Przejdź do treści

Powódź 2024. Miasta na południu pod wodą, zniszczony most, obowiązkowa ewakuacja [NASZ RAPORT, ZDJĘCIA]

Trwa dramat tysięcy ludzi, którzy zamieszkują miejscowości na południu kraju, zalane przez wodę. Mimo ogromnego wysiłku służb, samorządów, oraz samych mieszkańców nie udało się zatrzymać żywiołu. I najgorsze: Z informacji podanych w niedzielę po południu wynika, że nie żyją dwie osoby.

Karolina Barełkowska

4 min czytaniaAktualizacja:

Powódź 2024. Miasta na południu pod wodą, zniszczony most, obowiązkowa ewakuacja [NASZ RAPORT, ZDJĘCIA]
Fot. arch. internet | Opis: Zalane Głuchołazy to wstrząsający widok.
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

O pierwszej śmierci poinformował premier Donald Tusk. – Mamy pierwszy stwierdzony zgon przez utonięcie, w powiecie kłodzkim. Mobilizujemy śmigłowce, do Wrocławia dociera pierwszy black hawk, będzie wyposażony w możliwości ratownictwa. Do dyspozycji będą także śmigłowce LPR – wyliczał w niedziele rano szef rządu.

Aspirant Tobiasz Fąfara z Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku dodał, że chodzi o mężczyznę, który zginął w miejscowości Krosnowice. – Otrzymaliśmy takie zgłoszenie, ale nasi funkcjonariusze na razie nie są w stanie dotrzeć do Krosnowic, ponieważ miejscowość jest zalana. Nie mamy żadnych ustaleń w tej sprawie. Nie wiemy, jakie były okoliczności i przyczyny śmierci – przyznał policjant.

Natomiast w rejonie jednego z potoków w Bielsku-Białej w niedzielę rano odnaleziono ciało 42-latka. Według wstępnych ustaleń mężczyzna utonął, choć ostateczną przyczynę zgonu ustali sekcja. To druga ofiara powodzi.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Miejscowości na południu kraju pod wodą. Trwa nierówna walka z żywiołem

U nas hest gorzej niż w 1997 roku – przyznają mieszkańcy oraz władze miast, które walczą obecnie z wielką wodą na południu kraju i walczyły z nią również 27 lat temu. Dramatycznie – naprawdę dramatycznie – jest w Kłodzku, Głuchołazach, Lądku-Zdroju, czy Stroniu Śląskim, gdzie pękła tama.

Najtrudniejsza sytuacja hydrologiczna występuje w województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim i małopolskim. W dorzeczach Odry i Wisły wystąpiły stany alarmowe i ostrzegawcze. W wielu miejscach trwa ewakuacja mieszkańców. Po raz pierwszy uruchomiony został zbiornik Racibórz Dolny, który przechwytuje falę wezbraniową na Odrze. W wielu miejscach jest naprawdę źle. Siła woda jest ogromna, porywa wszystko, co napotka po drodze. W Głuchołazach woda zniszczyła tymczasowy most.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Bartosz Bukała, mieszkaniec Głuchołazów, pracownik Urzędu Miasta i Gminy, przyznaje w rozmowie z nami, że wiele osób wierzyło, iż rzeka Biała Głuchołaska nie wyleje, a most, który powstał na czas budowania nowego, uda się go uratować. Niestety, żywioł okazał się silniejszy, niż początkowo uważano. Jak nam opowiada Bartosz Bukała, najgorzej sytuacja wygląda w centrum miasta, które znajduje się w dole. On sam mieszka w wyżej położonej części Głuchołazów, więc woda do niego nie dotarła.

– Nie mamy jednak prądu, gazu i wody – wylicza nasz rozmówca.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Na razie nie wiadomo, kiedy media zostaną na nowo podłączone. Wcześniej, jak przyznał Bartosz Bukała, mieszkańcy zostali poproszeni o przygotowanie się do powodzi. – Od środy byliśmy proszeni o zabezpieczenie swojego majątku, przeparkowanie samochodów oraz zrobienie zapasów wody i jedzenia – mówi.

Sytuacja jest dramatyczne. Część ludzi nadal nie chce opuścić swoich domów

Siła żywiołu jest tak ogromna, że nie trzeba być fachowcem, żeby zauważyć, iż nie sposób już nad nią zapanować. Premier Donald Tusk potwierdził w niedzielę, że wielu miejscach sytuacja jest ciągle bardzo dramatyczna. Najtrudniejsza jest w Kotlinie Kłodzkiej i w powiecie kłodzkim. To m.in. Stronie Śląskie i Lądek-Zrój.

Niestety w wielu miejscach powtarzają się sytuacje, że niektórzy mieszkańcy lekceważą stopień zagrożenia i odmawiają ewakuacji. W imieniu wszystkich służb, przypominam, żeby natychmiast wykonywać to wezwanie. Pamiętajcie, jeśli odmawiacie ewakuacji, stwarzacie poważne niebezpieczeństwo oraz problem nie tylko sobie, ale także służbom ratunkowym, bo to utrudnia ich ogólne działanie

– apelował szef rządu. Jak dodał, w wielu miejscach nie ma łączności. – Mówię tu głównie o telefonii komórkowej i Internecie. Podjęliśmy więc decyzję o użyciu Starlinków, które umożliwią podstawową łączność, jeśli chodzi o Wi-Fi. Powinno to ułatwić ewentualne akcje ratunkowe czy pomocowe – tłumaczył.

Reklama
ARTICLE_AD_3

Natomiast władze gminy Kłodzko przyznały, że zbliża się kolejna fala. – Większa o około 1 m. Wszystkich prosimy o zabezpieczenie mienia i przenoszenie się na wyższe kondygnacje – poinformowały.

Burmistrza Miasta Kłodzka Michała Piszko podał, że szkoły, przedszkola oraz żłobki na terenie miasta będą nieczynne do odwołania. Wcześniej pytany o sytuację w mieście przyznał: Przegraliśmy tę batalię.

(fot. FB/ Tatromaniak)

Woda dotarła również do Nysy. Miasto jest zalewane. Burmistrz Kordian Kolbiarz wydał komunikat z apelem o samoewakuację mieszkańców. Po południu zawyły syreny.

– Niestety nie jesteśmy w stanie określić siły i kierunków powodzi. Generalnie bezpiecznie jest „za rzeką”. Spakujmy dokumenty, klucze, leki, zapasy odzieży na 48h, jedzenie i wodę. Można wziąć koc, ładowarkę do telefonu – wyliczał burmistrz. Jak dodał, również w ich miejscowości nieczynne będą placówki oświatowe. Na razie w poniedziałek, a co do dalszych dni, mieszkańcy muszą śledzić komunikaty.

O tym, jak trudna jest sytuacja w Nysie, świadczy zdjęcie poniżej, przesłane przez czytelnika i opublikowane na profilu "Lubuscy Łowcy Burz"

(fot. internet, FB/Lubuscy Łowcy Burz)

Reklama
ARTICLE_AD_4

To dramat nie tylko ludzi, z żywiołem nie mają szans również zwierzęta

Już wiadomo, że wiele osób straciło dobytek swojego życia. Aby móc przeżyć, niektórzy musieli z domów po prostu uciekać. Nie było czasu na pakowanie. Fundacje, stowarzyszenia i schroniska apelują, aby nie zapomnieć o swoich zwierzętach. One również w konfrontacji z tym żywiołem nie mają żadnych szans.

(arch. fb/Mr Jarek Kefir & dr Odkleo: jarek-kefir.com).

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

W niedzielę media obiegły zdjęcie, na którym było widać psa, który nie mógł się wydostać z mostu tymczasowego w Głuchołazach. Jak się okazało, zwierzę popłynęło z prądem rzeki. Na szczęście zostało uratowane przez mieszkańców, m.in. pana Roberta. Poinformował o tym. m.in. poseł Łukasz Litewska.


W niedzielę po południu trwała również walka o ocealenie psa uwięzionego na wyspie w Krosnowicach.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

(fot. internet)

Więcej z regionu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze1

  • Marek z Żerkowa · 12 min temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.