Przejdź do treści

WiadomościJarocin

Tylu wyjazdów strażacy jeszcze nigdy nie mieli

Strażacy muszą być przygotowani na wszystko. Gaszenie pożarów i ratowanie ofiar wypadków przestało być ich głównym zajęciem. W ubiegłym roku średnio interweniowali 5 razy dziennie.

Elżbieta Rzepczyk

2 min czytaniaAktualizacja:

Tylu wyjazdów strażacy jeszcze nigdy nie mieli
Fot. Adam Majewski | Opis: Strażacy uratowali 95 milionów złotych
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

1.648 razy interweniowali jarocińscy strażacy w minionym roku. To oznacza wzrost wyjazdów o 76 procent w porównaniu z rokiem 2019 (934).

Nie było jednak tak źle. Większa ilość interwencji jest związana przede wszystkim z zagrożeniem epidemiologicznym. Strażacy codziennie sprawdzali namioty ustawione przed szpitalem. Rozwozili posiłki dla osób znajdujących się na kwarantannie. Z tego powodu codziennością stała się praca w maseczkach.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)


Ogólnie ubiegłoroczna statystyka napawa optymizmem. Spadła ilość wyjazdów do zdarzeń drogowych. Naszego powiatu nie dotknęły nawałnice pustoszące całe miejscowości, nie było silnych wiatrów, które zrywałyby dachy. Takie nagłe zdarzenia powodują, że jednocześnie pomocy potrzebuje kilka lub kilkanaście osób w różnych miejscach.

Zapewne cieszy fakt, że aż o 66 razy mniej się paliło. Warto podkreślić, że 96 procent stanowią pożary małe, a to zapewne świadczy o skutecznym alarmowaniu zastępów oraz szybkiej interwencji ratowników, dzięki której nie doszło do rozprzestrzenienia się żywiołu. Najczęściej paliło się w budynkach mieszkalnych - 60 razy.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Do największych pożarów domów doszło w Cielczy oraz Łowęciach. Pozostałe wybuchały w piwnicach, kotłowniach. Na szczęście płomienie nie pojawiły się w budynkach wielorodzinnych, gdzie konieczna byłaby ewakuacja wielu osób.

1 mln 806,8 tys. zł wynoszą szacunkowe straty spowodowane pożarami, a na ponad 95 mln zł oceniono wartość uratowanego mienia

Paliło się również na polach, nieużytkach rolnych, skarpach kolejowych. W sierpniu ubiegłego roku trochę pracy strażakom przysporzył podpalacz. Wiele pożarów wybuchało w krótkim odstępie czasu, a to wzbudziło podejrzenie ratowników. Piroman nie dość - jak twierdzi policja, że wzniecał ogień, to jeszcze sam wzywał straż pożarną. Strażacy przeprowadzili porównanie głosu zgłaszającego, numerów telefonów i wytypowali osobę, która stoi za podpaleniami.

Sprawą zajęły się ograna ścigania. Jak informuje prokuratura, niebawem śledztwo zakończy się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Powiązane artykuły

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze9

  • Stały czytelnik · 12 min temu

    Brawo dla wszystkich, którzy się zaangażowali!

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Ania · 2 godz. temu

    Dobrze, że w końcu coś się w tej sprawie ruszyło. Czekaliśmy na to dość długo.

  • Kasia_z_Cielczy · 3 godz. temu

    Dziękuję redakcji za rzetelne informacje z naszego terenu.