Przejdź do treści

400 kilometrów walki z samym sobą: Daniel Cajmer i Marcin Krell dotarli do celu dla małych wojowników

Zrobili to! Daniel Cajmer z Jarocina oraz Marcin Krell z Witaszyc udowodnili, że determinacja i szczytny cel potrafią pokonać nawet największe fizyczne wycieńczenie. Po 37 godzinach i 5 minutach morderczej walki na trasie ultramaratonu Parle Gravel Adventure Race, kolarze zameldowali się na metcie w Kołobrzegu, realizując swoje wyzwanie dla podopiecznych Fundacji „Ogród Marzeń”.

Bartosz Grześkowiak

2 min czytania9 zdjęć

Fot. arch. prywatne | Opis: Zrobili to! Daniel Cajmer z Jarocina oraz Marcin Krell z Witaszyc udowodnili, że determinacja i szczytny cel potrafią pokonać nawet największe fizyczne wycieńczenie.
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Początek wyprawy z poznańskiej Malty zapowiadał się optymistycznie. Daniel Cajmer wspomina, że przy zapisach nie mieli wątpliwości co do sukcesu, bazując na swoim zeszłorocznym doświadczeniu. Jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Temperatura sięgająca 31 stopni Celsjusza oraz brak sklepów na trasie stały się pierwszymi poważnymi przeszkodami.

Trasa z kilometra na kilometr stawała się trudniejsza, a perspektywa jazdy 110 km bez wody zrobiła bałagan w głowie. Zaczęły się podjazdy, a powietrze było już tak gęste, że chwilami oddech nie skutkował wciągnięciem powietrza do płuc - relacjonuje Daniel Cajmer.

Kolarze musieli schodzić z rowerów, by uspokoić tętno, a ich organizmy w pewnym momencie przestały przyjmować płyny.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Kryzys na 300. kilometrze

Prawdziwa próba charakteru nastąpiła jednak w nocy i nad ranem. Mimo gorączki, która dopadła obu zawodników, kontynuowali jazdę, marząc o ciepłym posiłku na 300. kilometrze. Na miejscu czekało ich jednak bolesne rozczarowanie.

Pit stop był nieczynny! Pierwszy raz się z czymś takim spotkaliśmy. I właśnie od tego momentu zaczęła się jazda głową - przyznaje Cajmer.

Zmuszeni prosić o wodę okolicznych mieszkańców, ruszyli w stronę Drawskiego Parku Krajobrazowego, zmagając się z głodem i odwodnieniem.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Burza, grad i „najdłuższe 20 kilometrów”

Kiedy wydawało się, że najgorsze upały mają za sobą, pogoda zafundowała im kolejny ekstremalny zwrot. Nad trasą rozpętał się „prawdziwy armagedon” z burzą, gradem i wichurą łamiącą gałęzie. Choć burza przyniosła ochłodzenie, zamieniła trasę w grzęzawisko błota i kałuż.

Końcówka trasy była wyścigiem z czasem. Do mety docierali zaledwie na godzinę przed upływem limitu.

Godzina 18.00 do mety jakieś 20 km i było to najdłuższe 20 km w życiu. To nieprawdopodobne jak szybko mijają kolejne kilometry po starcie, a jak wolno przed samą metą.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Więcej niż sport - cel, który daje siłę

Daniel Cajmer podkreśla, że w chwilach, gdy ciało odmawiało posłuszeństwa, to psychika i motywacja pozwalały jechać dalej. Dla obu kolarzy kluczowa była myśl o „małych wielkich wojownikach” - dzieciach walczących o sprawność w Fundacji „Ogród Marzeń”.

Wyprawa miała na celu zebranie środków na rehabilitację podopiecznych fundacji, przeliczając każdy kilometr na realne wsparcie finansowe. Choć kolarze swój morderczy wysiłek mają już za sobą, zbiórka nadal trwa. Organizatorzy zachęcają do docenienia tego wyczynu choćby drobną wpłatą, by symbolicznie „wykupić” kilometry przejechane przez Daniela i Marcina.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

9 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. pokonali 400 km ekstremalnej trasyZrobili to! Daniel Cajmer z Jarocina oraz Marcin Krell z Witaszyc udowodnili, że determinacja i szczytny cel potrafią pokonać nawet największe fizyczne wycieńczenie.Fot. arch. prywatne
  2. Po 37 godzinach i 5 minutach morderczej walki na trasie ultramaratonu Parle Gravel Adventure Race, kolarze zameldowali się na metcie w Kołobrzegu, realizując swoje wyzwanie dla podopiecznych Fundacji „Ogród Marzeń”.Fot. arch. prywatne
  3. Początek wyprawy z poznańskiej Malty zapowiadał się optymistycznie. Daniel Cajmer wspomina, że przy zapisach nie mieli wątpliwości co do sukcesu, bazując na swoim zeszłorocznym doświadczeniu. Jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.Fot. arch. prywatne
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Temperatura sięgająca 31 stopni Celsjusza oraz brak sklepów na trasie stały się pierwszymi poważnymi przeszkodami.Fot. arch. prywatne
  6. Trasa z kilometra na kilometr stawała się trudniejsza, a perspektywa jazdy 110 km bez wody zrobiła bałagan w głowie. Zaczęły się podjazdy, a powietrze było już tak gęste, że chwilami oddech nie skutkował wciągnięciem powietrza do płuc - relacjonuje Daniel Cajmer.Fot. arch. prywatne
  7. Fot. arch. prywatne

Więcej z regionu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze2

  • jarocinianin · 12 min temu

    Dziękuję redakcji za rzetelne informacje z naszego terenu.

  • Tomek · 2 godz. temu

    Dziękuję redakcji za rzetelne informacje z naszego terenu.