Przejdź do treści

WiadomościJarocin

Ochrona pobiła uczestników Sound of Freedom? "Odparto bezprawny zamach na życie"

43-latek z Jarocina oskarża pracowników firmy ochroniarskiej, że został pobity na festiwalu Sounds of Freedom 2023. Oberwać miały też towarzyszące mu osoby. Agencja Ochrony Mienia i Osób Sowa kategorycznie zaprzecza i ujawnia swoją wersję. Twierdzi, że to jej pracownicy zostali zaatakowani przez agresywnych uczestników festiwalu

Elżbieta Rzepczyk

8 min czytaniaAktualizacja:

Ochrona pobiła uczestników Sound of Freedom? "Odparto bezprawny zamach na życie"
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Sounds of Freedom 2023 był 5. już edycją festiwalu, który dla wielu uczestników jest przede wszystkim pożegnaniem beztroskich wakacji oraz odchodzącego powoli lata. Do Jarocina zjechali fani muzyki klubowej z całego kraju. Po koncertach jedna z uczestniczek festiwalu w mediach społecznościowych opublikowała post. Za jego pośrednictwem poszukiwała świadków zdarzenia, do którego jak wskazywała - miało dojść na imprezie. Twierdzi, że ona jak i jej mąż zostali pobici przez ochronę Sounds of Freedom.

Uczestnik Sounds of Freedom: Ochrona rzuciła się na mnie i mnie zglebowali

Wersja poszkodowanych. Para wraz ze znajomymi świetnie bawiła się na imprezie. Mężczyzna na terenie imprezy zakupił alkohol.

- Z terenu festiwalowego wyszedłem z piwem. Ochroniarze mi powiedzieli, że jak wyjdę, to nie wejdę. Mimo to wyszedłem z tym piwem i wtedy przecięli mi opaskę na ręce. Wkurzyłem się - opowiada jarocinianin proszący o zachowanie anonimowości.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Przyznaje, że doszło pomiędzy nim, a pracownikami ochrony do przepychanek słownych. Mężczyzna zadzwonił do żony, że nie może wejść na teren festiwalu. Po czym postanowił wejść na teren, gdzie trwały koncerty.

- Wbiegłem bez tej opaski do środka, po czym oni mnie zglebowali. Dostałem trochę ciosów. Ściągnęli mi kurtkę, w której były pieniądze i „wyrzucili” mnie poza teren imprezy - opowiada gość festiwalowy.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

43-latek przyznaje, że trochę „puściły mu nerwy”.

W międzyczasie teren festiwalu opuściła żona mężczyzny oraz towarzyszący im szwagier z synem.

- Ochrona zaczęła nas nagrywać telefonami komórkowymi. Małżonka podeszła do pani z ochrony i poprosiła, aby nie nagrywała, po czy dostała od jednego ochroniarza w głowę, potem uderzył ją drugi. Szwagier się zdenerwował i ruszył na nich. Ochrona wyciągnęła gaz i wszystkich nas zagazowali – opowiada mężczyzna.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Z relacji 43-latka wynika, że prócz niego ochrona gazu łzawiącego miała użyć w stosunku do jego żony, szwagra i osoby niepełnoletniej.

Festiwalowicz zadzwonił po policję. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce i spisali zeznania.

- Policjanci dali nam chusteczki, a ludzie przynosili wodę abyśmy mogli sobie oczy przetrzeć – opowiada jarocinianin.

Po incydencie para wróciła do domu.

Policja w Jarocinie potwierdza, że zawiadomienie o incydencie otrzymała po godzinie 2 w nocy.


43-letni mieszkaniec gminy Jarocin twierdził, że ochrona użyła w stosunku do niego gazu łzawiącego. Interweniujący funkcjonariusze przeprowadzili rozmowę ze zgłaszających jak i pracownikami ochrony. Ich relacje były rozbieżne. Zgłaszający utrzymywał, że ochrona użyła w stosunku do niego gazu łzawiącego. Pracownicy firmy ochraniarskiej zaprzeczali tym relacjom - relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie.

Ochrona Sound Of Freedom: Odparto bezprawny zamach na życie

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Agencje Ochrony Mienia i Osób Sowa sp. z o.o. Jej pełnomocnik, radca prawny Maciej Król w odpowiedzi na nasze pytania pisze, że nikt podczas imprezy nie został pobity przed pracowników ochrony SOWA.
Jak wyglądała sytuacja z udziałem 43-latka z Jarocina?

Wersja firmy ochroniarskiej.

„Zgodnie z regulaminem Organizatora Festiwalu, uczestnicy mieli prawo do opuszczania terenu imprezy masowej na podstawie posiadanych opasek, a po uprzednim poddaniu się kontroli odzieży i bagażu, mogli na teren festiwalu powrócić - pisze Maciej Król.

Ochrona: Uczestnik festiwalu awanturował się


„Mieszkaniec Jarocina, o którym prawdopodobnie mowa, opuścił teren imprezy masowej i chciał na nią powrócić. Niestety postanowił wejść na teren imprezy bramą wyjściową. Został niezwłocznie poinformowany przez członka służb, że musi poddać się kontroli odzieży i bagażu, a następnie wejść na teren jedną z czterech dostępnych bram wejściowych, gdzie po dokonaniu kontroli będzie mógł kontynuować przebywanie na terenie imprezy. Uczestnik powyższemu odmówił, a następnie - wyraźnie pobudzony - zaczął zakłócać porządek publiczny, używając słów powszechnie uważanych za obraźliwe; w szczególności odmówił poddania się kontroli odzieży i bagażu. Wiele inwektyw zostało skierowanych bezpośrednio do pracowników służb informacyjnych i porządkowych, które pomimo wielu wezwań nie zdołały uspokoić uczestnika, który nadal zakłócał porządek publiczny, ciągle będąc bardzo wyraźnie pobudzonym, odmawiał wielokrotnie wejścia wejściem, a nie wyjściem i poddania się kontroli. Członek służby porządkowej podjął decyzję o niewpuszczeniu awanturującego się uczestnika ponownie na teren festiwalu, ponieważ ten nie podporządkował się wezwaniom i uporczywie zakłócał przebieg imprezy. Została uczestnikowi zabrana opaska uprawniająca do przebywania na festiwalu. Wszelkie działania były zgodę z regulaminem imprezy, który został przez uczestnika zaakceptowany przy zakupie biletu na imprezę. Odmowa wstępu i zabranie opaski uprawniającej do wstępu, nie powstrzymało agresywnego uczestnika przed nielegalnym wtargnięciem na teren imprezy, z której został wyprowadzony przez pracowników służb ochrony” - pisze Maciej Król.

Reklama
ARTICLE_AD_3

Zdaniem pełnomocnika firmy do dalszej eskalacji całej sytuacji doszło w momencie, kiedy do agresywnego uczestnika dołączyła kobieta i dwóch mężczyzn. Pracownica służb porządkowych niezwłocznie rozpoczęła rejestrację przebiegu wydarzeń.

„Wspomniana wcześniej kobieta, zauważywszy, że kłótnia jest nagrywana, rzuciła się na pracownicę SOWA, którą uderzyła, między innymi, w twarz. Pracownica przewróciła się pod atakiem kobiety na kosze i barierki. Pozostali uczestnicy awantury zaczęli być bardziej agresywni. Wydarzenie to SOWA posiada zapisane jako audio i wideo. Przebieg zdarzenia został zabezpieczony na potrzeby postępowania policji i prokuratury. Marginalnie dodam, że nagrywanie uczestników imprezy masowej jest dopuszczalne na podstawie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. W związku z fizycznym atakiem na pracownice ochrony, zaszła konieczność użycia gazu w stosunku do agresorów. Jego użycie zostało dokonane na podstawie art. 20 ust. 2 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych w zw. z art. 11 i 12 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, albowiem w wyniku fizycznego ataku pary na pracownicę ochrony zaszła konieczność odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby " - pisze prawnik.

SOWA: Na pracowników ochrony rzuciło się trzech mężczyzn


"Pani, która fizycznie zaatakowała pracownicę ochrony (być może żona początkowego agresora), zagrażała bezpośrednio co najmniej zdrowiu pracowników ochrony, stąd użycie środków przymusu – w pierwszej kolejności właśnie z uwagi na jej atak (udokumentowany nagraniem audio i wideo). Następnie na pracowników ochrony rzuciły się pozostałe osoby – początkowy agresor oraz dwóch mężczyzn. W słusznej ocenie pracownika podejmującego interwencję, żaden z awanturujących się uczestników nie był kobietą w widocznej ciąży a ich wygląd nie wskazywał na wiek poniżej 13 roku życia, ani na widoczna niepełnosprawność. Tylko w stosunku do takich osób nie można używać środków przymusu bezpośredniego - wyjaśnia prawnik.

Użyty środek obezwładniający z dodatkiem substancji łzawiącej został użyty celem odparcia zamachu na życie lub zdrowie uprawnionego oraz pozostałych służb, które zostały przez uczestników zaatakowane – dodaje radca prawny.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Podaje, że agencja posiada nagrania z ataku i interwencji, a także nagrania ze stosowanych wobec pracowników wyzwisk i prób niszczenia bram wejściowych.

"Na wspomnianych nagraniach można także zauważyć, iż osoby, na których został użyty środek przymusu bezpośredniego, nie wymagają pomocy medycznej a niewielka ilość środka służyła jedynie do krótkotrwałego zakłócenia orientacji przestrzennej agresorów” – informuje Maciej Król.

Reklama
ARTICLE_AD_4


Pełnomocnik: Ochrona nie ma kurtki uczestnika festiwalu


Podaje, że SOWA nie posiada żadnej wiedzy na temat zagubionej przez uczestników odzieży.


„Co więcej, na jednym z nagrań, którym SOWA dysponuje, widoczna jest (już po interwencji ochrony) kurtka początkowego agresora, którą ten na siebie nakłada. SOWA nie ma też wiedzy na temat zagubionej gotówki przez jednego z uczestników – takie sytuacje nie były zgłaszane jej pracownikom – wyjaśnia radca prawny.

„Nie mogę wykluczyć, że wyraźnie pobudzony Pan agresor rzucił w złości kurtkę w nieznane sobie miejsce.
Pracownicy SOWA działali zgodnie z nadanymi im uprawnieniami, a użycie środków przymusu bezpośredniego nastąpiło w sposób niezbędny do osiągniecia celów tego użycia lub wykorzystania, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości – dodaje pełnomocnik.

Maciej Król wyjaśnia, że ochrona prawidłowo przeprowadziła interwencję i spółka nie ma podstaw do wystosowywania przeprosin. Pełnomocnik SOWY przygotowuje doniesienie o możliwości popełniania przestępstwa lub wykroczenia przez 34-latka i prawdopodobnie jego żony oraz dwóch nieustalonych osób, poprzez niewykonanie poleceń ochrony, wdarcie się na teren imprezy masowej oraz w zakresie możliwego naruszenia nietykalności cielesnej pracownika ochrony i co najmniej ich zniesławienia. Stosowne dokumenty, wraz z nagraniami zostaną prawdopodobnie do końca bieżącego tygodnia skierowane do prokuratury.

Uczestnin SOF w Jarocinie może sam dociekać sprawiedliwości


W sobotę mężczyzna udał się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, gdzie otrzymał pomoc medyczną. W SOR Jarocin lekarz stwierdził, że obrażenia, których doznał nie zagrażają jego życiu i zdrowiu. Specjaliści ocenili, że uszkodzenia ciała nie wymagały by leczenia powyżej 7 dni.


- Jest to naruszenie nietykalności cielesnej, ścigane z oskarżania prywatnego - precyzuje policjantka.

[AKTUALIZACJA 08.09 godz. 14.00]

Portalowi udało się pozmawiać z kolejną osobą, która ma zastrzeżenia do ochrony na festiwalu muzyki klubowej. Para na imprezę udała się z dziećmi.


- Pijany festiwalowicz zaczepiał moją siostrzenicę. Mój mąż podszedł i zwrócił mu uwagę. Ten mężczyzna zaczął się „sadzić” do mojego małżonka. Mój mąż zaczął krzyczeć, aby wezwać ochronę, po czym „zglebował” tego mężczyznę i się na nim położył. Ochrona, jak przybiegła, to się tak rozpychała, że ja dostałam rykoszetem pod żebra, a mój mąż strzał w tył głowy – relacjonuje uczestniczka festiwalu.

Ochrona z terenu imprezy wyprowadziła obu mężczyzn.

- Mężowi zerwali opaskę, ale małżonek zaczął się wykłócać. Zagroził, że zadzwoni na policję i oni tą opaskę mu oddali. Jak weszliśmy drugi raz to mój mąż został zaatakowany. Ktoś z pięści uderzył go w tył głowy. Poszliśmy do ochrony, a oni nas „olali” – kontynuuje nasza rozmówczyni.

Pracownicy agencji SOWA na prośbę kobiety skierowali do jej męża ratowników medycznych.Kobieta o tym, że jej mąż został uderzony poinformowała patrol policji, który przyjechał na wezwanie 43-letniego jarocinianina. Nie widziała samego zajścia z udziałem 43-latka. Para nie złożyła oficjalnej skargi z zastrzeżeniami odnośnie pracowników ochrony.

Organizatorami festiwalu byli Pr. Motion i Good Taste Production. Czy organizator wie o zajściu na imprezie? Jak ocenia pracę agencji SOWA? Takie pytania skierowaliśmy do Good Taste Production

Byliście świadkami incydentu? Co sądzicie o sprawie?

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się

Powiązane artykuły

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze2

  • Tomek · 12 min temu

    Szkoda tylko, że informacja pojawiła się tak późno. Mogliście dać znać wcześniej.

  • Tomek · 2 godz. temu

    Dziękuję redakcji za rzetelne informacje z naszego terenu.