Przejdź do treści

WiadomościNowe Miasto nad Wartą

Nowe Miasto nad WartąWiadomości

Radni podjęli decyzję w sprawie zamiaru likwidacji szkoły. Co dalej?

Chociaż niejednogłośnie, nowomiejscy radni przyjęli uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji Szkoły Podstawowej w Klęce. Głosowanie poprzedziła długa dyskusja, w której wzięło udział wielu mieszkańców gminy i przedstawicieli środowiska. Jaki będzie ciąg dalszy sprawy?

Bartosz Grześkowiak

10 min czytania40 zdjęćAktualizacja:

Fot. Bartosz Grześkowiak | Opis: Chociaż niejednogłośnie, nowomiejscy radni przyjęli uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji Szkoły Podstawowej w Klęce
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

W gminie Nowe Miasto nad Wartą funkcjonuje obecnie pięć szkół podstawowych - w Boguszynie, Chociczy, Kolniczkach, Nowym Mieście nad Wartą i Klęce. Ta ostatnia może zostać niebawem zamknięta. Podczas sesji rady gminy, która odbyła się w środę, 11 lutego, rajcy przyjęli uchwałę o zamiarze jej likwidacji.

Głosowanie poprzedził protest rodziców i nauczycieli pod Gminnym Ośrodkiem Kultury, gdzie odbywały się obrady. Na przygotowanych przez nich transparentach można było przeczytać m.in. „Decyzje zza biurka niszczą naszą szkołę”, „Tu uczą się dzieci nie liczby” czy „Wieś bez szkoły umiera”.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Problem z demografią i finansami

Społeczność szkoły zjawiła się już na poprzedzającej sesję komisji, na której dyskutowano nad przyszłością placówki. Obecny na niej prawnik i współautor audytu wykorzystanego do uzasadnienia zamiaru likwidacji, Tadeusz Konarski, wskazywał, z czego wynikła propozycja likwidacji podstawówki w Klęce.

Dwa główne parametry, które powodują, że spotykamy się tu dzisiaj, to z jednej strony oczywiście demografia, czyli spadek liczby dzieci, a w związku z tym liczby uczniów i wychowanków najpierw w przedszkolach, później w szkołach. Drugi parametr to oczywiście funkcjonowanie finansowe oświaty. Niestety tutaj sporo by można było mówić. Problem polega na tym, że po prostu pieniędzy nie wystarcza na oświatę. A nawet gdyby wystarczyło, to my musimy racjonalizować wydatki. […] Jak pokazują dane dla państwa gminy, w każdym kolejnym roku gmina dokłada do oświaty sporo pieniędzy kosztem, jak gdyby, innych zadań – wyjaśniał mecenas Konarski, wyliczając, że na same wydatki bieżące samorząd przeznaczy w tym roku około 9 milionów złotych.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

W podobnym tonie wypowiadał się wójt gminy, Wiesław Schreiber. Podkreślał, że wychodząc z uchwałą odważył się poruszyć kwestię, która dotyczy nie tylko Nowego Miasta nad Wartą, a wielu gmin w Polsce.

Żaden z nas, samorządowców nie chciałby zamykać szkół, wolimy je otwierać, rozbudowywać, wzbogacać ofertę edukacyjną. To niestety nasze trudne zadanie, żeby zbilansować wydatki, żeby pogodzić wszystkie zadania, które zostały przerzucone na samorząd zgodnie z ustawą. My jako samorządowcy bardzo byśmy się ucieszyli, gdyby finansowanie oświaty zostało przywrócone stronie rządowej. Jesteśmy gotowi zostawić sobie utrzymanie budynków, niech rząd decyduje o zatrudnieniu, o pensjach. Bylibyśmy wdzięczni, gdyby ten ciężar został z nas zdjęty – mówił włodarz.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Atuty szkoły w Klęce

Obecna na komisji i sesji społeczność Klęki, na czele z sołtysem Grzegorzem Gogulskim, wyrażała stanowczy sprzeciw likwidacji miejscowej podstawówki.

- Chciałam podkreślić, że rozumiem trudną sytuację samorządów i wyzwanie, przed jakim stoi gmina. Mam świadomość spadku liczby uczniów oraz rosnących kosztów utrzymania oświaty. Nie kwestionuję prawa organu prowadzącego do podejmowania działań strategicznych, jednocześnie jednak uważam, że zamiar likwidacji szkoły powinien być absolutną ostatecznością, a nie pierwszym rozwiązaniem problemów finansowych – mówiła dyrektor ZS w Klęce, Mariola Dzierla.

Zarówno ona, jak i przedstawicielki rodziców, nauczycieli oraz mieszkańcy podkreślali, że Zespół Szkół w Klęce to nie tylko budynek, a „miejsce, które od lat pełni funkcję edukacyjną, wychowawczą, społeczną, integrującą społeczność lokalną”.

- Dla wielu dzieci jest to szkoła pierwszego wyboru. Bezpieczna, bliska, znana szkoła, w której dzieci czują się zauważone, a nie anonimowe. Nasza szkoła na chwilę obecną zapewnia małe oddziały, co pozwala na indywidualną pracę z uczniem. Skutecznie wspiera dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, jest ważnym centrum życia lokalnego, miejscem spotkań, wydarzeń, uroczystości czy turniejów - wyliczała Mariola Dzierla.

Kontrowersje wokół audytu

Zebrani w GOK-u nauczyciele i rodzice mówili, że czują się dotknięci wynikami audytu, które stanowią uzasadnianie uchwały o zamiarze likwidacji szkoły. Podkreślali, że sugerują one, iż dzieci w Klęce nie mają zapewnionych odpowiednich warunków do rozwoju.

Przedstawione uzasadnienie likwidacji szkoły nie jest rzetelną analizą pedagogiczną ani społeczną. Jest zbiorem ogólnych tez, prognoz i przypuszczeń, które nie zostały poparte konkretnymi badaniami, danymi o uczniach ani opiniami niezależnych specjalistów. Pojawiają się w nim stwierdzenia o rzekomym braku rozwoju społecznego uczniów czy niemożności stosowania nowoczesnych metod nauczania. Jednak nie przedstawiono żadnych dowodów potwierdzających te twierdzenia. Stanowczo sprzeciwiamy się narracji, że małe klasy ograniczają rozwój dzieci. W rzeczywistości pozwalają na indywidualizację pracy, budowanie relacji i skuteczne wspieranie uczniów o różnych potrzebach – oceniała Malwina Szczepańska, przedstawicielka rady rodziców ZS w Klęce.

Zarówno rodzice, jak i radni, wyrażali opinię, że wyliczenia zawarte w uzasadnieniu uchwały nie pomagają w jasnej ocenie sytuacji w oświacie w gminie.

Niestety w uzasadnieniu projektu uchwały o zamiarze likwidacji szkoły, brakuje szczegółowej analizy kosztów jej funkcjonowania, a przede wszystkim rzetelnego porównania tych kosztów z potencjalnymi wydatkami, jakie gmina poniesie po likwidacji szkoły, związanymi chociażby z dowozem dzieci, utrzymaniem budynku czy reorganizacją placówki szkoły podstawowej w Nowym Mieście - mówiła Marta Trzeciak, przedstawicielka rady rodziców.

Piotr Czeszyk, p.o. dyrekotra Zespołu Szkół w Nowym Mieście nad Wartą ocenił, że w sytuacji likwidacji szkoły w Klęce i przeniesienia oddziałów jeden do jednego, w szkole w Nowym Mieście nie ma wystarczającej liczby pomieszczeń.

Zaufanie mieszkańców

Niektórzy z przedstawicieli lokalnej społeczności zarzucali wójtowi Wiesławowi Schreiberowi brak rozmowy ze społecznością szkolną, zanim zaproponowano zamiar likwidacji podstawówki.

- Pana hasło wyborcze brzmiało: „otwarci na dialog, skuteczni w działaniu”. Dziś widzimy, że to gorzka ironia. Trudno ten sposób działania nazwać dialogiem. Widzimy wyraźnie, że dialog owszem jest prowadzony, ale nie ze zwykłymi mieszkańcami, nie z rodzicami i nauczycielami. A skuteczność działania? Tak, jest skuteczne, lecz dla tabel, wskaźników i statystyk finansowych, a nie dla dobra i bezpieczeństwa dzieci – oceniła Marta Trzeciak, przedstawicielka rady rodziców.

- Szkołę można zamknąć jedną uchwałą, ale zaufanie mieszkańców, poczucie bezpieczeństwa dzieci i kapitał społeczny buduje się latami i bardzo łatwo można je stracić – puentowała w swoim wystąpieniu dyrektor ZS w Klęce, Mariola Dzierla.

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Reklama
ARTICLE_AD_3

Jak głosowali radni?

Radny Gerard Szymczak złożył wniosek formalny o usunięcie z porządku obrad punktów dotyczących Zespołu Szkół w Klęce. Większość radnych (dziewięć osób) odrzuciła ten pomysł. Dlatego głosowanie się odbyło. Uchwała dotycząca likwidacji podstawówki została przyjęta 9 głosami „za”.

Opowiedzieli się za nią radni:

  • Banaszak Marek
  • Kędziora Zofia
  • Koterba Mateusz
  • Matuszak Błażej
  • Nowak Mariusz
  • Senk Krystian
  • Szypura Lucyna
  • Twardowski Juliusz
  • Zacharyasz Leszek

Przeciw byli:

  • Banaszak Bartłomiej
  • Nyczke Jacek
  • Stachowiak Beata
  • Suś Aneta
  • Szymczak Gerard

Od głosowania wstrzymał się radny Fiderek Miłosz.

Poniżej prezentujemy opinie radnych na temat zamiaru likwidacji szkoły w Klęce wyrażone przed głosowaniem:

Juliusz Twardowski:

- Jeżeli nie przyjmiemy tej uchwały, to moim zdaniem temat umrze, wszyscy rozejdziemy się do domu i będziemy dalej stać w martwym punkcie. Dlatego ja będę za tą uchwałą. Mam nadzieję na szczerą rozmowę, dobre wyliczenia i konsultacje, abyśmy właściwą decyzję już ostateczną, podjęli mądrze, zgodnie z własnymi sumieniami i dla korzyści ogółu mieszkańców całej gminy, nie tylko jednego czy dwóch okręgów. Niestety, przyszło nam wybierać między mniejszym a większym złem.

Aneta Suś:

- W mojej opinii przedstawione dokumenty nie są obiektywne, są ukierunkowane i zawierają błędy. Mnie nie przekonały. Naprawdę zastanówmy się, czy chcemy w takim trybie działać, przy takiej presji czasu. Szanowni radni, to jest naprawdę złożona sprawa i bardzo delikatna. Będzie miała wiele skutków. Apeluję tutaj do rządzących na wyższych szczeblach. Proszę nie zostawiać nas z tym samych. Jako małe samorządy zostajemy pozostawieni sami sobie. Potrzeby są duże, a pieniądze na oświatę przekazywane nam przez rząd nie wystarczają. Niestety, stajemy przed takimi decyzjami, który naprawdę nie chcemy podejmować. Ani pan wójt, ani my, radni.

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Mariusz Nowak:

- Apeluję do mieszkańców sołectwa Klęka, pracowników szkoły - powołajmy komitet społeczny, który pomoże nam rozwiązać tę sytuację. Nikt z radnych nie chce być katem. Mam też pewne znaki zapytania związane z tym dokumentem, ale dla mnie ten termin nie jest wiążący, ponieważ muszą zostać wszystkie wątpliwości rozwiązane. Dlatego stwórzmy komitet, gdzie państwo, my jako radni oraz władze gminy usiądą nad tym, zastanowią się i wybierzemy kierunek, w którą stronę Klęka będzie się rozwijać. Wydaje mi się, że podjęcie tej uchwały jest początkiem dyskusji, bo tak jak radny Twardowski stwierdził - rozjedziemy się do domu i nic z tego nie będzie.

Miłosz Fiderek:

- Chciałbym zabrać głos w tej sprawie w sposób możliwie spokojny i wyważony, ponieważ każdemu z nas towarzyszy mnóstwo emocji, mając przed sobą taką decyzję. Gdybyśmy dzisiaj rozmawiali o zamiarze zamknięcia szkoły w Boguszynie, gdzie mieszkam i do której chodzą moje dzieci, czy szkoły w Chociczy, skąd pochodzę i do której ja uczęszczałem, dużo łatwiej byłoby mi powiedzieć nie. Chcę w ten sposób powiedzieć, że rozumiem, co czują mieszkańcy Klęki, rodzice, uczniowie, nauczyciele. Natomiast z drugiej strony, widzę bardzo realne szanse na pewien oddech finansowy gminy, na możliwości inwestowania w inne obszary, na które nigdy nie było środków. Przekonują mnie też przedstawione dane demograficzne. Po prostu rodzi się zbyt mało dzieci, żeby sprawa uległa zmianie. Jedyne co mnie nie przekonuje, to czas rozmów na ten temat. Mam chyba nieodosobnione wrażenie, że dzieje się to zbyt szybko. Rozumiem, że są terminy, gdzie trzeba złożyć dokumenty, ale nie do końca jestem przekonany, że to powinno w ten sposób wyglądać. Bardzo trudna decyzja przed radą. Chcę, żeby gmina miała środki na rozwój, ale mam też świadomość, że jeśli zamkniemy tę szkołę, to zamkniemy też pewien etap, niestety bez odwrotu, na zawsze.

Krystian Senk (po wypowiedzi radnego Juliusza Twardowskiego):

- Moje stanowisko jest takie przy dzisiejszym głosowaniu, jak pana Juliusza - czyli dzisiaj za zamiarem. A co będzie w przyszłości? Nie wiem, trzeba będzie zobaczyć. Myślę, że wszyscy tak jak dzisiaj siedzimy, musimy sobie zdać sprawę z jednej rzeczy - że to jest niemożliwe, żeby dalej utrzymać wszystkie pięć placówek, przy takiej ilości dzieci. To, że zaczniemy temat odwlekać, na pewno nie pomoże w jakikolwiek sposób. Na pewno z mojej perspektywy - dalsze analizy, przede wszystkim myślę o analizie rozłożenia demografii i tego ile dzieci pomiędzy szkołami migruje, bo to też by nam pokazało jakąś tendencję. Głosowanie za tym, żeby zamiar podjąć, otworzy drogę do poznania opinii kuratora.

Banaszak Bartłomiej:

- Argumenty obu stron są bardzo zasadne, jednak brakuje mi osobiście kwestii, co dalej. Czy szkoła w Nowym Mieście pomieści uczniów, których ma przyjąć z Klęki? Nie wiemy, czy nie będziemy musieli uruchomić drugiej zmiany, a jeżeli tak, to znowu wzrosną koszty. Biorąc pod uwagę życie społeczne w Klęce, tracimy punkt, w którym ta wspólnota jest bardzo zintegrowana. Boję się też, że zamykając szkołę ludzie zaczną uciekać, nie tylko z Klęki. Zacznie nam uciekać pieniądz, który wpływa do budżetu.

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Reklama
ARTICLE_AD_4

Co dalej ze szkołą w Klęce?

Uchwała o zamiarze likwidacji szkoły poprzedza uchwałę rozstrzygającą – czyli o samej likwidacji. Tej drugiej radni nie muszą jednak podjąć.

Teraz wójt Wiesław Schreiber musi zawiadomić kuratora o światy o zamiarze likwidacji i złożyć wniosek o wydanie jego opinii w sprawie. Powiadomieni muszą być też rodzice. Rozpoczną się spotkania ze społecznością szkolną i wszystkimi zainteresowanymi osobami. Ruszają dyskusje o możliwych scenariuszach dotyczących przyszłości placówki.

Zaplanowano już spotkanie z rodzicami uczniów z Klęki. Odbędzie się ono we wtorek 17 lutego o godzinie 18:00 w ZS w Klęce. Szczegóły poniżej.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Dzień wcześniej, 16 lutego odbędzie się spotkanie osób zainteresowanych założeniem społecznej rady ds. oświaty, w skład której mają wejść radni, rodzice i nauczyciele. Jej utworzenie zaproponował podczas komisji oświaty radny Mariusz Nowak.

W trakcie sesji rady gminy odczytany został list poseł Lidii Czechak, w którym ta zadeklarowała „gotowość włączenia się w działania na rzecz utrzymania szkoły podstawowej w Klęce oraz wsparcia wszelkich inicjatyw, które pozwolą zachować tę placówkę dla obecnych i przyszłych pokoleń mieszkańców gminy”.

Jak ocenił podczas minionej komisji oświaty mecenas Tadeusz Konarski, jeśli podjęta zostanie decyzja o likwidacji szkoły, stosowna uchwała powinna zostać przyjęta za około dwa miesięce.

Potwierdzą to ci, którzy zajmują się zarządzaniem oświatą. Tak naprawdę uchwały ostateczne powinny przypaść na termin przed rozpoczęciem projektowania arkusza organizacyjnego, żeby dyrektorzy szkół, ale też nauczyciele i pozostali pracownicy wiedzieli, jak będą pracować od nowego roku szkolnego. Jaki to jest termin? Musimy się, że tak powiem, z tym uporać do końca kwietnia, ewentualnie w maju, kiedy organ prowadzący będzie zatwierdzał kursy – mówił podczas komisji oświaty Tadeusz Konarski.

Photostory

40 zdjęć
Pomiń galerię ↓
  1. Zlikwidują szkołę w Klęce? Wójt i radni obradują na komisjiRadni obradują, ludzie protestująFot. Bartosz Grześkowiak
  2. Czy dojdzie do zamknięcia Szkoły Podstawowej w Klęce?Podczas dzisiejszej sesji rady gminy Nowe Miasto nad Wartą ma odbyć się głosowanie w sprawie uchwały o zamiarze likwidacji placówki.Fot. Bartosz Grześkowiak
  3. Wcześniej wójt i radni spotkają się na połączonym posiedzeniu komisji. Jaka decyzja zostanie podjęta?Wcześniej wójt i radni spotkają się na połączonym posiedzeniu komisji. Jaka decyzja zostanie podjęta? Jesteśmy na miejscu.Fot. Bartosz Grześkowiak
  4. Reklama
    PHOTOSTORY_AD_1 · inside_gallery_1 (desk 801 / mobi 81)
  5. Radni obradują, ludzie protestują. Pod urząd przyszło kilkanaście osób z transparentamiZgodnie z dokumentem, w przypadku likwidacji szkoły, uczęszczający do niej uczniowie (95 dzieci) będą mieli zapewnioną możliwość kontynuowania nauki w Szkole Podstawowej w Nowym Mieście nad Wartą. Przedszkole (37 dzieci) również funkcjonowałoby w ramach zespołu szkół w Nowym Mieście nad Wartą.Fot. Bartosz Grześkowiak
  6. Radni obradują, ludzie protestują. Pod urząd przyszło kilkanaście osób z transparentamiW rozmowie z portalem jarocińska.pl, która odbyła się 5 lutego, wójt gminy Nowe Miasto nad Wartą, Wiesław Schreiber, podkreślił, że wraz z radnymi chce przedyskutować analizę dotyczącą sytuacji w oświacie, która została przygotowana dla samorządu i m.in. stanowi uzasadnienie uchwały dotyczącej zamiaru likwidacji placówki.Fot. Bartosz Grześkowiak
  7. Radni obradują, ludzie protestują. Pod urząd przyszło kilkanaście osób z transparentamiFot. Bartosz Grześkowiak

Więcej z Nowego Miasta nad Wartą

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze1

  • Marek z Żerkowa · 12 min temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.