Przejdź do treści

WiadomościJarocin

Wybuch w piwnicy na osiedlu w Jarocinie. Ciężko poparzeni mężczyźni przewiezieni śmigłowcami do szpitali [ZDJĘCIA]

Dwóch mężczyzn w wieku 50 i 51 lat doznało poważnych obrażeń ciała po tym, jak w piwnicy bloku przy ul. Traugutta w Jarocinie doszło do wybuchu. Najprawdopodobniej poszkodowani w pomieszczeniu rozlewali łatwopalne substancje chemiczne.

Elżbieta Rzepczyk

3 min czytaniaAktualizacja:

Wybuch w piwnicy na osiedlu w Jarocinie. Ciężko poparzeni mężczyźni przewiezieni śmigłowcami do szpitali [ZDJĘCIA]
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

W sobotę wieczorem służby ratunkowe otrzymały wezwanie do pożaru w piwnicy bloku przy ul. Traugutta w Jarocinie. W zdarzeniu ucierpiało dwóch mężczyzn.

Wybuch w piwnicy na osiedlu w Jarocinie

Dyspozytor skierował na osiedle 5 zastępów straży pożarnych, a także Zespół Ratownictwa Medycznego. Mieszkańcy bloku zostali ewakuowani. Jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych lokatorzy wynieśli rannych na zewnątrz budynku.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

- Jak zajechaliśmy na miejsce, to zastaliśmy dwóch poparzonych mężczyzn. Jeden z nich był w ciężkim stanie. Drugi również miał poparzone drogi oddechowe, ale był przytomny - relacjonuje w rozmowie z Gazetą jeden z uczestników akcji ratunkowej.


Po ugaszeniu pożaru w piwnicy, strażacy przystąpili do przewietrzenia pomieszczeń i kontroli na obecność niebezpiecznych gazów.

- Równolegle do prowadzonych działań gaśniczych zastosowano wentylację nadciśnieniową. Przybyły na miejsce ZRM wraz ze strażakami udzielali pomocy medycznej osobie poszkodowanej - relacjonuje st. bryg. Robert Kaczmarek, zastępca Komendanta PSP w Jarocinie.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.


Akcja była bardzo trudna.

- Jeden z rannych początkowo nie chciał jechać z nami do szpitala, ale ostatecznie go przekonaliśmy, że hospitalizacja jest konieczna - mówi jeden z ratowników.

- Kiedy człowiek jest przytomny i nieubezwłasnowolniony to nie mamy prawa go zmuszać, aby z nami jechał do szpitala. Ale dobrze wiemy, że za godzinę lub dwie straci przytomność i jeżeli drogi oddechowe będą niedrożne, to może umrzeć - dodaje.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)


Do czasu przybycia drugiej karetki pogotowia z Pleszewa strażacy w koordynacji z medykami, również udzielali pomocy drugiemu z poszkodowanych. Jak uściśla zastępca komendanta PSP z piwnicy wyniesiono nadpalone elementy i dogaszono na zewnątrz obiektu. Strażacy kamerą termowizyjną sprawdzili piwnice. Nie stwierdzili ukrytych zarzewi ognia. Na szczęście nie znaleziono więcej osób poszkodowanych. Przed powrotem lokatorów do swoich mieszkań sprawdzono wszystkie pomieszczenia miernikiem wielogazowym na obecność tlenku węgla w powietrzu. Zagrożenia nie było.

Ciężko poparzeni śmigłowcami przewiezieni do specjalistycznych szpitali


Osoby uczestniczące w akcji ratunkowej twierdzą, że w piwnicy musiało dojść do wybuchu. Najprawdopodobniej mężczyźni rozlewali substancje chemiczne. Czy był to łatwopalny alkohol wysokoprocentowy? Niewykluczone, że któryś z poszkodowanych zapalił papierosa i wówczas doszło do eksplozji. W piwnicy oraz w plecaku jednego z mężczyzn znaleziono butelki z nieznaną substancją.
Mężczyzna w cięższym stanie trafił do szpitala w Jarocinie, a drugi został zabrany do Pleszewskiego Centrum Medycznego.

- W sobotę przed północą do pleszewskiego szpitala Zespół Ratownictwa Medycznego przywiózł pacjenta z oparzeniami termicznymi znacznej powierzchni ciała. Pacjent po zaopatrzeniu oraz wykonaniu diagnostyki, a także po przeprowadzeniu niezbędnych konsultacji w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, został w ciągu dwóch godzin przekazany Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu celem transportu do dalszej opieki medycznej na oddziale leczenia oparzeń w Poznaniu - mówi Ireneusz Praczyk, rzecznik prasowy Pleszewskiego Centrum Medycznego.

Reklama
ARTICLE_AD_3


W niedzielę po południu drugiego z poszkodowanych w ciężkim stanie helikopterem przewieziono do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Dymem potruło się także dwóch mężczyzn, który udzielali pomocy poszkodowanym. Nie wymagali pomocy medycznej.


Dlaczego w piwnicy doszło do wybuchu? Czy substancje zgromadzone w pomieszczeniu były legalne, odpowiednio przechowywane i czy prawidłowo się nimi posługiwano? Na te pytania póki co nie ma odpowiedzi. Pogotowie ratunkowe i straż pożarna podają, że na miejsce zdarzenia nie przyjechała wezwana kilkukrotnie policja. Oficer prasowy jarocińskiej komendy potwierdza, że funkcjonariusze nie dojechali na ul. Tragutta.

- Wszystkie patrole były na interwencjach - mówi asp. sztab. Agnieszka Zaworska.

- Nie prowadzimy w tej sprawie żadnych czynności - dodaje policjantka.


Przewodniczący osiedla Wojska Polskiego Waldemar Baranek mówi, że mieszkańcy bloku nie sygnalizowali mu, aby w piwnicy gromadziły się osoby i rozlewały substancje chemiczne.

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Powiązane artykuły

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze8

  • Marek z Żerkowa · 12 min temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Ewa · 2 godz. temu

    Brawo dla wszystkich, którzy się zaangażowali!

  • Ania · 3 godz. temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.