Przejdź do treści

Potrzebna pomoc dla Olka Łokietka. 2-letni chłopczyk zmaga się z wieloma chorobami

U 2-letniego dziś Olka Łokietka z Magnuszewic zdiagnozowano m.in. padaczkę, agenezję nerki i obniżone napięcie mięśniowe. Chłopczyk wymaga leczenia i rehabilitacji. Potrzebne są też kosztowne badania genetyczne. Wydatki przekraczają możliwości finansowe rodziców. Apelują o wsparcie.

Wiktoria Matuszczak

2 min czytania7 zdjęćAktualizacja:

Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Olek Łokietek przyszedł na świat w 35. tygodniu ciąży, ważąc jedynie 1.780 gramów. Pomimo trudnego startu, jego stan zdrowia początkowo wydawał się stabilny.

Byliśmy przeszczęśliwi. Dostał maksymalną liczbę punktów Apgar. Wydawało się, że najgorsze mamy za sobą - wspomina matka Olusia.

U Olka Łokietka zdiagnoznowano padaczkę, agenezję nerki i obniżone napięcie mięśniowe

Chłopiec, choć wcześniak, zdawał się być silny. Niestety, radość rodziców nie trwała długo. Po dwóch tygodniach, zaczęły się pojawiać pierwsze problemy.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

To było jak zimny prysznic. Nagle wszystko się zmieniło. Zaczęła się nasza walka o zdrowie Olusia. Otrzymaliśmy pierwsze diagnozy: agenezja nerki (niewykształcenie tego organu - wyj. red.), hipoplazja ciała modzelowatego i obniżone napięcie mięśniowe. Już na początku życia, synek znalazł się pod opieką wielu lekarzy i wymagał stałej rehabilitacji - mówi ojciec chłopca.

Z upływem czasu, jak mówią rodzice, było coraz bardziej widoczne, że Oluś rozwija się wolniej niż rówieśnicy. Chłopiec zaczął siadać dopiero po ukończeniu 11. miesiąca życia, a jego rodzice z niepokojem obserwowali, że często „zawiesza się” i traci kontakt z otoczeniem.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Pierwszy atak padaczki był dla rodziny chłopca trudnym doświadczeniem. Mały mieszkaniec Magnuszewic dostał skurczy twarzy i drgawek oraz wysoką gorączkę. W szpitalu chłopiec leżał nieprzytomny, podłączony do kroplówki i tlenu.

Widzieć swoje dziecko w takim stanie... Nigdy nie zapomnimy dźwięku aparatury, kiedy saturacja Olka zaczęła spadać. Myśleliśmy, że to już koniec - z bólem wspominają rodzice.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Dziś chłopczyk ma 2 latka. Prócz wcześniej zdiagnoznowanych schorzeń, Olek ma problemy z mową i chodzeniem. Rodzice codziennie walczą o jego zdrowie.

Spotykamy się z różnymi specjalistami: neurologiem, genetykiem, kardiologiem, okulistą, nefrologiem, neonatologiem, gastrologiem, neurochirurgiem, hematologiem… Od częstych badań i nakłuć na jego rączkach zrobiły się zrosty, przez które nawet zwykłe badanie krwi stało się trudne - podkreślają.

Apel o pomoc dla Olka Łokietka

Rodzice Olusia są zdeterminowani, by znaleźć przyczynę problemów zdrowotnych syna i zapewnić mu jak najlepszą opiekę.

Nie poddamy się. Musimy kontynuować badania i leczenie. Wiemy, że dzięki wsparciu innych, nasz syn ma szansę na lepsze życie - mówią rodzice.

Nadzieją dla rodziny jest przeprowadzenie badań genetycznych WES, które mogą dostarczyć cennych informacji o stanie zdrowia Olka. Niestety, nie są one refundowane.

Rodzice liczą na wsparcie ludzi dobrej woli. Pomóc Olusiowi można wpłacając pieniądze za pośrednictwem portalu siepomaga.pl - TUTAJ oraz poprzez licytacje na stronie fundacji Bread of Life, której chłopiec jest podopiecznym.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

7 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. Potrzebna pomoc dla Olka Łokietka z MagnuszewicFot. Udostępnione przez rodziców chłopca
  2. Fot. Udostępnione przez rodziców chłopca
  3. Fot. Udostępnione przez rodziców chłopca
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Fot. Udostępnione przez rodziców chłopca
  6. Fot. Udostępnione przez rodziców chłopca
  7. Fot. Udostępnione przez rodziców chłopca

Powiązane artykuły

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze2

  • Ania · 12 min temu

    Zgadzam się z przedmówcą. Takich inicjatyw powinno być więcej.

  • Ewa · 2 godz. temu

    Brawo dla wszystkich, którzy się zaangażowali!