Przejdź do treści

OdeszliJarocin

Uroczystości pogrzebowe ojca Sylwina Wojdanowicza, budowniczego kościoła i klasztoru franciszkanów w Jarocinie

Współbracia, delegacja z Pobiedzisk z pocztem sztandarowym, rodzina, przyjaciele i parafianie odprowadzili dzisiaj (w środę 2 lutego) w ostatnią drogę ojca Sylwina Wojdanowicza, który w Jarocinie spędził 29 lat, czyli blisko połowę swojego kapłańskiego życia.

Lidia Sokowicz

4 min czytaniaAktualizacja:

Uroczystości pogrzebowe ojca Sylwina Wojdanowicza, budowniczego kościoła i klasztoru franciszkanów w Jarocinie
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Ojciec Sylwin zmarł w sobotę 29 stycznia. W maju skończyłby 86 lat. W zakonie przeżył 69 lat, a w kapłaństwie prawie 60. Dwadzieścia dziewięć lat spędził w Jarocinie.

Pogrzeb ojca Sylwina. Był dwa razy gwardianem klasztoru w Jarocinie

Trafił tutaj już jako młody chłopak, po wstąpieniu do zakonu. Później dwukrotnie był gwardianem. Po raz pierwszy w 1974 roku. Był wtedy nie tylko przełożonym wspólnoty zakonnej, ale osobą odpowiedzialną za budowę kościoła i klasztoru. Funkcję gwardiana przestał pełnić w 1980 roku. Został wtedy magistrem (wychowawcą) nowicjuszy. W Jarocinie pracował do 1983 roku. Później zajmował się odbudową kościoła i klasztoru w Woźnikach k. Grodziska Wlkp., a od lipca 1995 do listopada 1996 remontem w Olsztynie. Do Jarocina powrócił w maju 2002 roku. Przez siedem kolejnych lat pełnił ponownie funkcję gwardiana.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Ostatnie pożegnanie ojca Sylwina. Koncelebrze przewodniczył biskup Buzun

Uroczystości pogrzebowe na cmentarzu komunalnym w Jarocinie poprzedziła msza św. w kościele św. Antoniego Padewskiego. Koncelebrze przewodniczył ksiądz biskup Łukasz Buzun. Za duszę zmarłego ojca Sylwina modliło się też dwóch ministrów prowincjalnych: ojciec dr Bernard Marciniak z Prowincji św. Franciszka z Asyżu Zakonu Braci Mniejszych Franciszkanów w Polsce, do której należy obecnie jarociński klasztor oraz ojciec Antonin Brząkalik z Prowincji Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Zakonu Braci Mniejszych w Polsce z siedzibą w Katowicach - Panewnikach, do którego placówka należała do 1991 roku. Ojciec Sylwin został w niej wyświęcony we wrześniu 1962 roku. Obecnie byli również kapłani z dekanatu jarocińskiego, m.in. ksiądz prałat Dariusz Matusiak - dziekan dekanatu jarocińskiego oraz ksiądz prałat Stanisław Szymański, emerytowany proboszcz, a obecnie rezydent w parafii w Witaszycach.

Pogrzeb ojca Sylwina: Uduchowiony, pracowity i skromny

Kazanie wygłosił pochodzący z Jarocina ojciec Eliot Marecki, który obecnie jest gwardianem oraz kustoszem Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej i wicemagistrem nowicjatu w Osiecznej oraz członkiem definitorium. Jest pierwszym kapłanem wywodzącym się z parafii św. Antoniego Padewskiego w Jarocinie. Jak podkreślił ojca Sylwina poznał już będąc dzieckiem. Później, już jako młody zakonnik miał okazję pełnić posługę i mieszkać przez 3 lata w tym samym klasztorze w Woźnikach.

- Później na różnych etapach mojego życia, zawsze ilekroć go spotykałem, zawsze doświadczałem z jego strony wielkiej serdeczności, zainteresowania i troskliwości. Gdy pochyliłem się nad pustą kartką papieru przygotowując to kazanie, nawiedziło mnie proste natchnienie: pomyśl o ojcu Sylwinie i zobacz, jakie pierwsze obrazy z nim związane pojawią się w twoich myślach. I tymi obrazami, które ujrzałem przed oczyma duszy, pragnę się z wami podzielić. Pierwszy to obraz ojca Sylwina sprawującego Najświętszą Ofiarę w skupieniu i wypowiadającego słowa świętej liturgii z namaszczeniem. (...) Drugi obraz, który pojawił się spontanicznie, w przeciągu kilku sekund, to obraz Jego pracowitości. To nie była zwykła pracowitość. Wszystkiemu, co czynił, towarzyszyło całkowite oddanie i poświęcenie. On tracił swoje życie, nie oszczędzając się. (...) I trzeci obraz, który zobaczyłem, to obraz ojca Sylwina w cieniu. Pomimo tego, że uczynił w swoim życiu naprawdę wielkie dzieła, on nigdy nie był gwiazdą - podkreślił w kazaniu ojciec Eliot.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Burmistrz: Śmierć ojca Sylwina poruszyła bardzo wielu ludzi

Na cmentarzu zmarłego pożegnał Ireneusz Antkowiak, burmistrz Pobiedzisk, rodzinnej miejscowości franciszkanina. W 2013 roku franciszkanin został ogłoszony "Honorowym Obywatelem Miasta i Gminy Pobiedziska".

- Śmierć ojca Sylwina poruszyła bardzo wielu ludzi w naszej społeczności. Bardzo współczujemy rodzinie. Mimo że kierujemy się wiarą, to jednak odczuwamy smutek. Pozwolę odczytać jeden z wpisów z mediów społecznościowych. Krótki i nietypowy. Myślę, że przyjaciel ojca Sylwina z ławy szkolnej będzie się cieszył, ponieważ nie mógł być tutaj dzisiaj z nami ze wględu na stan zdrowia: "Zbyszku, Bóg zapłać za chwile w harcerstwie, przy posłudze ministranckiej, za serdeczny, ostatni telefon, za ostatnie skreślone słowa i poparcie nazwy stadionu w Pobiedziskach. Do zobaczenia przy innym ogniu, w inny czas". (...) Tak się złożyło, że z ojcem Sylwinem znałem się długo, ponad 20 lat. Poznał mnie z nim jego kuzyn, były burmistrz Pobiedzisk, Krzysztof Wojdanowicz, dzisiaj też już świętej pamięci. Każde następne spotkanie czegoś mnie, ale też wszystkich nas w Pobiedziskach, uczyło. Uczyło nas pracowitości, odpowiedzialności za to, co robimy. Pytał nas, jak planujemy rozwój swojego miasta. Pomimo że 29 lat swego życia spędził w Jarocinie, to - ja przynajmniej mam takie odczucie - w sercu miał również zawsze Pobiedziska, swoją rodzinną miejscowość, swoich kolegów, przyjaciół. I tego właśnie nas uczył, że zawsze trzeba pamiętać o swoich. I za to jesteśmy Ci, ojcze Sylwinie, wdzięczni. Wiemy, że budowałeś kościół, klasztor. Wiemy, że zajmowałeś się formacją duchową młodych braci, ale zawsze znajdowałeś trochę czasu, żeby z nami porozmawiać i czegoś nas nauczyć - mówił burmistrz Pobiedzisk.

Reklama
ARTICLE_AD_3

W ostatniej drodze, mimo deszczu i wiatru, towarzyszyło ojcu Sylwinowi wielu parafian, również ci, którzy kilkadziesiąt lat temu wspólnie z nim budowali kościół św. Antoniego Padewskiego w Jarocinie. Wróciły wspomnienia, popłynęło też sporo łez. Ojciec Sylwin spoczął we franciszkańskiej kwaterze na cmentarzu komunalnym.

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Powiązane artykuły

Więcej

Czytasz nas regularnie?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze5

  • Ania · 12 min temu

    Zgadzam się z przedmówcą. Takich inicjatyw powinno być więcej.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Mieszkanka Jarocina · 2 godz. temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

  • Kasia_z_Cielczy · 3 godz. temu

    Dziękuję redakcji za rzetelne informacje z naszego terenu.