Przejdź do treści

SportJarocin

Świt uratował punkt, Jarota straciła dwa

Podziałem punktów zakończył się mecz 15. kolejki III ligi grupy II. Na stadionie w Jarocinie w niedzielę, 31 października zawodnicy Piotra Garbarka zremisowali z faworyzowanym Świtem Skolwin Szczecin, choć do 85. minuty prowadzili różnicą dwóch bramek.

Dawid Borucki

3 min czytania

Świt uratował punkt, Jarota straciła dwa
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

Ostatnie mecze w wykonaniu Jaroty Jarocin nie napawały dużym optymizmem. Przed tygodniem w Gniewinie udało się dzięki bramce Antoniego Prałata przerwać serię pięciu meczów bez punktów, ale seria spotkań bez wygranej przedłużyła się do ośmiu. Do Jarocina w niedzielę przyjechała czwarta drużyna ligi. Świt Skolwin Szczecin zaledwie trzy dni wcześniej rywalizował w 1/16 finału Pucharu Polski i przegrał tylko 0:1 z Legią Warszawa.

W pierwszych minutach działo się niewiele. W 3. minucie goście oddali strzał głową, z którym poradził sobie Sebastian Lorek. Większość czasu oglądaliśmy grę w środkowej tercji boiska, bez sytuacji podbramkowych. W 16. minucie dośrodkowanie z lewego skrzydła bardzo nieporadnie próbowali wybić zawodnicy Świtu. Skończyło się to zagraniem piłki ręką i rzutem karnym dla Jaroty. Do jedenastki podszedł Krzysztof Bartoszak i zdobył swoją czwartą bramkę w sezonie. Nie minęło wiele czasu, a znów gorąco było pod bramką przyjezdnych. Tym razem piłka po dużym zamieszaniu w szesnastce nie chciała wpaść do bramki gości. Jednak w 26. minucie po raz drugi zatrzepotała w siatce. Wstrzelenie piłki w pole karne przez Kacpra Szymankiewicza wykorzystał Bartoszak i było już 2:0. Po kolejnych dziesięciu minutach znów było groźnie pod bramką Świtu. Tym razem duże zamieszanie przyniosło żółtą kartkę m.in. dla Jędrzeja Ludwiczaka, który zaatakował piłkę trzymaną już w rękach przez bramkarza. Jeszcze w pierwszej połowie Świt oddał kolejny strzał głową, tym razem nad bramką, a chwilę później spore zamieszanie wywołał złym wybiciem Lorek, ale bez konsekwencji bramkowych.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

Po pierwszej połowie Jarota miała wszystko w swoich rękach, aby w końcu wygrać w Jarocinie – po raz pierwszy w tym sezonie – oraz zakończyć serię meczów bez porażki. JKS prowadził 2:0, a rywale nie potrafili wystawić na poważniejszą próbę Lorka. W drugiej odsłonie ten obraz się zmienił. Świt w pierwszych minutach oddał dwa strzały – pierwszą próbę zablokował Ludwiczak, a przy drugiej piłka musnęła siatkę za poprzeczką. Odpowiedział Mateusz Dunaj, ale jego uderzenie również nie leciało w światło bramki. W kolejnych minutach mieliśmy dwa obronione strzały gości przez Lorka oraz uderzenie Kacpra Szymankiewicza – nad poprzeczką. Kwadrans przed końcem spotkania ładną kontrę wyprowadził Marcin Konopka, który zagrał w pole karne do Sebastiana Kamińskiego. Nie było to idealne podanie, bo skrzydłowy JKS-u musiał gonić piłkę, aby dobiec do niej przed bramkarzem, który dobrze skrócił kąt i obronił strzał. Wszystko, co złe dla Jaroty, rozpoczęło się w 85. minucie. Podobnie jak w Gniewinie, rywale mieli rzut karny po faulu Marcina Maćkowiaka. Jedenastkę wykorzystał Adam Ładziak. Świt poczuł szansę, a sędzia doliczył osiem minut. W piątej minucie dodatkowego czasu gry Jakub Kuzko najwyżej wyskoczył w szesnastce Jaroty i głową skierował piłkę do siatki. Piłka leciała tuż przy słupku, gdzie stał Piotr Skokowski i można odnieść wrażenie, że kapitan JKS-u trochę przeszkodził w interwencji Lorkowi. Tym samym faworyt w samej końcówce wyrwał Jarocie punkt.

Kolejnym rywalem Jaroty będzie ostatni zespół ligi – Kluczevia Stargard. Nie będzie to łatwe spotkanie, bo beniaminek w ostatni weekend pokonał w Bydgoszczy Zawiszę, co było ich pierwszym zwycięstwem w sezonie. Mecz w Stargardzie odbędzie się w sobotę, 6 listopada. Pierwszy gwizdek o 14:00.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

Jarota: Sebastian Lorek – Piotr Skokowski, Marcin Maćkowiak, Jędrzej Ludwiczak, Szymon Komendziński – Sebastian Kamiński, Mateusz Ławniczak (72’ Marcin Konopka), Kacper Szymankiewicz (88’ Patryk Rzepka), Mateusz Dunaj – Antoni Prałat (64’ Piotr Stachowiak), Krzysztof Bartoszak

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Więcej ze sportu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze7

  • Kasia_z_Cielczy · 12 min temu

    Byłam na miejscu, wszystko wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciach.

    Redakcja jarocinska.pl · 5 min temu

    Dziękujemy za komentarz. Sprawdzimy to i zaktualizujemy tekst, gdy tylko będziemy wiedzieć więcej.

  • Stały czytelnik · 2 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.

  • Ewa · 3 godz. temu

    Mam nadzieję, że ktoś z urzędu to przeczyta i wyciągnie wnioski.