Przejdź do treści

Szyją torebki, robią kartki. Poznaj Pracownię Szwagierek z Nowego Miasta

Wiesława Łuczak i Lidia Janicka były nauczycielkami, obecnie są na emeryturze. Mieszkają w Nowym Mieście. Na facebooku można zobaczyć ich dzieła na profilu „Pracownia Szwagierek”. Nazwa jest zgodna z prawdą, bo prywatnie łączą je więzi rodzinne.

Lidia Sokowicz

4 min czytaniaAktualizacja:

Szyją torebki, robią kartki. Poznaj Pracownię Szwagierek z Nowego Miasta
Reklama
UNDER_PHOTO · under_photo

- Zdarza się, że ludzie myślą, że zatrudniamy pracowników. Może w przyszłości pomyślimy o zarejestrowaniu działalności, ale trochę przeraża nas biurokracja. Dlatego nasza działalność jest hobbystyczna. Nie sztuką jest jednak wyprodukować, ale sprzedać. Do tej pory w internecie nie udało nam się tam sprzedać ani jednego dzieła. Są polubienia, ale na tym się kończy. Dlatego najczęściej nas lubią ci, którzy np. dostali torebkę w prezencie - wyjaśnia Wiesława Łuczak, która wraz z Lidią Janicką tworzy profil „Pracowni Szwagierek”.

Obie panie przekonują, że warto znaleźć sobie jakąś pasję, bo zmiana trybu życia związana z przejściem na emeryturę dla wielu osób bywa trudnym doświadczeniem. One na nadmiar czasu nie narzekają.

Reklama
ARTICLE_AD_1 · slot_art_1 (desk 11 / mobi 1)

- Kiedy szyję torebki, to efekt mam niemal od razu, po kilku godzinach i to daje satysfakcję. Ucząc w szkole kilkadziesiąt lat, trzeba było czekać bardzo długo - dodaje pani Wiesia.

Uszycie torebki w zależności od rodzaju materiałów zajmuje jej 4-5 godzin.

- I tego włożonego czasu nawet się nie liczy. Trudno jest wycenić taką pracę. Robię to dla przyjemności, ale mąż obawia się, że mu zupełnie dom zawalę torebkami. Dwa plecaki za pośrednictwem moich dzieci trafiły na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jeden pojechał do Warszawy, a drugi do Szczecina - wymienia.

Czytasz nas często?

Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.

Szyją torebki, robią kartki. Poznaj Pracownię Szwagierek z Nowego Miasta

Najwięcej prac powstaje w długie, zimowe wieczory. Przez pozostałą część roku pierwszeństwo mają inne zajęcia m.in. w ogródku.

- Podchodzimy do życia tak, żeby nie pozostawiać po sobie śladu śmieciowego. Kiedyś miałam okazję zobaczyć, ile marnuje się tkanin zupełnie niepotrzebnie. No i jesteśmy z czasów, gdy wszystkiego brakowało. I zawsze było nam żal cokolwiek wyrzucić. Wszystko mogło się przecież przydać, również w szkole. Pierwsze torby zaczęłam szyć w ostatnim roku pracy. Konieczność ciągłego przenoszenia się spowodowała, że zaczęłam szyć torby, siatki na zeszyty, książki, laptopa. I moje dzieci stwierdziły, że to bardzo dobrze wpisuje się w up-cykling, który jest trendy. No i w modzie jest też rękodzieło - wspomina Wiesława Łuczak.

Podkreśla, że rzeczy wykonywane przez nią i jej szwagierkę są niepowtarzalne. Nie ma dwóch identycznych egzemplarzy.

Reklama
ARTICLE_AD_2 · slot_art_2 (desk 12 / mobi 2)

- Moje umiejętności, jeśli chodzi o szycie, zawdzięczam mojej babci, która uczyła się na krawcową. Często szyła nam ubrania. Do dzisiaj jestem pod wrażeniem jej ogromnej cierpliwości, gdy mnie uczyła szyć na maszynie. W czasach braków sama szyłam sobie ubrania, proste spódnice, bluzki. Teraz po latach wróciło to i szyję torby. Wykonuję też naprawy i poprawki krawieckie - dodaje.

Szyją torebki, robią kartki. Poznaj Pracownię Szwagierek z Nowego Miasta

Tworzenie torebek i plecaków zaczyna się od kawałków materiału, które trzeba do siebie dopasować. Wykorzystywane są nie tylko skrawki, ale również fragmenty ubrań - spódnic, spodni czy płaszcza, a ostatnio nawet krawaty. Są torebki odpowiednie na lato, jak i wersje bardziej zimowe. W „Pracowni Szwagierek” powstają też kosmetyczki, etui na klucze. Z firanek szyte są woreczki na lawendę. Rośliny, które znajdują się w środku, pochodzą oczywiście z ogrodu pani Wiesi.

- Niczego nigdy nie mierzę. Dopiero w trakcie pracy zastanawiam się, czy będzie to torebka czy plecak, czy będzie na długim, czy krótkim pasku albo czy na jednym, a może na dwóch krótszych „rączkach”. Nie tworzę wcześniej żadnych projektów, rysunków. Lubię takie rzeczy. I jak ktoś jeszcze to pochwali. Robię to nie dla zarobku, ale dla własnej przyjemności i żeby przekonać ludzi, że warto korzystać z toreb, a nie z foliowych reklamówek - tłumaczy pani Wiesia.

Twórczynie „Pracowni Szwagierek” przyznają, że często szukają inspiracji w internecie. Dużo dają im również zajęcia prowadzone w bibliotece w Nowym Mieście. - Robię też samodzielnie donice do ogrodu i zaczęłam malować obrazy. Wcześniej nie miałam na to czasu. To jest pomysł, jak dobrze spędzić emeryturę. Nawet w późniejszym czasie można się nauczyć się czegoś nowego albo odkopać jakąś zarzuconą dawno pasję - dodaje.

Reklama
ARTICLE_AD_3

Szyją torebki, robią kartki. Poznaj Pracownię Szwagierek z Nowego Miasta

Lidia Janicka specjalizuje się w kartkach i albumach okolicznościowych. Córka kuzynki, która też się tym zajmuje, zasugerowała jej warsztaty.

- I tam dopiero zobaczyłam, jakie rzeczy można tworzyć. Byłam już trzy razy. Najbardziej lubię robić zamówienie pod konkretną osobę czy wydarzenie. Wtedy można spersonalizować kartkę. Pierwsze kartki robiłam z rzeczy z odzysku np. fragmentów opakowań, ale potem stwierdziłam, że to za mało. Nad każdą kartką siedzę po 5 godzin. To nie jest coś, na czym można dużo zarobić, chodzi raczej o przyjemność tworzenia - zapewnia.

Bądź na bieżąco

Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.

Robótek na szydełku nauczyła się w szkole podstawowej. Później od mamy również robienia na drutach. Wykonuje chusty, szaliki, pokrowce na fotele i poduszki, a nawet torebki z włóczki, a na święta tworzy m.in. ozdoby z kamieni przywiezionych znad morza czy kawałków drewna. Pani Lidka dużo ćwiczy i biega, a przez półtora roku startowała w Mistrzostwach Mastersów w lekkoatletyce. W zeszłym roku miała pobiec w Portugalii, niestety pandemia spowodowała, że wyjazd nie doszedł do skutku. Wraz ze szwagierką codziennie robią kilkukilometrowe marsze. Marzą im się podróże. Same wykonują też remonty w swoich domach. Nie mają problemu z położeniem tapety, pomalowaniem ścian, odnowieniem mebli czy zrobieniem drewnianej boazerii.

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

Więcej z regionu

Więcej

Polecane w sieci

Taboola · placeholder

Masz informację?

Coś ważnego dzieje się w Twojej okolicy?

Masz zdjęcie lub film? Daj znać naszej redakcji — sprawdzimy każdą informację z Jarocina i okolic.

Dziennikarz dyżurny · redakcja@jarocinska.pl

Komentarze2

  • Stały czytelnik · 12 min temu

    Brawo dla wszystkich, którzy się zaangażowali!

  • jarocinianin · 2 godz. temu

    Czy wiadomo już, kiedy dokładnie ruszą prace? Mieszkam niedaleko i to dla nas ważne.