WiadomościNowe Miasto nad Wartą
Rolnicy protestowali przed urzędem. „Plan ogólny doprowadzi nas do upadłości”
W środę, 9 września, przed urzędem gminy Nowe Miasto nad Wartą odbyła się konferencja prasowa z udziałem lokalnych rolników oraz przedstawiciela Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Powodem spotkania były kontrowersje wokół projektu planu ogólnego gminy. Zdaniem gospodarzy proponowane zapisy drastycznie ograniczą możliwości rozwoju ich gospodarstw i grożą im finansowym upadkiem. Wójt zapowiada konsultacje.
Obowiązek sporządzenia planów ogólnych przez gminy wynika z trwającej w całym kraju reformy planistycznej. Plan ogólny to dokument, który ma zastąpić dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. W przeciwieństwie do dawnego studium, plan ogólny jest aktem prawa miejscowego - oznacza to, że jego zapisy są wiążące przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy (tzw. WZ-kach) oraz przy uchwalaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP).
O co chodzi ze strefami planistycznymi?
W planie ogólnym cały teren gminy zostanie podzielony na tzw. strefy planistyczne. Każda strefa określa główne przeznaczenie danego obszaru, aby uniknąć chaotycznej zabudowy (np. stawiania bloku lub fabryki w środku osiedla domów jednorodzinnych).
Ustawa wyróżnia 13 rodzajów stref planistycznych:
- Strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową wielorodzinną (bloki, usługi).
- Strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową jednorodzinną (domy jednorodzinne, małe usługi).
- Strefa usługowa (biura, handel, usługi publiczne).
- Strefa gospodarcza (przemysł, magazyny, składy).
- Strefa produkcji rolniczej (gospodarstwa, obiekty rolnicze).
- Strefa infrastrukturalna (oczyszczalnie, elektrownie, węzły).
- Strefa zieleni i rekreacji (parki, tereny sportowe).
- Strefa cmentarzy.
- Strefa górnictwa.
Strefa otwarta (łąki, tereny naturalne). - Strefa lasów.
- Strefa wód.
- Strefa komunikacyjna (drogi, kolej).
Czytasz nas często?
Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.
Uwagi do planu ogólnego gminy Nowe Miasto nad Wartą
W Nowym Mieście nad Wartą projekt planu ogólnego jest obecnie opiniowany przez podmioty takie jak Wody Polskie czy RDOŚ. Następnie odbędą się konsultacje społeczne dotyczące dokumentu.
Zdaniem uczestników konferencji prasowej, zorganizowanej w środę, 9 września, projekt przedstawiony w Nowym Mieście nad Wartą jest niekorzystny dla mieszkańców, w tym rolników. Porównywano go z planami okolicznych gmin, m.in. Krzykos czy Środy Wielkopolskiej.
- Jak państwo wiecie, problem jest w Środzie Wielkopolskiej, protestowaliśmy, dalej protestujemy i walczymy o to, żeby ten plan był jak najlepszy. Dziś jesteśmy przed urzędem gminy w Nowym Mieście, ponieważ tu też jest procedowany plan ogólny, jak się okazuje, plan jeszcze bardziej bandycki - mówił Dariusz Goliński, przewodniczący Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej. - Proszę zobaczyć, oto jest plan ogólny gminy Nowe Miasto, gdzie strefa otwarta, bez prawa zabudowy, to około 95 procent obszaru gminy. Na kolorze zielonym nie można nic budować. To jest skandal. Po prostu wójt z lenistwa zrobił sobie od widzi mi się praktycznie całą gminę bez możliwości rozwoju, budowy czegokolwiek - oceniał w mocnych słowach Goliński, pokazując mapę gminy.
Rolnicy o swojej sytuacji
Obecnych na konferencji trzech rolników wskazywało na konsekwencje, jakie w ich opinii niosą za sobą projektowane granice stref. Wymogi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz przepisów ochrony środowiska nakładają na producentów rolnych obowiązek posiadania płyty gnojowej, silosów na kiszonkę czy utwardzonych placów na sprzęt. Tymczasem obawiają się, że nowy plan będzie blokował inwestycje budowlane na terenie ich działek.
- Prowadzimy gospodarstwo z trzodą i bydłem. Patrząc na ten plan, okazuje się, że mamy tak zrobione, że jesteśmy odcięci, praktycznie nic nie możemy zrobić. Agencja wymaga, żebyśmy mieli płytę gnojową, silosy na kiszonkę, a tu automatycznie mamy wszystko poodcinane - mówił Tomasz Bąk, rolnik z Kruczynka, prowadzący hodowlę trzody i bydła.
W podobnym tonie wypowiadał się Piotr Mrugalski z Kolniczek, hodowca 80 sztuk bydła opasowego:
- Ten plan zrobili mi po prostu po ścianie stodoły, nie mogę się w ogóle rozwijać, żadnej wiaty. Jestem odcięty od wszystkiego. Agencja wymaga od nas płyt obornikowych, silosów na kiszonki, ochrona środowiska wymaga, że sprzęt ma stać na utwardzonym gruncie, najlepiej pod wiatą, żeby oleje nie skapywały. Co mamy teraz zrobić? To jawne doprowadzenie nas do upadłości. Chciałbym się rozwijać, mam trójkę dzieci - podkreślał mężczyzna.
Zarzuty o brak komunikacji
Lokalni producenci czują, że decyzje strategiczne dla ich przyszłości zapadają bez uwzględnienia realiów pracy na wsi.
- Ponad 100 hektarowe gospodarstwo. Wspólnie z synem gospodarujemy na tym areale, mamy krowy mleczne, bydło opasowe. Ktoś obcy, nie mający pojęcia o czymkolwiek, decyduje za nas, za naszą przyszłość - zaznaczył Ireneusz Śmigielski z miejscowości Kruczyn.
Głównym zarzutem kierowanym pod adresem władz gminy jest brak rzetelnej komunikacji i konsultacji z mieszkańcami na etapie tworzenia dokumentu.
Wójt odpowiada: Będą konsultacje
Po konferencji udało nam się porozmawiać z wójtem Wiesławem Schreiberem. Jak podkreśla włodarz - plan jest przed etapem konsultacji społecznych, które mają odbyć się niebawem. Gmina będzie oczekiwała na uwagi mieszkańców do dokumentu.
Włodarz podkreśla, że urząd działa zgodnie z przepisami.
- Procedura rozpoczyna się od ogłoszenia do przystąpienia przez gminę do realizacji prac nad planem ogólnym. Na tym etapie można było składać wnioski (od 19.09.2024 r. do 25.10.2024 r.), informacje zgodnie z procedurą zostały zamieszone na naszej stronie, w BIP-ie, ale też na mediach społecznościowych, przekazane sołtysom, którzy mieli obowiązek ich opublikowania. Tych wniosków wpłynęło około 40. Były też wnioski od rolników. Nie było żadnego od Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Projekt planu został opublikowany 17.07.2026 r. Następnym etapem będą konsultacje z mieszkańcami - opisuje wójt gminy Nowe Miasto nad Wartą.
Termin konsulacji nie jest jeszcze znany.
- Jesteśmy uzależnieni m.in. od podmiotów opiniujących. Obecnie jesteśmy w fazie uzgodnień z organami, takimi jak RDOŚ, Wody Polskie - zaznacza włodarz.
Bądź na bieżąco
Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.
Wójt opisuje, że przystępując do opracowania planu gmina zaczęła przede wszystkim od tego, żeby wpisać do niego stan istniejący
- Czyli, żeby tam gdzie już jest zabudowa jednorodzinna, wielorodzinna, strefa zagrodowa czy produkcji rolniczej - zostały one uwzględnione. Następnie uwzględniliśmy uwagi podmiotów, które planują u nas strategiczne inwestycje związane z transportem - S11 oraz Centralny Port Komunikacyjny. Zgodnie z ich rekomendacjami, na terenach, które potencjalnie obejmują inwestycje, wyznaczyliśmy strefę otwartą. To niestety koliduje z planami dotyczącymi stref inwestycyjnych. Dla firm-inwestorów jest logiczne, żeby przy takich ciągach komunikacyjnych się rozwijać. Niestety musieliśmy się z niektórych założeń wycofać. Mam między innym problem z planowanymi w przyszłości inwestycjami dotyczącymi stadionu w Klęce, bo on jest objęty obszarem decyzji środowiskowej - mówi Wiesław Schreiber.
Odnosi się również do porównania projektu plany ogólnego gminy Nowe Miasto nad Wartą z planem sąsiedniej gminy Krzykosy, gdzie jak punktował na konferencji Dariusz Goliński, uzwględniono więcej stref pod zabudowę i inwestycje.
- Trudno nas porównywać z innymi gminami, skoro pokrycie dotychczasowymi miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego było niewielkie, nie mogliśmy ich „przerysować” do planu ogólnego, tak jak w przypadku Gminy Krzykosy, na plan której powoływał się pan Goliński w czasie konferencji. Nasi mieszkańcy sprzeciwiali się planom budowy wielkich kurników i ferm bydła, które potrzebują do funkcjonowania bardzo dużej ilości wody. Nadmierne wprowadzenie tej strefy może skutkować powrotem do burzliwej dyskusji. Musimy pamiętać, że analiza Państwowego Instytutu Geologii wykazała prawie siedmiokrotne przekroczenie rozdysponowania ustalonych zasobów wody i prawie dwukrotne przekroczenie dopuszczalnego wydobycia. Najważniejsze jest zabezpieczenia potrzeb obecnych mieszkańców, rolników oraz przedsiębiorstw. Cała odpowiedzialność za brak wody spadnie na włodarza gminy.
Dalsza część tekstu pod zdjęciem
Rolnicy w gminie Nowe Miasto nad Wartą
Na pytanie, czy w gminie Nowe Miasto nad Wartą jest miejsce dla rolników wójt odpowiada:
- Zdecydowanie tak. Jesteśmy w części gminą rolniczą.
Jednocześnie zwraca uwagę na sytuację hydrologiczną.
- Badania Państwowego Instytutu Geologicznego jasno wykazały, że mamy poważny problem z zasobami wody. Przez niefrasobliwość historyczną pewnych podmiotów, niegminnych, wydano pozwolenia na pobór wody prawie siedmiokrotnie przewyższający ustalone zasoby. W efekcie zużywamy jej niemal dwukrotnie więcej, niż powinniśmy. To poważne zagrożenie dla przyszłości naszej gminy - ograniczy nie tylko produkcję hodowlaną, która wymaga ogromnych ilości wody, ale także ewentualny rozwój przemysłu. Dla mnie priorytetem jest zabezpieczenie potrzeb tych, którzy już tu są: wszystkich mieszkańców, obecnych rolników oraz lokalnych przedsiębiorców - podkreśla.
Mówi też o innym problemie dotyczącym wsi.
- Gdy wydawano warunki zabudowy na bazie poprzednich przepisów, wielu rolników wnioskowało o nie po to, by wydzielić działki z możliwością zabudowy. Po uzyskaniu decyzji i sprzedaży ziemi po wyższej cenie, na rynku pojawiali się kolejni nabywcy - często nieświadomi, że kupują teren rolniczy z charakterystycznymi dla niego uciążliwościami. To doprowadziło do tego, iż w sąsiedztwie gospodarstw powstawała zabudowa mieszkalna, a jej mieszkańcy sprzeciwiają się dziś funkcjonowaniu obór, czy kurników.
Włodarz zwraca się z prośbą do mieszkańców gminy:
- Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich oczekiwań. Apeluję nie tylko do rolników, ale i do pozostałych mieszkańców, aby sprawdzili, jaką strefą objęte są ich działki. Podczas trwających zebrań sołeckich przypominam mieszkańcom o konieczności sprawdzenia w jakiej strefie jest posiadana nieruchomość, aby przygotować się do nadchodzących konsultacji.
