Przejdź do treści

WiadomościJarocin

To była jedna z najbardziej wstrząsających zbrodni w kraju. Minęły trzy lata od zabójstwa w Cerekwicy

Minęły trzy lata od głośnego zabójstwa w Cerekwicy Starej (gm. Jaraczewo). Eryk J. z Jarocina odsiaduje dożywocie.

Elżbieta Rzepczyk

3 min czytaniaAktualizacja:

To była jedna z najbardziej wstrząsających zbrodni w kraju. Minęły trzy lata od zabójstwa w Cerekwicy
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo



Dzisiaj dokładnie mijają trzy lata od głośnego zabójstwa w Cerekwicy Starej. W nocy 15 marca 2018 roku 22-letni Eryk J. z Jarocina wtargnął do domu swojej byłej partnerki uzbrojony w kilka noży. Najpierw z zimną krwią zamordował rodziców dziewczyny. Potem zadał kilka ciosów ciężarnej kobiecie. Ostrze dosięgło również nienarodzonego dziecka.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)


W pierwszej kolejności dramatyczną walkę o życie 25-letniej kobiety i jej dziecka rozpoczęli ratownicy medyczni i lekarz jarocińskich Zespołów Ratownictwa Medycznego, a potem lekarze naszego i ostrowskiego szpitala

Pod koniec koniec 2018 roku Prokuratora Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia. Eryk J. z Jarocina usłyszał sześć zarzutów.


- Mężczyzna przyjechał do Cerekwicy Starej swoim prywatnym pojazdem około godziny 1.40 w nocy i znając rozkład pomieszczeń dostał się niezamkniętym tylnym wejściem do wnętrza domu, gdzie w jednym z pomieszczeń na parterze budynku przy użyciu posiadanych noży zaatakował śpiącego 59-letniego pokrzywdzonego zadając mu kilkanaście uderzeń w okolice głowy, szyi i klatki piersiowej, w wyniku czego doprowadził do jego zgonu - relacjonował Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.


Po czym oskarżony zaatakował dwie kobiety. Młodszej udało się udało się uciec. Napastnik udał się za 59-latką na piętro budynku, gdzie dogonił ją i zadał jej przy użyciu noża i bagnetu kilka uderzeń. Kobieta zmarła.

Potem zaatakował dwie kolejne osoby. Agresor nie poprzestał na tym. Rozwścieczony wybił szybę w drzwiach i dostał się do pokoju zajmowanego przez pokrzywdzoną będącą w dziewiątym miesiącu ciąży, zaczął zadawać jej uderzenia posiadanymi nożami, w tym również w okolice brzucha, co skutkowało poważnymi obrażeniami płodu zagrażającymi jego życiu lub zdrowiu.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)


Niezwłocznie po zdarzeniu podejrzany odjechał prywatnym pojazdem do swojego miejsca zamieszkania, gdzie został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji.


W organizmie Eryka J. stwierdzono 0,3 promila alkoholu.


Prokurator przedstawił 22-latkowi łącznie 6 zarzutów. Oskarżono go o zabicie dwóch osób i usiłowanie morderstwa trzech kolejnych, w tym nie narodzonego dziecka, które wówczas udało się lekarzom uratować. Adaś zmarł pół roku później.


W lutym 2019 roku przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ruszył proces oskarżonego. Eryka J. odmówił składania wyjaśnień przed sądem. Odtwarzany jest eksperyment procesowy, przeprowadzony w trakcie śledztwa.

W maju 2019 roku przed kaliskim sądem zapadł wyrok. Wniosek prokuratora poparł pełnomocnik rodziny z Cerekwicy.

- Oskarżony dopuścił się drastycznego, nieludzkiego przestępstwa. Urządził sobie polowanie na ludzi. Zachował się jak zwykły rzeźnik, który kroił, a używając bardziej wulgarnych słów rżnął ciała ludzkie. Łącznie zadał ponad 40 ran ciętych i kłutych. Konsekwentnie dążył do zabicia całej rodziny - mówił Janusz Runowski. - Kara eliminacyjna to jest jedyny sposób, aby ochronić rodzinę, ludzi przed tego rodzaju człowiekiem - zaznaczył.


Z kolei obrońca Eryka J. mówił, że ta sprawa „jest tylko pozornie prosta”. Apelował, aby sąd „bezwzględnie chłodno” ocenił poczytalność oskarżonego.

- Są na tej sali osoby, które nie muszą się kierować obiektywizmem, które mają pełne prawo być w pełni zanurzone w emocjach, w tragicznych emocjach. Mają prawo domagać się odwetu czy wręcz zemsty na oskarżonym i to są pokrzywdzeni - dowodził Wojciech Wiza.

Reklama
ARTICLE_AD_3



Przekonywał, że opina biegłych psychiatrów jest powierzchowna, mało wnikliwa, niewystarczająca. Przytaczał opracowania naukowe dotyczące poczytalności. Ostatecznie wnioskował, aby sąd wznowił przewód, bo nierozstrzygnięta jest kwestia poczytalności.



Sąd nie uwzględnił postulatu adwokata młodego jarocinianina. Postanowił, że Eryk J. resztę życia spędzi w więzieniu i dopiero po 40 lata może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie.


Obrońcy Eryka J. złożyli apelację od postanowienia kaliskiego sądu.


We wrześniu ubiegłego roku łódzki sąd apelacyjny w całości podtrzymał wyrok kaliskiego wymiaru sprawiedliwości.



Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Powiązane artykuły

Więcej

Czytasz nas regularnie?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze9

  • Tomek · 12 min temu

    Szkoda tylko, że informacja pojawiła się tak późno. Mogliście dać znać wcześniej.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Marek z Żerkowa · 2 godz. temu

    Zgadzam się z przedmówcą. Takich inicjatyw powinno być więcej.

  • Mieszkanka Jarocina · 3 godz. temu

    Szkoda tylko, że informacja pojawiła się tak późno. Mogliście dać znać wcześniej.