Przejdź do treści

Mateusz Guzek chce pokonać Szlak Karpacki, żeby pomóc Stasiowi Kolasińskiemu z Lisewa [ZDJĘCIA]

Mateusz Guzek w sobotę (10 maja) wyrusza na Szlak Karpacki. Podejmuje wyzwanie, aby zebrać środki na leczenie Stasia Kolasińskiego z Lisewa. Każdy może pomóc wpłacając pieniądze do specjalnie utworzonej skarbonki lub wspierając zbiórkę utworzoną przez rodziców 3-latka na stronie siepomaga.pl.

Lidia Sokowicz

2 min czytania5 zdjęćAktualizacja:

Fot. Archiwum prywatne Mateusza Guzka
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Mateusz Guzek podkreśla, że uwielbia długodystansowe wędrówki. Teraz ma przed sobą mam poważne wyzwanie. Planuje przejście Szlaku Karpackiego, czyli niebieskiego szlaku turystycznego o długości około 430 kilometrów, prowadzącego z Rzeszowa do Grybowa. Uważany jest on za jeden z najdzikszych i najbardziej wymagających tras w Polsce, ponieważ jest rzadko uczęszczany, a do tego prowadzi przez odludne tereny, na których natura rządzi się swoimi prawami.

"Tym razem jednak ta droga ma dla mnie głębszy sens. Idę, żeby pomóc Stasiowi - wyjątkowemu chłopcu, który od urodzenia zmaga się z bardzo rzadką mutacją genetyczną. Stasiu jest jedynym znanym pacjentem z mutacją w genie TPP2. Ma zdiagnozowany niedobór odporności, ciężką postać atopowego zapalenia skóry, opóźnienie rozwoju i wymaga opieki wielu specjalistów w całej Polsce. Leczenie, diagnostyka, szczepienia, dojazdy do szpitali - to wszystko generuje ogromne koszty, a jego rodzina każdego dnia walczy o to, by zapewnić mu jak najlepsze życie i szansę na przyszłość. Z tej okazji otwieram zbiórkę charytatywną na leczenie Stasia. Jeśli możesz wesprzyj, udostępnij, dołącz. Każda złotówka ma znaczenie. Każde udostępnienie zwiększa szansę, że ktoś jeszcze się dołączy" - napisał w mediach społecznościowych Mateusz Guzek.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Nie trzeba podejmować wyzwania, wystarczy wpłacić choćby złotówkę do skarbonki na stronie www.siepomaga.pl/szlak-karpacki-dla-stasia.

Stasiu Kolasiński mieszka w Lisewie. 3-latek urodził się z mutacją genu TPP2, a przez ma opóźniony rozwój psychoruchowy. Do tego dochodzą jeszcze problemy z chorobami immunologicznymi i reumatologicznymi.

"Staś miewa bardzo duże problemy skórne. Cały czas pozostaje pod opieką dermatologów. Nikt nie wie dokładnie, co mu jest, a żadne leki na to nie pomagają. Stasiu cierpi z powodu niedoboru odporności. Synek ma też 1,5 cm krótszą nogę. Obecnie zbieramy na integrację sensoryczną, zajęcia z logopedą oraz neurologopedą. Staś w chwili diagnozy był jedynym zdiagnozowanym na świecie, dlatego diagnostyka i leczenie jest tak trudne" - piszą rodzice na stronie zbiórki.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Sonda

Czy wspieracie akcje charytatywne?

Wyniki — głosowanie zakończone

  • Tak, 80 procent
  • Nie, 20 procent

Łącznie: 138 głosów

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Photostory

5 zdjęć
  1. Fot. Archiwum prywatne Mateusza Guzka
  2. Fot. Archiwum prywatne Mateusza Guzka
  3. Fot. Archiwum prywatne Mateusza Guzka
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Fot. Archiwum prywatne Mateusza Guzka
  6. Fot. Archiwum prywatne Mateusza Guzka

Więcej z regionu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze8

  • Kasia_z_Cielczy · 12 min temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Stały czytelnik · 2 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.

  • Ewa · 3 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.