WiadomościJarocin
JarocinWiadomości
Zmiany w jarocińskim szpitalu. Czy salowe powinny obawiać się o pracę? Mamy stanowisko prezesa lecznicy w tej sprawie
Ostatnie zmiany w Szpitalu Powiatowym w Jarocinie wywołały wiele niepokoju i emocji nie tylko u personelu i pacjentów, ale i mieszkańców. Zapadła bowiem decyzja o likwidacji dwóch oddziałów - położnictwa i noworodkowego. Reorganizacja dosięgła też innych zakresów usług lecznicy, między innymi salowych.
W Szpitalu Powiatowym w Jarocinie pracują 33 salowe. Część z nich jest zatrudniona na umowę o pracę, a część na umowę zlecenie.
Jarociński szpital ogranicza koszty i chce zlikwidować dwa oddziały
Szpital po zmianie prezesa i objęciu tej funkcji przez Beatę Walczak-Silińską, przechodzi reorganizację. Jej celem jest między innymi takie ograniczenie kosztów, które pozwoli placówce na samodzielność finansową i nie korzystanie z pomocy samorządu powiatowego w tym zakresie.
W ramach tej reorganizacji szefostwo szpitala w porozumieniu z zarządem powiatu zdecydowało o likwidacji dwóch oddziałów - położnictwa i noworodkowego, co odbiło się szerokim echem, wzbudziło wiele emocji i doprowadziło do protestu personelu lecznicy. Procedura już się rozpoczęła, ale - jak zaznacza prezes Beata Walczak-Silińska, sprawa nie jest jeszcze przesądzona.
Jeśli doszłoby do likwidacji oddziałów, pracę straciliby lekarze i 16 pielęgniarek i położnych.
Czytasz nas często?
Dodaj jarocinska.pl jako źródło w Google. Dzięki temu nasze lokalne wiadomości mogą częściej pojawiać się w Twoich wynikach.
Prezes jarocińskiego szpitala: „Salowe będą potrzebne”
Inną grupą zawodową w szpitalu, która obawia się o swoją przyszłość są salowe. Jest ich 33. Część z nich jest zatrudniona na umowę o pracę - 19, a część na umowę zlecenie - 14.
- Od kiedy jest nowa prezes, salowe w jakiś losowy sposób są wybierane i proponuje się im umowy zlecenia albo daje wypowiedzenia - twierdzi jedna z nich.
Prezes szpitala Beata Walczak-Silińska dementuje te informacje.
- Nasze salowe nadal pracują. Ale półtora miesiąca temu przeprowadziłam rozmowę z ich koordynatorką, żeby się dowiedzieć, jakie zakresy pracy mają te panie i jaka byłaby optymalna ich liczba do obowiązków, które pełnią. Chciałam się zorientować, jakie zmiany można wprowadzić, żeby były one z jednej strony korzystne dla szpitala, a z drugiej nie krzywdziły tych pań - wyjaśnia Beata Walczak-Silińska.
Prezes lecznicy przyznaje, że 2 salowe - z 35, które pracowały, kiedy obejmowała stanowisko - otrzymały propozycję przejścia na umowy zlecenie.
- Jedna z nich przeszła na świadczenie przedemerytalne, a druga nie zgodziła sie na zminę formy zatrudnienia i otrzymała wypowiedzenie. Wszystko to zostało uzgodnione z koordynatorką salowych. Pozostałe panie pracują na dotychczasowych warunkach - informuje szefowa jarocińskiej lecznicy.
Beata Walczak-Silińska podkreśla, że szpital nie chce się pozbywać salowych, ponieważ w perspektywie ma uruchomienie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, gdzie pojawią się nowe pomieszczenia i powierzchnie, gdzie ich praca będzie potrzebna.
- Musimy przetrwać do tego czasu - stwierdza prezes szpitala.
Co sądzicie na temat sytuacji w jarocińskim szpitalu - piszcie w komentarzach, czekamy na Wasze merytoryczne opinie i głosy w sondzie.
Sonda
Jak oceniasz decyzję o likwidacji oddziałów w Szpitalu Powiatowym w Jarocinie?
Wyniki — głosowanie zakończone
- Fatalna, nie rozumiem argumentów, 69 procent
- Zła, ale rozumiem powody, 11 procent
- Dobra decyzja, nie można inaczej, 15 procent
- Trudno mi to ocenić, 5 procent
Łącznie: 2697 głosów
Bądź na bieżąco
Najważniejsze wiadomości z Jarocina i okolic raz dziennie w Twojej skrzynce.
