin

„Panował chaos, domy zalane po sam dach, ludzie szukali ludzi”. Pierwsze dary z powiatu jarocińskiego dotarły do Kłodzka

Arkadiusz Jankowski z Brzostowa (gm. Jaraczewo) wraz z grupą znajomych i ludzi dobrej woli - najprawdopodobniej jako pierwszy w powiecie jarocińskim - zorganizował pomoc dla powodzian z południa Polski. W nocy do szkoły w Kłodzku, gdzie przebywają ewakuowani mieszkańcy, dojechały z naszego terenu dwa busy wypełnione darami dla poszkodowanych przez "wielką wodę".

Elżbieta Rzepczyk

4 min czytania20 zdjęćAktualizacja:

Fot. Arkadiusz Jankowski | Opis: sze pomoc mieszkańców powiatu jarocińksiego dla zalanego Kłodzka
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Powódź 2024 w Polsce spowodowała katastrofalne zniszczenia w dziesiątkach miejscowości.

Południe Polski walczy z „wielką wodą”

W reakcji na klęskę żywiołową wiele osób i instytucji ruszyło na pomoc poszkodowanym. Serca dla powodzian otworzyli również mieszkańcy powiatu jarocińskiego. Jedną z pierwszych osób, która ruszyła z akcją wsparcia poszkodowanych jest Arkadiusz Jankowski z Brzostowa. W niedzielne południe w telewizji śledził walkę mieszkańców Kłodzka i służb ratunkowych z „wielką wodą”. Nie mógł siedzieć bezczynnie i patrzeć na dramat ludzi. W mediach społecznościowych opublikował post, w którym napisał, że organizuje transport najpotrzebniejszych artykułów dla powodzian.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

W niedzielę z Brzostowa wyruszyły dwa busy darów do Kłodzka

Odzew, jak mówi mieszkaniec, był błyskawiczny. Do pana Arkadiusza zaczęli się zgłaszać ludzie dobrej woli: rodzina, znajomi, sąsiedzi. Przynosili i przywozili artykuły chemiczne, higieniczne, spożywcze, wodę, żywność z długim terminem ważności. Była też odzież dla dzieci i starszych osób. Ludzie podarowali również mikrofalówkę, piekarniki, lodówkę, leżaki do spania i materace dmuchane. Byli i tacy, którzy przekazywali pieniądze, które od razu wydano na zaopatrzenie dla powodzian. Arkadiuszowi Jankowskiemu trudno ocenić wartość zebranych i dostarczonych towarów. Sam przyznaje, że zrobił zakupy za 4.500 zł. Po tak błyskawicznej zbiórce artykułów pozostała jeszcze organizacja transportu. Tutaj z pomocą przyszły dwie firmy z Jarocina: "Romgos" oraz "Walczak Centrum Motoryzacji". W trudną i nieprzewidywalną drogę wyruszył około godz. 18.00.

- Pakowaliśmy wszystko i chcieliśmy jak najszybciej dojechać, bo liczyły się godziny. Pierwszy „rzut” darów był najważniejszy, bo od dzisiaj tych zbiórek będzie już więcej - opowiada mieszkaniec Brzostowa i podkreśla zaangażowanie wielu osób.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Na zalane tereny wybrał się rodzinnie z bratem, szwagrem i siostrzeńcem. W grupie, która udała się do Kłodzka, była też jedna kobieta.

– To była spontaniczna akcja, bo nie mogłem czekać. Miałem możliwość wyjazdu w niedzielę, bo dzisiaj znowu ruszam w trasę, ale zawodowo - dodaje.


„Ludzie szukali ludzi”


Dary z powiatu jarocińskiego zawieźli do jednej ze szkół, gdzie władze Kłodzka ulokowały ewakuowanych mieszkańców.


- Co mnie najbardziej przeraziło? Roztrzęsieni ludzie i chaos, jaki tam panował. Wszyscy biegali, telefony się urywały. Ludzie szukali ludzi. Największej wody nie widziałem, bo do centrum nie dojechaliśmy. Dotarliśmy do szkoły z krytą pływalnią przy ulicy Jana Pawła II. W sali było około 150 łóżek rozłożonych. To jest straszny widok, tak wyglądało jak w obozie. Były tam starsze osoby, dzieci, które zostały z niczym. Udało im się tylko zabrać to, co mieli na sobie - opowiada.


Załamani ludzie siedzieli w hali. Niektórzy tulili swoje zwierzęta: psy, koty. Jak relacjonuje Arkadiusz Jankowski już przed Kłodzkiem było widać pierwsze oznaki żywiołu.


- Strasznie to wszystko wyglądało. Woda się przelewała przez te mosty, wiadukty. Trzeba było kombinować, objeżdżać to jakoś, w ostateczności już tam nawet te objazdy nie pomagały. Podczas powrotu „odcięło” nam drogę na półtorej godziny. Musieliśmy czekać, bo woda się przelewała już w takim stopniu, że dla bezpieczeństwa zamknięto ruch. Potem woda opadła do połowy kół. Policja eskortowała nas i wydostaliśmy się - opowiada mieszkaniec Brzostowa.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)


„Domy były zalane po sam dach”


Do Brzostowa wrócił około 3.00 nad ranem. Przyznaje, że kiedy jechał do Kłodzka, to czuł niepokój.

- Nie ukrywam, był lekki stres. Taka ilość wody robi wrażenie. Jednak życie i zdrowie jest najważniejsze. Domy były zalane po sam dach. Było trochę niepokoju, stresu. Kolana były „miękkie”. Serce bolało, jak na to wszystko się patrzyło - mówi Arkadiusz Jankowski.

- Byliśmy pierwszą grupą, która z tak daleka coś przywiozła. Czekali za nami. Strażacy nam pomagali wypakować rzeczy. Ludzie byli zadowoleni, nawet ich zamurowało, że dojechaliśmy. Byli w takim szoku, że nawet nie potrafili z nami rozmawiać - dodaje.

Zapowiada, że jeszcze będzie chciał organizować pomoc dla mieszkańców z terenów dotkniętych żywiołem.

- Piękne się człowiek czuje wewnętrznie. Dużo miłych słów otrzymałem też od wielu ludzi. Tym bardziej, że właśnie jadę do Nysy - kończy nasz rozmówca.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

20 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. sze pomoc mieszkańców powiatu jarocińksiego dla zalanego KłodzkaFot. Arkadiusz Jankowski
  2. sze pomoc mieszkańców powiatu jarocińksiego dla zalanego KłodzkaFot. Arkadiusz Jankowski
  3. sze pomoc mieszkańców powiatu jarocińksiego dla zalanego KłodzkaFot. Arkadiusz Jankowski
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. sze pomoc mieszkańców powiatu jarocińksiego dla zalanego KłodzkaFot. Arkadiusz Jankowski
  6. sze pomoc mieszkańców powiatu jarocińksiego dla zalanego KłodzkaFot. Arkadiusz Jankowski
  7. sze pomoc mieszkańców powiatu jarocińksiego dla zalanego KłodzkaFot. Arkadiusz Jankowski

Więcej z Jarocina

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze9

  • Mieszkanka Jarocina · 12 min temu

    Dobrze, że w końcu coś się w tej sprawie ruszyło. Czekaliśmy na to dość długo.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Stały czytelnik · 2 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.

  • Mieszkanka Jarocina · 3 godz. temu

    Szkoda tylko, że informacja pojawiła się tak późno. Mogliście dać znać wcześniej.